04/07/2026
Tak się składa, że ostatnie godziny zbieram jeszcze odpowiedzi do 32. Ankiety z czuba, więc ostatni raz będę dzisiaj łamzał o głosy. Sprawdźcie, jeśli możecie, czy udało Wam się oddać już głos.
W sumie to chyba idealna okazja, by omówić słowo, które przeniesie nas na mazursko-lubawskie pogranicze, gdzie właśnie czasownik łamzać jest spotykany. Łamzać? A cóż to znaczy?
Niektóre regionalizmy dość instynktownie można w jakiś sposób szyfrować, jednak w tym wypadku — tak łatwo nie będzie. Po raz pierwszy spotkałem się z nim, czytając wywiad Violetty Szostak z dr Piotrem Szatkowskim (Mazurskie słówko na dziś — gorąco polecam!) w Gazecie Wyborczej, gdzie zostało przytoczone, wraz ze znaczeniem.
Łamzać to nic innego jak proszenie, wręcz błaganie o coś — jak ujął Piotr, nawet z ujmą dla własnej godności. Pogranicze mazursko-lubawskie to oczywiście duży skrót, a przekładając to na jednostki administracyjne — przede wszystkim mamy powiaty działdowski i nowomiejski, gdzie Wasze odpowiedzi wskazują najwyższy dla słowa, choć częsty stopień używalności. Znajomość jednak wydaje się powszechna, co wskazuje (jak czesto w takich sytuacjach piszę) na powolny spadek używalności.
Nieco słabiej widoczne, choć nadal słyszalne jest także naobkoło — w powiatach iławski, żuromińskim a poniekąd też nidzickim, brodnickim i mławskim. Obszar używania jest dość dobrze skorelowany ze znajomością, choć ta ostatnia pojawia się także (choć już bardzo rzadko) w okolicach Ostródy i Sierpca. Można więc sądzić, że niegdyś łamzanie było powszechniejsze.
Mały słownik gwar polskich notuje podobnie brzmiący czasownik łamzić — oznaczający chodzić bez celu, coś jak szwędać się, lecz ze wskazaniem dla północnej części Górnego Śląska. A więc pudło.
Skąd więc słowo pochodzi? Trudno powiedzieć — słownikowe, można powiedzieć, błagać uchodzi za bohemizm, pochodzący jeszcze ze staroczeskiego. Nie mam pomysła niestety. Może jakiś trop bałtycki? Może jakiś dialekt niemieckiego? Pora łamzać o pomoc.