Geoprzewodniczka - Patrycja Michałowicz

Geoprzewodniczka - Patrycja Michałowicz 🌍 Świat oczami pilotki wycieczek i przewodniczki górskiej
📝 Opowiadam • edukuję • piszę • fotografuję
🌱 W zgodzie z naturą, introwertycznie

Takie to niespodzianki przyniósł ostatni kwartał 2025. 😊 To był chyba najdziwniejszy rok w mym życiu. Najdziwniejszy, al...
30/12/2025

Takie to niespodzianki przyniósł ostatni kwartał 2025. 😊 To był chyba najdziwniejszy rok w mym życiu. Najdziwniejszy, ale w ogólnym rozrachunku najpiękniejszy. Prawie 100 dni w podróży, 15 odwiedzonych państw, radość z pracy pilota, a potem kryzys i uświadomienie sobie, że to wcale nie jest życie jakiego chciałam. Podróże - owszem, ale wolę je na własnych warunkach. Praca z ludźmi - jak najbardziej, ale nie w takim wymiarze.
A gdy czarna dziura zdawała się być bez wyjścia - niespodziewanie nastąpił zwrot o 180 stopni, zawodowo i prywatnie. 😊

Czy Geoprzewodniczka przestanie istnieć? I tak i nie. :) Gdyby nie te dwa lata nie byłabym teraz tutaj. Od zakończenia pracy w szkole minęło 2,5 roku. Tyle zajęło mi znalezienie właściwej zawodowej ścieżki, na której jestem teraz. W końcu mam super prackę, która daje mi możliwość samorealizacji, ale nie generuje stresu i nieprzespanych nocy. Jest różnorodna, pozwala odkrywać świat, tworzyć, pisać, planować, a czasem też pilotować wycieczki i być przewodnikiem. Pracować elastycznie i hybrydowo. Wdrażać nowe pomysły. I codziennie się uczyć. Czego chcieć więcej? :)

Ten profil zostaje, na pamiątkę drogi, którą przeszłam. I jako mobilizator, by szlifować umiejętności fotograficzne i, by czasem może coś napisać. 😊

Koniec roku skłania do podsumowań, a w Kubi Travel mamy co podsumowywać!
🎉🎉🎉

W 2025 roku zorganizowaliśmy ponad 100 wyjazdów! 🥳
To blisko 250 dni wyjazdowych i ponad 3100 klientów, którzy nam zaufali. 🤩😎

To także współpraca ze wspaniałymi ludźmi od zadań specjalnych: pilotami wycieczek, przewodnikami, kontrahentami i oczywiście kierowcami autokarów. 🙏

Mijający rok przyniósł też niespodziewane nowości – bo od dwóch miesięcy Kubi Travel to już nie jedna, a dwie osoby, które stoją za organizacją Waszych wymarzonych wyjazdów. 🥹😊🥰

Sobie życzymy, by 2026 rok był tak dobry, jak 2025. By wszystkie grupy wracały z wyjazdów zadowolone i byśmy mogły po prostu towarzyszyć Wam w odkrywaniu świata. 🌎✈ Bo to właśnie daje nam w pracy największą frajdę. 🥹

A Wam – spełnienia najskrytszych marzeń, również tych podróżniczych! Zmierzajcie zawsze w dobrym kierunku, najlepiej w naszym towarzystwie. 🥰

Do zobaczenia w nowym roku. 🎉🎉🎉

Spotkanie z sarenką w pięciu aktach:1. Jaki piękny krzak, chcę go zjeść! 🤩2. Mam cię, krzaku! 😋3. Mmmmm, delicje 🤤4. No ...
07/08/2025

Spotkanie z sarenką w pięciu aktach:

1. Jaki piękny krzak, chcę go zjeść! 🤩
2. Mam cię, krzaku! 😋
3. Mmmmm, delicje 🤤
4. No i co się gapisz babo, jak jem? 😠
5. Aaaa, idę stąd, bo zjeść w spokoju nie można! 🤬

Deszczowy, nieledwiański las, niczym Las Fanal na Maderze. Warto wyjść na spacer, nawet gdy pada deszcz. A może zwłaszcz...
04/08/2025

Deszczowy, nieledwiański las, niczym Las Fanal na Maderze.
Warto wyjść na spacer, nawet gdy pada deszcz. A może zwłaszcza wtedy?

Z telefonu, a jakże. Po co nosić ze sobą aparat. 🙈

🦞 Idzie rak - nieborak, jak uszczypnie będzie znak! 🦞Cóż to było za spotkanie! 😍 W ubiegłą, deszczową niedzielę, kiedy a...
31/07/2025

🦞 Idzie rak - nieborak, jak uszczypnie będzie znak! 🦞

Cóż to było za spotkanie! 😍 W ubiegłą, deszczową niedzielę, kiedy absolutnie nic nie zachęcało, by wyjść z domu - jednak skusiłam się na spacer. Udało mi się trafić w prawie bezdeszczowe okno, a mglisty las był pełen magii.
Największą magią było jednak spotkanie zwierzaków - tym razem były to zając i dwa jelenie - one jednak szybko zniknęły z mojego pola widzenia... I oczywiście - pan rak!

🦞 Koleżka przystanął na mej drodze, cierpliwie dając się sobie przyglądać. Pokłapał trochę szczypcami, kiedy kierowałam go w spokojniejsze miejsce - siedzenie na środku ulicy mogłoby się dla niego nie za dobrze skończyć.

🧡 To prawdziwa radość widzieć raki w okolicy domu. W końcu jest on bioindykatorem i uchodzi on za “barometr” czystości wody. Lubię takie nietypowe spotkania, bo skłaniają mnie do zgłębienia tematu i tak, czytając, dowiedziałam się, że raki dożywają nawet 25 lat! Wiedzieliście?


32 s

Mamy środek lata, a jak lato, to i kanie 🍄‍🟫To w zasadzie jedyny gatunek grzyba, jaki zbieram - bo są widoczne z daleka ...
28/07/2025

Mamy środek lata, a jak lato, to i kanie 🍄‍🟫

To w zasadzie jedyny gatunek grzyba, jaki zbieram - bo są widoczne z daleka i nie trzeba ich szukać, same się znajdują. 😁 W lesie to raczej trzeba mi pokazywać grzyby palcem, chociaż wzrok mam dobry. 😅

Chyba wszyscy wiedzą, że kania czubajka jest często mylona z muchomorem sromotnikowym, więc warto przypomnieć czym charakteryzują się oba grzyby:

Czubajka kania:
✅ jasnobrązowy kapelusz z postrzępioną powierzchnią i brązowymi, ciemniejszymi “łuskami”,
✅ beżowe blaszki,
✅ wysoka, prosta, białobrązowa, pusta w środku łodyga, czyli “nóżka”,
✅ ruchomy pierścień na trzonie,
✅ twardy czubek na szczycie kapelusza,
✅ brak pochewki wokół podstawy trzonu.

U muchomora sromotnikowego wygląda to zaś tak:
❌ zwykle gładka powierzchnia kapelusza,
❌ barwa jasnozielona bądź żółtawa,
❌ białe blaszki,
❌ pierścień przyrośnięty do trzonu,
❌ otoczka wokół bulwiastej podstawy trzonu.

Jeśli nie jesteśmy pewni czy to właśnie kania - nie zbierajmy. Muchomor sromotnikowy to grzyb śmiertelnie trujący - naprawdę nie warto ryzykować.

A jeśli mamy już kanię to co z niej zrobić? Oczywiście - kotlety! 🤤
Z kaniami zapewne jest jak z rosołem - każdy ma swój przepis. Ja osobiście stawiam na wersję z “twistem”. 😎

🍄‍🟫 Odcinam nogę i wycinam twardy czubek ze środka.
🍄‍🟫 Moczę kapelusze w mleku.
🍄‍🟫 Panieruję - w mące, jajku (z dodatkiem soli, pieprzu, czosnku i wędzonej papryki), 🍄‍🟫 a następnie w… startym serze - najczęściej używam cheddara albo parmezanu. Można też po prostu użyć bułki tartej, ale to nie to samo. 🤤
🍄‍🟫 Smażę na złoto (najlepiej na maśle) i podaję z sosem keczupowo-majonezowym. Tylko proszę mnie nie hejtować, to jest pyszne 😅🫣

W tym roku znalazłam na razie tylko jedną, ale sezon dopiero się zaczyna 🤤🤤🤤

Będąc zupełnie nieświadoma, że 23. lipca to Dzień Włóczykija, wczorajszego poranka pijąc kawę poczułam zew natury. :) Od...
24/07/2025

Będąc zupełnie nieświadoma, że 23. lipca to Dzień Włóczykija, wczorajszego poranka pijąc kawę poczułam zew natury. :) Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie, by wybrać się do Rezerwatu Śrubita (najstarszego w Beskidzie Żywieckim!), przez który biegnie Beskidzka Zielona Ścieżka. Wstyd się przyznać, ale nie byłam tam nigdy, choć to tylko rzut beretem od popularnego czerwonego szlaku, który wiedzie przez Worek Raczański.

📸 Spakowałam więc aparat i już o 7.30 byłam na parkingu w Rycerce Kolonii, gdzie większość turystów zostawia samochody, by udać się następnie na Wielką Raczę.

🗺️ Dotrzeć do początku Beskidzkiej Zielonej Ścieżki nie jest zbyt łatwo, co jest dosyć dziwne jak na te tereny. Na parkingu nie ma żadnego oznaczenia, które wskazywałoby, że ta ścieżka w ogóle się w tej okolicy znajduje. Mapa papierowa również nie pomaga. Według niej, ścieżka zaczyna się właśnie na parkingu.

🧭 Jeśli umiemy orientować się w terenie to nic wielkiego - nawet z przekłamaną mapą damy sobie radę. Jeśli nie… cóż. Mogę tylko powiedzieć, że mam w zanadrzu rozwiązanie na terenowe bolączki - powoli przymierzam się do organizacji warsztatów z orientacji w terenie i pracy z mapą. Czas przekuć zbierane latami doświadczenie w czasie szkolenia kursantów Studenckie Koło Przewodników Górskich "Harnasie" na coś własnego. :)

📏 Trasa jest krótka, ma zaledwie 6 km. Niby mało, za to po drodze można obserwować różne oblicza wiekowego, bukowego lasu, wędrując drewnianymi kładkami. Starałam się tę różnorodność oddać na zdjęciach, ale nie było łatwo. Byłam tam około 8 rano, słońce chowało się jeszcze za górami, a w lesie panował półmrok, co w połączeniu z powalonymi, martwymi drzewami dodawało klimatu, ale jednak utrudniało pracę z aparatem.

🐦‍⬛ Po drodze spotkałam dzięcioła dużego, zająca (wyjątkowo dużo widuję ich w tym roku!), a co najważniejsze… bociana czarnego! Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się go upolować na zdjęciu, tym razem nie było na to szans, teleobiektyw został w domu…

Podsumowując… uroczyście przyrzekam, że knuję coś… dobrego. :D I mam nadzieję, że jesienią warsztaty ujrzą światło dzienne. :)

Długo mnie tu nie było, co oznacza tyle, że pokonała mnie praca w terenie podczas wycieczek. Na pisanie i wrzucanie zdję...
21/07/2025

Długo mnie tu nie było, co oznacza tyle, że pokonała mnie praca w terenie podczas wycieczek. Na pisanie i wrzucanie zdjęć zabrakło mi energii. Na szczęście nastał czas przerwy, a co za tym idzie poranków z kawą na tarasie i wieczorów w hamaku z dobrą lekturą. 😍 To wszystko oczywiście w towarzystwie kota Wilsona 🐈‍⬛, a czasami kogoś jeszcze… np. koziołków, czyli samców sarny. 🦌

Nigdy mi się to towarzystwo nie znudzi i nigdy nie przestanie mnie zachwycać. 🥹🥹🥹

Adres

Milówka

Telefon

+48508179786

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Geoprzewodniczka - Patrycja Michałowicz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Geoprzewodniczka - Patrycja Michałowicz:

Udostępnij