13/07/2025
Jesteśmy już po kolejnej wyprawie. Tym razem głównym celem Była Korsyka.
Wyruszamy z toskańskiego wybrzeża – wiatr łagodnie wypełnia żagle, a morze przyjmuje nas z błękitną czułością. To początek przygody, która prowadzi przez jedne z najpiękniejszych wysp Morza Tyrreńskiego.
Pierwszy przystanek – CapraiaIsola, najmniej znana z trójki wysp, ale może właśnie dlatego tak wyjątkowa. Jej wulkaniczne klify wyrastają pionowo z morza, porośnięte makią i aromatycznymi ziołami. Cumujemy w małej zatoce, gdzie czas płynie wolniej.
Dalej kierujemy się ku północnemu wybrzeżu Korsyki, gdzie góry schodzą niemal do samego morza. Bastia a stąd do Bonifacio.
To jedno z tych miejsc, które robią wrażenie już od pierwszego spojrzenia. Miasto, zawieszone na białych klifach, jakby wyrosło z samego morza. W jego labiryncie uliczek, ciasnych alejek i kamiennych schodków czuje się ducha historii, a jednocześnie – wyjątkową, niepowtarzalną atmosferę.
Dalej Elbie, niezapomniana przygoda, łącząca błękitne wody, malownicze zatoki, górzyste krajobrazy i historie Napoleona, gdzie relaks przy wspaniałym jedzeniu i winie tworzy atmosferę prawdziwej ucieczki od codzienności.
Dziękuję Wszystkim uczestnikom. Było fantastycznie. Mimo dwóch przygód o których tylko między załogą daję 10/10 punktów