11/08/2026
Obóz młodzieżowy B.P. WiGOR - Grecja 2026, wtorek 11 sierpnia. Dzień wyjazdu z Grecji. Ostatnia noc spędzona w eleganckim hotelu Alexandros pod Salonikami była cicha w wydaniu naszych obozowiczów. To znaczy cicho zrobiło się po 1 w nocy. Hotel Alexandros to dwa budynki, jeden z nich był tylko dla naszej grupy, więc można było pozwolić na tak zwaną integrację bo byliśmy jedynymi gośćmi w hotelu. Przy śniadaniu jesteśmy świadkami licytacji naszych obozowiczów. Przedmiotem licytacji jest ilość snu. Rekordzista zadeklarował jedną godzinę snu.
Wyjeżdżamy o godz. 9:30. Efekt ciszy nocnej odczuć można w autokarze. Nasze ,,aniołki" nadrabiają braki snu. Ale przekraczamy granice krajów nienależących do Unii Europejskiej. Okrutni kontrolerzy (Macedonii Północnej szczególnie niemili) i nakazują wyjście z autokaru i przejście do budki celnika. Każdy musi mieć swój dokument w ręce a celnicy sprawdzają owe dokumenty. Oczywiście tradycyjnie bezczelnie żądają łapówki. Najciekawsze było zdarzenie, gdy podczas pozorowania kontroli dokumentów naszego kierowcy podbiegł do tego kontrolującego celnika taki młody adept - aspirant i głośno zawołał, szefie na stanowisko obok podjechało Porsche ze szwajcarską rejestracją i Ferrari z włoską rejestracją. Ile wtedy energii weszło w ospałego szefa - celnika. Głośno zawołał, aby odsunąć te auta bok i nie puszczać. Nasze dokumenty odrzucił natychmiast, straciły jego zainteresowania. Nasze aniołki wróciły do autokaru i nadal nadrabiały nocne zaległości. Dobrze, że droga przez Serbię to ponad 600 km więc można zbilansować zaległości. Po wjeździe do Węgier zatrzymujemy się w restauracji na kolację. Młodzież włącza Wi-Fi. Odżywają i się odżywiają. Do Mysłowic zostało 630 km. Przyjedziemy około 8:00, bo na stacjach benzynowych Serbii i Węgier były limity tankowania paliwa. Ale za to już na granicach na kontrole nie będziemy tracić czasu, mam nadzieję. Do zobaczenia w Mysłowicach. Będziemy około 8:00.