Siedlisko Czarny Kot

Siedlisko Czarny Kot Zapraszamy do naszego Siedliska! Komfortowy, przytulny apartament do wynajęcia w Radochowie czeka na

Czekamy na deszcz.Niedługo trzeba będzie odprawić szamańskie tańce albo inne egzorcyzmy, żeby wygonić suszę. No ona już ...
06/05/2026

Czekamy na deszcz.
Niedługo trzeba będzie odprawić szamańskie tańce albo inne egzorcyzmy, żeby wygonić suszę.
No ona już tu jest.
Nie trzeba oficjalnych komunikatów, wystarczy pogrzebać chwilę w ziemi.
Suchoty.

Wypoczęta/Ty po majówce? To podpisz zdjęcie 😆
04/05/2026

Wypoczęta/Ty po majówce?
To podpisz zdjęcie 😆

DobraNoc... Już prawie 🌕 A niebo było dzisiaj różowe 😉
30/04/2026

DobraNoc...
Już prawie 🌕
A niebo było dzisiaj różowe 😉

Dzika czereśnia.Dzikie trzmiele. Dzikość serca.Już czas.
24/04/2026

Dzika czereśnia.
Dzikie trzmiele.
Dzikość serca.
Już czas.

14/04/2026

Wieczorne polowanie na dzikiego zwierza.

Chciałam tylko powiedzieć, że nie jestem jedną z tych, co wydają miliony na ciuchy, buty i torebki - to nie jest moim pr...
09/04/2026

Chciałam tylko powiedzieć, że nie jestem jedną z tych, co wydają miliony na ciuchy, buty i torebki - to nie jest moim priorytetem, choć przyznam, iż lubię moje fancy botki z Maciejki torebkę od Słonia Torbalskiego czy bluzy nieistniejącej już, polskiej marki, Freeshion - to są rzeczy, które są ze mną przez wiele lat - do zdarcia.
No szkoda mi ciężko zarobionych pieniędzy na pierdoły, po prostu. Co innego rośliny do ogrodu - nie liczę, ile co roku zostawiam w ziemi - z różnym efektem czy książki - choć wiele interesujących pozycji mam upolowanych z biedry, na wyprzedaży - kogo obecnie interesuje Freud, Jung czy Nietzsche albo inna Frida 😉
Znaczy staram się racjonalnie zarządzać finansami, bo fortuna zmienną jest.

ALE.

Nie potrzebowałam tych perfum.
Po prostu, gdy je zobaczyłam, poczułam, że chcę je mieć. I zamówiłam - po prostu.
Znając mechanizmy marketingowe nie jestem dobrym targetem do zakupów impulsowych.
Tym razem mały cichy głos w mojej głowie wyszeptał - kup zestaw. I posłuchałam głosu mego, i zamówiłam.

To nie są zapachy oczywiste, drogeryjne.
Myślę, że nie są na co dzień i dla każdego.
Mega interesujące. Tyle wiem z pierwszego wąchania. O tych wszystkich projekcjach nic jeszcze nie mogę powiedzieć, bo mam je od kilku godzin. Wiem na pewno, że kilka z tych zapachów zostanie ze mną na dłużej - wilczyca, pełnia, mgła, paproć?
Może wszystkie, zależnie od nastroju?

To rezonuje ze mną i z moim cieniem - jeśli wiesz, co chcę powiedzieć.

Do Douglasa czy innej Sephory pewnie jakiś czas się nie wybiorę. Raczej do H**e - po kolejną tubkę od Nacomi 😉

Wspieram polskie marki. Niech rozkwitają.

To nie jest post sponsorowany.
Niestety.
com.pl

Aktywnie - dzisiaj Czechy - Zamek Nové Město nad Metují. Nic ciekawego - jak widać. Totalna beznadzieja, nic się nie dzi...
05/04/2026

Aktywnie - dzisiaj Czechy - Zamek Nové Město nad Metují. Nic ciekawego - jak widać. Totalna beznadzieja, nic się nie dzieje, nuda. Na rynku chyba komis samochodowy - sądząc po ilości aut w jednym miejscu 😉

A gdybyśmy się już nie widzieli - dobrych, spokojnych i przede wszystkim - zdrowych Świąt! 🐣
03/04/2026

A gdybyśmy się już nie widzieli - dobrych, spokojnych i przede wszystkim - zdrowych Świąt! 🐣

1 kwietnia wszystko jest możliwe — i jak widać, trochę udało mi się Was wkręcić. Choć sama sądziłam, że nikt nie da się ...
02/04/2026

1 kwietnia wszystko jest możliwe — i jak widać, trochę udało mi się Was wkręcić. Choć sama sądziłam, że nikt nie da się nabrać na tę „wyprasowaną” wersję mnie: gładką twarz, powiększone usta, wygładzone zmarszczki i burzę rudych loków. A jednak. Dziękuję Wam za to — ten żart pokazał coś znacznie ciekawszego niż sam primaaprilisowy efekt.

Zastanowiło mnie, jak łatwo dziś uwierzyć w instagramową rzeczywistość. Jak bardzo przyzwyczailiśmy się do idealnych, wygładzonych twarzy i jak szybko uznaliśmy je za normę.

Prawda jest taka, że nie jestem idealna — ale to jestem ja.

Nigdy nie chciałam, żeby mój wygląd był głównym kryterium, przez które ocenia się moją pracę. Zawsze wierzyłam, że dobra praca obroni się sama. Wygląd może pomagać, ale nie powinien być fundamentem. To nie jest mój sposób.

Nie poprawiam siebie na siłę. Nie mam doklejonych rzęs, hybryd na paznokciach, wypełnionych ust ani botoksu na czole. Widzę zmiany, które zachodzą, i nie zawsze łatwo jest się z nimi pogodzić. Z wiekiem pewne rzeczy są nieuchronne i prędzej czy później dotyczą nas wszystkich.

W tym roku kończę 47 lat i coraz bardziej wyglądam na swój wiek. Można powiedzieć „niestety”, ale można też „stety” — bo to znaczy, że przez długi czas udało mi się tę metrykę trochę oszukać.

Jednocześnie wierzę, że nic tak nie postarza, jak próby zatrzymania młodości na siłę.

Dla mnie najważniejsze jest to, jak się czuję i jak żyję. To, co mamy w środku — energia, podejście do świata, radość — ma dużo większe znaczenie niż to, co widać na zewnątrz.

A patrząc na to, ile mam w sobie życia, mogę spokojnie powiedzieć: starość jeszcze długo mi nie grozi 😉

Nowy rok - nowa ja!  Wiosna sprzyja zmianom, chciałam się pochwalić nowym kolorem włosów - co myślicie? Ognisty rudy nig...
01/04/2026

Nowy rok - nowa ja! Wiosna sprzyja zmianom, chciałam się pochwalić nowym kolorem włosów - co myślicie? Ognisty rudy nigdy nie był moim wyborem, ale postanowiłam w końcu iść za głosem wewnętrznego ognia 🔥
Dostałam też w prezencie na dzień kobiet sesję z profesjonalnym fotografem i nie tylko 😉
Trzeba przyznać, że dobry makijaż i oświetlenie robią robotę, czuję się jak ktoś zupełnie inny - odmieniony zewnętrznie i w duszy ♥️

Opowiem wam dzisiaj bajkę.Dawno temu, niedługo po tym, jak zamieszkaliśmy w Siedlisku, przyszła do mnie cicha, uparta my...
26/03/2026

Opowiem wam dzisiaj bajkę.

Dawno temu, niedługo po tym, jak zamieszkaliśmy w Siedlisku, przyszła do mnie cicha, uparta myśl — że będę malować porcelanę. Kupiłam farby, kubeczki, miseczki i zaczęłam tworzyć.
Sprawiało mi to dużo przyjemności.

Aż pewnego dnia popełniłam błąd.

Zaczęłam się porównywać.

Patrzyłam na innych i uwierzyłam, że to, co robię, nie jest wystarczająco dobre. Że to za mało. Że nie warto nawet próbować pokazywać tego światu.
I choć byli ludzie, którym się to podobało — ja słuchałam tylko swojego wewnętrznego krytyka.

Więc przestałam.

Odłożyłam wszystko do pudełka "na później". Na kiedyś.

W tamtym czasie kupiłam też kilkanaście kubków - ciężkie, kremowe, o pięknym kształcie. Dziś są już unikatowe — pochodzą z Zakładu Porcelany Stołowej "Karolina" którego piece ostatecznie zgasły w 2024 roku.

Mam jeszcze kilka z nich.

Są piękne dokładnie takie, jakie są. I dziś wiem, że malowanie ich byłoby niemal profanacją.

Dziś wiem też, że „kiedyś” bardzo łatwo zamienia się w "nigdy".

Morał tej historii jest prosty.

Nie warto się porównywać.

Warto robić swoje, nawet jeśli początki są nieidealne. Warto dać sobie czas — bo rzeczy dobre dojrzewają powoli.

Wiele razy zatrzymywałam się na starcie, bo nie widziałam szybkich efektów.

Dziś tego żałuję.

Ale to nie jest koniec mojej historii.
Bo wciąż wierzę, że można wrócić do tego, co kiedyś dawało radość, choćby w innej formie.

I że tym razem — nie odpuszczę.

Adres

57-540 Lądek Zdrój
Lądek-Zdrój Gmina
57-540LĄDEKZDRÓJ

Telefon

503 983 498

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Siedlisko Czarny Kot umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Siedlisko Czarny Kot:

Udostępnij