02/09/2017
Krótki reportaż z podróży do stolicy.
G. parę dni temu, w ramach delegacji, odwiedził Warszawę.
„O budynkach i zabytkach pisać nie będę. Syrenka, zamek czy pałac jak stały tak stoją 😊
Chciałbym się skupić na dwóch muzeach, które zobaczyłem.
Pierwszym z nich było Muzeum Fryderyka Chopina. Na „dzień dobry” przywitała mnie bardzo sympatyczna obsługa. Do biletu otrzymałem specjalną kartę, która służyła do uruchamiana multimediów w trakcie wędrówki po muzeum, a było ich dosyć sporo.
Co do zwiedzania? Dużo, bardzo dużo… i ciekawie. Ekspozycje zrobione w nowoczesnym stylu ale z elementami oldschool. Wyciszone kabiny z muzyką, ostatni fortepian Chopina czy oryginalne rękopisy to gratka dla fanów artysty. Nie ma co się rozpisywać – trzeba zobaczyć! 😊
Pod tym adresem można zapoznać się z krótką reklamą obiektu: www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=HBFQv2kxVE0
Polecam gorąco.
Punkt drugi na mojej liście to Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Miejsce intrygujące. Będą plusy i minusy. Ale od początku. Ponownie – bardzo miła i uśmiechnięta obsługa 😊 Można spacerować solo, z przewodnikiem lub z słuchawkami.
Wystawy nowoczesne a technologii napakowane jakbyśmy wyruszali w kosmos 😉 Wszystko to powoduje, że wystawę stałą można by oglądać cały dzień. Jedni tak lubią, inni niekoniecznie.
Ogromną zaletą jest ogrom miejsca, dzięki temu nie napotka się na swojej trasie turystycznej masy – jest swobodnie. Co najwyżej kolejki do multimedialnych zabawek.
Dużo wyklejanek i tekstów na ścianach, co z jednej strony nadaje uroku a z drugiej dokłada kolejnych treści do czytania – po kilku ów tekstach zaczynamy czuć zmęczenie 😉.
Wielką zaletą są dopracowane rekonstrukcje miejsc np. plac targowy, bima czy żydowska ulica. Ja osobiście uwielbiam chodzić po muzeach gdzie wszystko ułożone jest chronologicznie, czyli od czasów najdawniejszych do współczesnych – tak jest i tu.
Na koniec oprawa muzyczna, która zapada w pamięć. Od modłów po odgłosy lecących bombowców… robi wrażenie… Po opuszczeniu głównej części muzeum można coś przekąsić w restauracji, która specjalizuje się w daniach żydowskich 😊
Będąc w Warszawie trzeba zerknąć do POLIN na moment lub dłużej 😉”