20/05/2026
Był pomnik, nie ma pomnika. Pozostał cokół, nie będzie cokołu.
Kilka dni temu rozpoczęto wyburzanie cokołu po pomniku marszałka Iwana Koniewa, który przez lata "straszył" na osiedlu Widok w Bronowicach, tuż przy ulicy Armii Krajowej.
Sam pomnik został odsłonięty w 1987 roku i usunięty zaledwie kilka lat później, bo w 1991 i przewieziony do rosyjskiego Kirowa, gdzie stoi po dziś dzień.
W marcu 2022 z inicjatywy Bogusława Sonika cokół został pomalowany w barwy flagi ukraińskiej w geście solidarności ze wschodnim sąsiadem, o czym pisałem wówczas w jednym z postów. Wkrótce został przemalowany w barwy polskie.
W 2024 radni Dzielnicy VI złożyli do budżetu obywatelskiego projekt, mający na celu wyburzenie pozostałości po pomniku. I doczekaliśmy się jego rozbiórki.
Zastanawiam się, dlaczego dzieje się to dopiero teraz - tyle lat po demontażu pomnika 🤔 Ewentualnie, dlaczego nie można było wcześniej postawić w jego miejsce innego (np. ku czci Armii Krajowej, bohaterstwa strażaka)?
Jak widać na zdjęciach, zbrojona konstrukcja postumentu trzyma się mocno niczym schron bojowy i podejrzewam, że koszt jej rozbiórki nie jest mały. Może koszt adaptacji byłby niższy?