06/07/2026
ZNÓW TO ZROBILI! 78 km, 2400 m przewyższenia, 22 godziny w drodze.
Dziś około 7 rano oficjalnie zakończyło się szóste przejście 24-godzinne, tzw. "Lemans". Tym razem trasa prowadziła przez Góry Orlickie, z Jablonné nad Orlicí do Dusznik-Zdroju na lody. W sobotę o 9 rano w uroczym Jablonném spotkała się grupka 10 śmiałków (9 ludzi i pies), część z planem pójścia na całość, a część z zamiarem wędrówki krótszą trasą - do Międzylesia. Najpierw wleźli na Bukovou horu (958 m npm), potem było już łatwo - głównie na północ i głównie szlkiem czerwonym: Suchy vrch, Mladkov, Zemska Brána, Anenský vrch, Homole, Velká Deštna, Orlica - stąd już do dołu. W okolicy Čiháka trasy "połówka" i "pełna" rozdzielają się, rozdziela się więc nasza ekipa, każda podgrupa zjada gdzie indziej obiadek (pizza w Kamieńczyku / smażony ser w Kasparovej Chacie) i wędruje w swoją stronę. Trasa była ciekawa i obfitująca zwłaszcza w bunkry - mniejsze, większe, średnie, zadbane, ciut zniszczone, a nawet jeden wywrócony (dla zainteresowanych w komentarzu link do tekstu Tomka Dudziaka o umocnieniach Gór Orlickich). Były też czeskie ozdoby przy chatach, ładne widoki, a od około 23 do około 5 rano - duża ilość deszczu. Tuż przed 7 Wilga i Łukasz meldują się na dusznickim rynku, lodów nie ma, bo jeszcze wszystko pozamykane, ale za to zupełnie przypadkiem spotykamy się z Panią Burmistrz - absolwentką naszego kursu przewodnickiego.
W przejściu udział wzięli:
Trasa pełna: Monika (Wilga) i Łukasz - inicjatorzy akcji "Lemans". Było to już ich szóste przejście tego typu.
Trasa krótsza: Kasia, Gosia, Marek K., Kuba, Sławek, Marek S., Michał i piesek Misia.
Na koniec: po co oni to robią? Bo mogą i bo chcą. Pomysł narodził się spontanicznie kilka lat temu, Wilga zastanawiała się jak to jest iść przez całą dobę, bez długich odpoczynków i bez spanka (głównie jak organizm reaguje na tego rodzaju wysiłek), Łukasz był tego świadkiem i rzucił "no to chodźmy". No więc chodzą. Wcześniejsze Lemansy:
2020. PIERWSZY. Lubawka - Kudowa-Zdrój.
[2021 - nie było, nikt już nie pamięta dlaczego].
2022. POZAKARKONOSKIE TYSIĄCCZTERECHSETNIKI. Sedlo Skritek - Międzylesie.
2023. Z KARPACZA NA LODY. Karpacz - Wałbrzych.
2024. SZATAŃSKI LEMANS - GORZEJ JUŻ NIE BĘDZIE. Boguszów-Gorce - Nowa Ruda.
2025. BĘDZIE JUŻ TYLKO LEPIEJ. Bielice - Kłodzko.
Należy też dodać, że już blisko 50 lat temu nasi członkowie wymyślili "turystykę idiotyczną" - długodystansowe przejścia (minimum 50 punktów GOT, określone zasady odpoczynku), wśród której zwłaszcza wymagający był Tercet Idiotyczny (przejscie tras Śnieżka-Śnieżnik, Śnieżnik-Ślęża, Ślęża-Śnieżka). Lemansy w pewnym sensie stanowią kontynuację tej tradycji, choć nie trzymają się jej zasad (jedyną zasadą jest trasa zaplanowana na 24 godziny i brak noclegu). W tym roku mimo wszystko zasady turystyki idiotycznej zostały zachowane.
Uczestnikom gratulujemy wytrwałości. Do zobaczenia za rok :-)