PTTK Oddział Lubomir w Myślenicach

PTTK Oddział Lubomir w Myślenicach Turystyka to nasza pasja.

Dwudniowy wyjazd w Pieniny Małe z SKKT Tropiciele ze Stróży. Pierwszy dzień to zwiedzanie kościoła w Dębnie, zdobycie Wy...
26/05/2026

Dwudniowy wyjazd w Pieniny Małe z SKKT Tropiciele ze Stróży. Pierwszy dzień to zwiedzanie kościoła w Dębnie, zdobycie Wysokiej 1050m.n.p m, nocowanie na Durbaszce, ognisko, i wieczorny spacer. Dzień drugi przejście z Durbaszki przez Wysoki Wierch, Szafranówkę, Bystrzyk do Szczawnicy i powrót do domu. Grupa sympatyczna, ambitna i dzielna. Mimo zmęczenie humor im dopisywał. Dziękuję wspaniałym paniom opiekunkom za profesjonalne przygotowanie grupy i wycieczki.

🌞💫 Szlakiem Słońca, Śmiechu i Górskiej Wolności. Drugi etap Głównego Szlaku Beskidu Średniego😃💙Drugi etap wędrówki Główn...
25/05/2026

🌞💫 Szlakiem Słońca, Śmiechu i Górskiej Wolności. Drugi etap Głównego Szlaku Beskidu Średniego😃💙

Drugi etap wędrówki Głównym Szlakiem Beskidu Średniego przeszedł już do historii, ale emocje po tej wyprawie jeszcze długo będą wędrować razem z nami po beskidzkich ścieżkach.

Niedzielny poranek od samego początku dawał jasny sygnał, że to będzie dzień wyjątkowy. Prognozy pogody były pełne optymizmu i tym razem nie pomyliły się ani odrobinę. Słońce świeciło od rana tak mocno, jakby samo chciało dołączyć do naszej ekipy.

Zainteresowanie wycieczką było ogromne, dlatego trzeba było zamówić autobus, który niczym górski ekspres dostarczył sympatyków i członków Oddziału PTTK Lubomir w Myślenicach do Trzebuni, gdzie rozpoczęła się kolejna beskidzka przygoda.

Już na starcie natura szybko zweryfikowała nasze ubraniowe ambicje. Pogoda była tak piękna i gorąca, że garderoba została błyskawicznie zredukowana do minimum.

Pod przewodnictwem niezastąpionego Romka ruszyliśmy ku nowej przygodzie. Już na początku dostaliśmy jednak dodatkowy bonus, bo zanim weszliśmy na właściwy szlak, trzeba było dojść do Więciórki na żółty szlak.

Wraz z kolejnymi promieniami słońca rosły uśmiechy uczestników, a radość niosła się między ludźmi jak echo po beskidzkich dolinach.

Atmosfera w grupie była absolutnie niezwykła. Każdy krok miał w sobie lekkość, każda rozmowa brzmiała jak spotkanie starych przyjaciół, a śmiech rozchodził się po lesie niczym dźwięk dzwonków pasterskich na hali.

Było w tym wszystkim coś więcej niż zwykła wycieczka. To była prawdziwa wspólnota ludzi, których połączyły góry, pasja i zwyczajna radość bycia razem.

Słońce od rana operowało coraz mocniej, dlatego las szybko stał się naszą naturalną klimatyzacją.

Przywitał nas soczystą zielenią, chłodem i koncertem ptasich treli, które płynęły z koron drzew niczym leśna orkiestra przygotowana specjalnie dla naszej grupy.

Wędrówka była spokojna, wyciszająca i pełna zachwytu nad każdą chwilą spędzoną razem. Co jakiś czas teren otwierał się na sąsiednie wzgórza falujące w promieniach słońca jak zielone morze poruszane ciepłym wiatrem.

Ogromną radość całej wyprawie dawały dzieci wędrujące razem z nami. Ich śmiech rozświetlał szlak bardziej niż południowe słońce, a energia, z jaką zdobywały kolejne podejścia, potrafiła zawstydzić niejednego dorosłego.

Patrząc na najmłodszych uczestników tej wyprawy człowiek miał poczucie, że góry mają swoją przyszłość. Rosło przed nami nowe pokolenie ludzi zakochanych w szlakach, panoramach i wspólnej drodze.

I chyba nie ma piękniejszego widoku niż dziecięca radość na górskim szlaku.

Pierwszym punktem na szlaku była kaplica Trzeciego Upadku Chrystusa. Tam, w cieniu drzew, zatrzymaliśmy się na chwilę oddechu.

Witaminy, uzupełnienie płynów i kilka minut odpoczynku szybko okazały się równie ważne jak dobre buty trekkingowe.

Dalsza część szlaku prowadziła otwartym terenem. Słońce oświetlało nasze twarze, a świerszcze urządziły koncert tak idealnie zsynchronizowany z rytmem naszych kroków, jakby od tygodni ćwiczyły specjalnie na nasze przejście.

Gdy ponownie weszliśmy do lasu, poczuliśmy się niczym wędrowcy odnajdujący ukrytą oazę po marszu przez rozgrzaną krainę.

Chłód drzew otulił nasze rozgrzane ciała z taką ulgą, jakby sam Beskid postanowił podać nam pomocną dłoń. Wędrówka przez las w taki słoneczny dzień była czymś absolutnie magicznym.

Rozmowy płynęły swobodnie między ludźmi, śmiech odbijał się od leśnych zboczy, a radość najmłodszych uczestników mieszała się z szumem liści i śpiewem ptaków.

Człowiek miał wrażenie, że cały las żyje razem z nami i słucha naszych historii opowiadanych podczas marszu.

Wspólne historie i radość wędrówki sprawiły, że kilometry znikały pod nogami w zadziwiającym tempie i nawet się nie obejrzeliśmy, gdy stanęliśmy na pierwszym szczycie tego dnia, Jaworzyńskim Wierchu należącym do Korony Beskidu Myślenickiego.

Tam odsłoniła się przed nami przepiękna panorama na Beskid Wyspowy i Gorce. Chwila odpoczynku w cieniu, uzupełnienie płynów, trochę witamin i oczywiście obowiązkowe zdjęcie dokumentujące zdobycie szczytu z cudownym widokiem w tle.

Ale szlak sam się przecież nie przejdzie.

Krótki odcinek asfaltowy przez Jaworzyny i ponownie zanurzyliśmy się w leśną ciszę. Po chwili dotarliśmy na kolejny szczyt, Groń, czyli Kotoń Zachodni.

Słońce z każdą godziną przypominało nam coraz mocniej, kto tego dnia rozdaje karty, więc kolejna przerwa na nawodnienie była wręcz obowiązkowa.

Schodząc na chwilę ze szlaku dotarliśmy na najwyższy punkt dzisiejszej wędrówki, czyli szczyt Kotonia, kolejny punkt do Korony Beskidu Myślenickiego.

Zdjęcie dokumentujące zdobycie musiało być obowiązkowe, bo przecież takie chwile trzeba zatrzymać nie tylko w pamięci.

Dalsza droga prowadziła przez las, który wyglądał jak zaczarowana zielona kraina. Promienie słońca przebijały się przez korony drzew i malowały na ściółce świetliste mozaiki.

Nasze rozmowy przeplatały się ze śmiechem dzieci, a wszystko to mieszało się z dźwiękami lasu w jedną niezwykłą symfonię wspólnej wędrówki.

Były momenty, kiedy człowiek miał ochotę po prostu zatrzymać się i chłonąć tę chwilę bez końca.

Minęliśmy Pękalówkę, zeszliśmy ostro w dół i nagle las otworzył się na południe. Wtedy zobaczyliśmy panoramę, która dosłownie odebrała mowę.

Beskid Wyspowy i Gorce rozciągały się przed nami jak gigantyczny zielony ocean szczytów, a gdzieś daleko, we mgle, majestatycznie wyłaniały się Tatry ze swoimi ośnieżonymi wierzchołkami.

Wyglądały jak strażnicy horyzontu pilnujący granicy między ziemią a niebem. To był jeden z tych widoków, dla których warto przemierzać dziesiątki kilometrów i wylać litry potu na podejściach.

Po chwili dotarliśmy do kolejnej atrakcji, Diabelskiego Kamienia. Monumentalna formacja skalna robiła ogromne wrażenie. Kilka zdjęć i ruszyliśmy dalej ku punktowi kulminacyjnemu naszej wyprawy.

Na polanie przy wiacie czekała na nas prawdziwa górska uczta. Nasi dwaj niezawodni Jankowie z Natalią po raz kolejny pokazali klasę i przygotowali biesiadę przy ognisku, wcielając się przy tym częściowo w role prawdziwych beskidzkich gazdów dzięki tradycyjnym strojom i rekwizytom. Oprawa była na najwyższym poziomie.

Na ognisku skwierczała kaszanka, a jajecznica na boczku, wykończona przez niezastąpionego Romka, smakowała tak dobrze, że najlepsze restauracje mogłyby spokojnie zapisywać przepisy w notesach. A wszystko to z widokiem na sąsiednie wzgórza skąpane w popołudniowym słońcu.

Atmosfera podczas biesiady była czymś, czego nie da się zamknąć na zdjęciach. Śmiech, rozmowy, wspomnienia ze szlaku, żarty i góralski klimat stworzyły moment, w którym człowiek naprawdę czuł wolność.

Taką prawdziwą, prostą i szczerą. Wśród ludzi kochających góry, przy ogniu, z widokiem na beskidzkie wzgórza człowiek miał pewność, że właśnie tutaj jest jego miejsce.

To były chwile, które smakowały lepiej niż najlepsza kawa po ciężkiej wędrówce i zostawiały w sercu ciepło większe niż płomienie ogniska.

Niestety wszystko, co piękne, kiedyś się kończy. Bardzo ciężko było zebrać się z tej sielankowej atmosfery, ale ruszyliśmy dalej w stronę centrum Pcimia.

Początkowo szlak prowadził nas jeszcze przez las, a gdy z niego wyszliśmy, ponownie otworzyła się panorama na Beskidy.

Świerszcze z pobliskich łąk urządziły nam pożegnalny koncert, jakby same góry chciały podziękować nam za wspólnie spędzony dzień.

Tak dotarliśmy do pierwszych domostw, później do asfaltowej drogi i w końcu do miejsca ewakuacji, gdzie nasza wędrówka dobiegła końca.

Ale prawda jest taka, że takie wyprawy nigdy nie kończą się naprawdę. Bo zostają później wspomnienia.

Zostaje śmiech niosący się po leśnych ścieżkach, smak jajecznicy jedzonej przy ognisku, widok odległych Tatr na horyzoncie, dziecięca radość na szlaku i poczucie, że choć świat pędzi coraz szybciej, w górach wciąż można odnaleźć coś bezcennego, prawdziwą bliskość ludzi, natury i samego siebie.

Drugi etap Głównego Szlaku Beskidu Średniego był czymś więcej niż zwykłą wędrówką.

Był kolejnym rozdziałem pięknej historii pisanej krokami, śmiechem i sercem ludzi, którzy po prostu kochają góry.⛰️♥️💫😃

Zdjęcia:Misiek MG

Dziś grupa SKKT Świątnicki Kompas,wybrała się na spacer po Gorcach. Szlakiem zielonym z Nowego Targu przez Bukowinę Waks...
23/05/2026

Dziś grupa SKKT Świątnicki Kompas,wybrała się na spacer po Gorcach. Szlakiem zielonym z Nowego Targu przez Bukowinę Waksmundzką, dotarła do schroniska pod Turbaczem, a następnie czerwonym szlakiem na szczyt Turbacza 1310 m.n.p m. Powrót do schroniska i pyszny obiad dodał nam siły na drogę powrotną. Tym razem żółtym szlakiem przez Rusnakową polane i Bukowinę Miejską do Nowego Targu. Kolejna wyprawa, zdobyte punkty GOT i Szczyt Korony Gór Polski. Humory dopisywały a i zmęczenie też się pojawiło. Ale uśmiech na twarzach był cały czas. Dziękuję wszystkim za wspólny spacer.

Turystyka to przyjemność!!!Ze względu na warunki pogodowe wycieczka z dnia jutrzejszego zostaje odwołana. PRZENOSIMY TER...
16/05/2026

Turystyka to przyjemność!!!
Ze względu na warunki pogodowe wycieczka z dnia jutrzejszego zostaje odwołana.
PRZENOSIMY TERMIN NA 24.05.2026R.
JEŚLI KTOŚ NIE DA RADY, A WPŁACIŁ PIENIĄDZE, ZOSTANĄ ONE ZWRÓCONE.

Zapraszamy na kontynuacje wycieczek Głównym Szlakiem Beskidu Średniego.17 maja 2026 roku wyruszymy na trasę Więciórka (P...
11/05/2026

Zapraszamy na kontynuacje wycieczek Głównym Szlakiem Beskidu Średniego.
17 maja 2026 roku wyruszymy na trasę Więciórka (Polana) - Pcim
Czas przejścia 4h30' 14,5km 350m.p 17 pkt GOT
szczegóły pod linkiem https://forms.gle/PSkKDukefE6akAdf7

✨⛰️Babia Góra - historia naprawdę pisze się na naszych oczach❤️‍🔥💫Są takie dni, kiedy człowiek wychodzi w góry po widoki...
10/05/2026

✨⛰️Babia Góra - historia naprawdę pisze się na naszych oczach❤️‍🔥💫

Są takie dni, kiedy człowiek wychodzi w góry po widoki, po wiatr, po oddech i po chwilę wolności. A potem wraca z uczuciem, że uczestniczył w czymś znacznie większym.

Tak właśnie było 08 maja 2026 roku na dumnej i potężnej Babiej Górze.

Przy okazji Ogólnopolskiego Zlotu Klubów Górskich zorganizowanego w Zawoi przez Komisję Turystyki Górskiej ZG PTTK oraz KTG „Diablak” z Krakowa, na szczycie Królowej Beskidów, wydarzyło się coś wyjątkowego.

Uczestnicy zlotu i członkowie Oddziału PTTK Lubomir w Myślenicach stali się świadkami chwili, która na długo zapisze się w kronikach górskiej turystyki.

Nasz Kolega Grzegorz Guzik zaprezentował nową pieczątkę Babiej Góry, stworzoną w ramach projektu „Czas przed stuleciem” Górskiej Odznaki Turystycznej.

To symboliczny i piękny hołd dla odznaki, która w ubiegłym roku świętowała swoje 90-lecie, a dziś z dumą spogląda w stronę zbliżającego się jubileuszu stulecia.

To nie jest zwykła pieczątka. To ślad tradycji, znak pasji i dowód na to, że górskie wartości wciąż żyją w sercach kolejnych pokoleń turystów. To mały przedmiot o wielkim znaczeniu.

Docelowo pieczątka zostanie umieszczona na szczycie Babiej Góry, gdzie będzie czekać na zdobywców. Do tego czasu można ją znaleźć w Babiogórskim Ośrodku Turystyki Górskiej przy Schronisku PTTK na Markowych Szczawinach.

Projekt zainicjowany przez Oddział PTTK Krosno przypomina nam, że góry to nie tylko szlaki i panoramy. To również historia, tradycja, ludzie i wspólna pasja, która nie przemija mimo upływu lat.

Babia Góra tego dnia była skąpana w chmurach, spowita mgłą i owiana swoim surowym majestatem. Lecz gdy nadeszła ta doniosła chwila, jakby sama Królowa Beskidów chciała oddać jej należny hołd, na krótki moment rozstąpiły się obłoki, a szczyt musnęły promienie słońca.

To była chwila krótka, lecz pełna symboliki. Jak znak, że historia właśnie dopisała na jej stokach kolejny piękny rozdział.

Bo są wydarzenia, które się ogląda. I są takie, w których ma się zaszczyt uczestniczyć.

Tu się pisze historia...W dniu 8 maja 2026r. na szczycie Babiej Góry, pierwszy raz odciśnieto nową pieczątkę.Kolega Grze...
09/05/2026

Tu się pisze historia...
W dniu 8 maja 2026r. na szczycie Babiej Góry, pierwszy raz odciśnieto nową pieczątkę.
Kolega Grzegorz Guzik realizuje projekt "Czas przed stuleciem" dostarczył nową pieczątkę, która docelowo będzie znajdować się na szczycie.
Obecnie została zdeponowana w schronisku PTTK Markowe Szczawiny a dokładnie w Muzeum Turystyki Górskiej.(Babiogórski Ośrodek Turystyki Górskiej).

Projekt związany jest z jubileuszem Górskiej Odznaki Turystycznej.

Dziękujemy.
Obszerniejszy post ukaże sie niebawem.

Pierwszy dyżur w nowej siedzibie za nami. Trzy turystki otrzymały odznakę Korony Beskidu Myślenickiego.Zapraszamy w środ...
06/05/2026

Pierwszy dyżur w nowej siedzibie za nami.
Trzy turystki otrzymały odznakę Korony Beskidu Myślenickiego.
Zapraszamy w środy 16.00 -18.00 ul. Reja 12.
Na razie jeszcze czekamy na szyld i skrzynkę pocztową, ale...to już na dniach może uda się ogarnąć.

Sezon rozpoczęty 🙂SKKT Świątnicki Kompas rozpoczął sezon na Lubogoszczy zabawa była pyszna i kiełbaska z ogniska też🙂
04/05/2026

Sezon rozpoczęty 🙂
SKKT Świątnicki Kompas rozpoczął sezon na Lubogoszczy zabawa była pyszna i kiełbaska z ogniska też🙂

Zmieniamy się dla Was!!!Pierwszy dyżur w nowym biurze  6 maja o godzinie 16.00 Zapraszamy.Myślenice ul. Reja 12.
29/04/2026

Zmieniamy się dla Was!!!
Pierwszy dyżur w nowym biurze 6 maja o godzinie 16.00 Zapraszamy.
Myślenice ul. Reja 12.

Adres

Ulica Reja 12d/3U
Myslenice
32-400

Godziny Otwarcia

16:00 - 18:00

Telefon

+48513769949

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy PTTK Oddział Lubomir w Myślenicach umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do PTTK Oddział Lubomir w Myślenicach:

Udostępnij