Rzecz o Francuskim Korycie

Rzecz o Francuskim Korycie Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Rzecz o Francuskim Korycie, Agence de voyage, Opole.

Tym razem już definitywnie pożegnanie również z profilem na FB. Nie miałem czasu na zdalne prowadzenie Tartufo, a ogromn...
13/02/2026

Tym razem już definitywnie pożegnanie również z profilem na FB. Nie miałem czasu na zdalne prowadzenie Tartufo, a ogromna ilość innych rzeczy nie pozwala mi też zajmować się dawnym profilem knajpianym.🙂 Konto zniknie za kilka dni definitywnie, wyłączę je w niedzielę, 22.02.2026. Nie, żadne odsprzedam. Zamykam nie odstępuję, bo nie przyszli tu Państwo, żeby tymi 4 tysiącami obserwujących handlować. Szanujmy się. Byli tu Państwo dla Tartufo.

Dziękuję pięknie raz jeszcze, no pewno, że będzie mi trochę brakować podnoszenia ciśnienia madkom, karkom i paru innym, podobnie jak z ogromnym sentymentem i uśmiechem wspominać będę zdecydowaną większość naszych klientów.

A takie knajpy jak na zdjęciu i opowieści o kulinariach francuskich? Jak kogoś to przyciągało, to znajdzie mnie bez problemu. 😉

A co będzie w miejscu Tartufo? 🙂 Heh... na pewno coś pod INNĄ nazwą, mojej nie zgodziłbym się przekazać;). proszę odszukać posty sprzed wielu miesięcy, to się Państwo domyślą ;)

05/02/2026

Żeby nie być gołosłownym 🤷🏻‍♀️ jak tam ceny w Opolu ?:) 🙃
Makarony po stówce :)?
Jak to jest, że ceny w Opolu w byle pseudowłoskiej czy trochę włoskiej bywają wyższe, niż w renomowanych włoskich w centrum Paryża? Czego nie rozumiesz ? 😂🙃

Knajpa musi upaść przez światło. Spora część instagramerek, nie dość, że myślenia, to nie opanowała suwaka temperatury b...
04/02/2026

Knajpa musi upaść przez światło. Spora część instagramerek, nie dość, że myślenia, to nie opanowała suwaka temperatury barwowej i niebiesko zabarwione samo… bki z żarciem na Insta nie przejdą 😁🤷🏻‍♀️ Powieście w toalecie instrukcję, jak zmienić temperaturę foty.

Żartuję. Teraz już poważnie. Namówiono mnie wczoraj na Bottega Fusion.

Szczerze mam nadzieję, że lokal przetrwa i kibicuję, bo chciałbym spróbować jeszcze kilku innych dań. ❤️

Z doświadczenia wiem, że pewne potrawy muszą zostać dopracowane, to wymaga czasu, więc to, co dostałem jako danie główne zapominam i wrócę - przy okazji pobytu w Opolu - spróbować innych. 😊

1. Ceny. Wciąż mnie zdumiewa, dlaczego ceny w Opolu są równe paryskiej Madonna czy DaRoco, gdzie - bądźmy uczciwi - to jednak trochę inny świat i jednak inna klasa. Tak, wiem, dostali nagrodę branżową, ale takich knajp jest sporo i ceny mają niższe. W menu Fusion jest górna granica standardowej knajpy średniej jakości w Europie. Mieści się w normach, w Paryżu, w Rzymie bym nie narzekał, ale o ile poznałem Opole - będą tam chodzić w walentynki na pizzę. To miasto pizzy (będzie kolejna ;)) i kebabów, więc zamysł - jeżeli tam rzeczywiście wspólnik jest wrocławski - żywcem przeniesiony z Wrocławia, że knajpę można zrobić w Oławie czy przy obwodnicy a i tak helikopterem przylecą i zapłacą - jest poroniony. Na Opole tu za drogo. Tirem z obwodnicy też nie zjadą, pojadą do Dziadka. Ci, którzy mają pieniądze - i tak pojadą do Oławy albo do Wrocławia.

2. Lokalizacja. Byłby to może jeszcze cenowo ok, gdyby w centrum. Wczoraj - wtorek od godziny 20:30 do godziny 22.00 oprócz mnie i osoby towarzyszącej nie było w tym lokalu nikogo. Nikogo! Pusty lokal, naliczyłem 3 osoby obsługi. Korposzczury, których od bankructwa dzielą często 3 niezapłacone raty za mieszkanie raczej tam na brunche powszechnie jeździć nie będą. To nie dawne BP przy obwodnicy, gdzie siedzieli rano wszyscy przedstawiciele handlowi i jedli duże porcje zestawów śniadaniowych. Już widzę, jak Opole tłumnie płaci stówę za 150 g makaronu;)

3. Najważniejsze. Smak. Jak ja nie lubię, kiedy pakuje się ogromne pieniądze w wystrój a podaje mi twardego i suchego kurczaka. Wychowany jestem przez ponad 35 lat w knajpach, gdzie często są odrapane ściany, zwykłych Resto, gdzie czasami odpada trochę tynku, ale żarcie jest przednie i nikt nie idzie - celowo wulgarnie - do kibla walnąć sobie samojebkę na tle czarnego pisuaru. Nie, to nie było złe, ale w tej jakości i wielkości nie powinno kosztować więcej niż 10-13 eur. To nie zarzut do wielkości porcji. 150 g -180g mięsa, które tam było to akurat idealnie na kolację. Mało było dobrze! Po prostu było suche i twarde.

a) Przystawki - Vitello Tonato bardzo dobre, ale nie jakieś wybitne. W trochę niższej cenie w Madonna w Paryżu można zjeść zdecydowanie lepsze, a różnica klas knajp - zdecydowana. Carpaccio z ośmiornicy bardzo dobre. To akurat było warte swoich pieniędzy. Dodatek - suszona oliwka z pomarańczą robi robotę. Pani kelner - skąd inąd bardzo uprzejma i miła - powinna jednak wiedzieć, co jest na talerzu i że to istotna składowa tego dania. Wybrnęła mówiąc, że dopyta kuchni. Plus. Pieczywo i bułka - skubnąłem, żeby spróbować - klasa.

b) Danie główne. Chciałem mocno redukcyjnie i dietetycznie, dlatego wahając się między rybą a drobiem - przekonany przez obsługę - wybrałem kurczaka. Brukselka ociekająca tłuszczem, miejscami zwęglona. Pęczak - wydaje mi się, że to masło z sosem, który pęczak puścił, ale jest tam też chyba coś z mascarpone lub śmietaną - tu mogę się mylić. Trochę breja. Zostawiłem połowę z małego i tak talerza.

c) Desery. Gniazdko z kremem pistacjowym. Żałuję że Fusion nie jest w centrum, bo przynajmniej Finestra mogłaby się nauczyć jak podać krem, zamiast zwarzonego mascarpone na talerzu, które mi kiedyś serwowano jako tiramisu. Uprzedzam. Mam wciąż świadków i zdjęcia sprzed lat, żeby sobie od czasu do czasu przypomnieć, dlaczego tam nie powinienem jadać. Deser Fusion bardzo dobry. Kawa dobra. Cena za to adekwatna.

Mam naprawdę nadzieję, że knajpa się utrzyma, miejsce miłe, z całego serca wam kibicuję 💪, choć w tej lokalizacji i z tymi cenami w Opolu może być trudno. Przy okazji kolejnego pobytu w Opolu wrócę spróbować innych dań. Poczekam jednak kilka miesięcy, aż kuchnia się ułoży, bo każdy potrzebuje na to trochę czasu.

10/01/2026

Ja już wiem, co tu będzie 😊

31/12/2025

Do fryzjera pójdę po Nowym Roku 😂❤️ w kontekście tej rolki - wszelkie komentarze, że przytyłem - uważam za niestosowne😂 Szczęśliwego Nowego Roku!!!

23/12/2025

Życie ❤️

17/11/2025

Coś wiewiórki opolskie donoszą, kto przejmie lokal po Tartufo??? :) ktoś wie? :)

20 listopada, trzeci czwartek listopada. Francja będzie trochę nietrzeźwa. O 09.00 mam lot, lecę z kilkudniową wizytą przyjaźni do najlepszego przewodnika w Palermo, więc wyjdzie na to samo, jakbym został w Paryżu :D, ale zdążę Beaujolais spróbować - spelunę otwierają mi pod domem o 7.00. Gentleman nie pije przed południem? Nie tego dnia. Nie we Francji.

Le Beaujolais Nouveau est arrivé ! À la tienne !

Do 1985 roku prawo zezwalało na wprowadzanie na rynek nowego wina 15 listopada, jednak kalendarz im się w pracy nie spinał z trzeźwością, wiec wyznaczono nową datę premiery Beaujolais Nouveau: trzeci czwartek listopada. Wszystko w celu zapewnienia lepszej synchronizacji i wykorzystania weekendu. Czytaj: pijesz tylko przez 4 dni, a nie 7, jeśli akurat premiera w poniedziałek wypadła.

Facet w pewnym wieku albo znajduje sobie kochankę, albo otwiera knajpę, bo całe życie o tym marzył, normalnie, jak o domku w Karkonoszach. :D Albo albo. Knajpę miałem :D

05/10/2025
29/08/2025

Gdzie zjeść w Paryżu? Nikt nie wie, ile tego jest.

CCI (Chambre de Commerce et d’Industrie) publikuje dane z dużym opóźnieniem, ale te ostatnie dostępne, z 2023, dają mniej więcej wyobrażenie. Tylko w granicach administracyjnych miasta:
• 2 010 kawiarni
• 9 483 restauracje tradycyjne
• 3 709 fast‑foodów / punktów szybkiej obsługi . Weź teraz wybierz coś na kolację😁🤌

-Panie Tomku, a gdzie zjem ślimaki i żabie udka? - Przyjedź pan w Boże Narodzenie 😂Czy w Polsce wszyscy jadają rolady i ...
23/08/2025

-Panie Tomku, a gdzie zjem ślimaki i żabie udka?
- Przyjedź pan w Boże Narodzenie 😂

Czy w Polsce wszyscy jadają rolady i schabowe? Nope. Tak samo we Francji.

Pomijając już, że jeśli w jednej knajpie w Paryżu dostaniecie ślimaki, raclette, żabie uda i makaron boloński, to tam je się za karę - ślimaków nie jada się tu non stop i żadna to potrawa narodowa.

Winniczki „à la bourguignonne” – zapiekane w muszli z masłem, czosnkiem i pietruszką - to klasyka Burgundii. Mniejsze Petit-Gris, większe Gros-Gris. W Prowansji podaje się czasem ślimaki duszone w winie albo w ziołowych sosach, w Langwedocji spotyka się je pieczone, przyprawione oliwą i ziołami, jednak najlepsze są te morskie 😎😍.

Bulots gotowane w osolonej wodzie z przyprawami, podawane zimne z majonezem, na plateau de fruits de mer obok ostryg, krewetek i krabów. Po te jedziemy do La Rochelle, tylko uwaga! Podają je z Bigorneaux - małymi, czarnymi ślimakami wielkości paznokcia. Z tymi to jest dramat na talerzu😩. Po drugiej butelce wina przestaje się je wyciągać specjalną igłą a ma ochotę gryźć jak chipsy 😁 Smacznego.

Adres

Opole
75001

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 16:00 - 22:00
Wtorek 16:00 - 22:00
Środa 16:00 - 22:00
Czwartek 16:00 - 22:00
Piątek 16:00 - 22:00
Sobota 14:00 - 23:00
Niedziela 12:00 - 20:00

Telefon

+48668816631

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Rzecz o Francuskim Korycie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij