06/05/2026
„To były piękne dni, naprawdę piękne dni…” które zostaną na długo w naszej pamięci. Majówka z Kołem Turystyki Górskiej Nr 21 w Opolu tym razem w cudownych Górach Izerskich.
1 Maja – rozpoczynamy naszą przygodę z Izerami. Najpierw podchodzimy do punktu widokowego na Zakręcie Śmierci, skąd rozciąga się cudowny widok na Karkonosze, w tym na Śnieżne Kotły, które prezentują się jeszcze w zimowej szacie. Ruszamy żółtym szlakiem pod górę i docieramy na Wysoki Kamień (1058 m), który góruje nad Szklarską Porębą. Na szczycie znajduje się odbudowane schronisko oraz wieża widokowa, z której można podziwiać Karkonosze, z Królową Śnieżką, Śnieżnymi Kotłami czy Szrenicą – ten widok na długo zostaje w naszej pamięci. Jak na dłoni widzimy również Kotlinę Jeleniogórską, polską i czeską stronę Gór Izerskich czy Jested w Libercu, Rudawy Janowickie i Góry Kaczawskie. Po krótkim odpoczynku i nacieszeniu się widokami ruszamy dalej przez Zawalidrogę (1025 m), na której porozrzucane są skałki o wysokości ok 7-10 m. Wdrapujemy się na nie, by urozmaicić sobie wycieczkę malutką wspinaczką. Docieramy do Izerskich Garbów (1084m). Na ich północnym stoku znajduje się najwyżej położona w Polsce Kopalnia Kwarcu „Stanisław” oraz pozostałości dawnego kamieniołomu. To świetny punkt na mapie turystów i miłośników gór, którzy szukają czegoś więcej niż klasycznych szlaków. Widoki z okolic kopalni są rozległe i surowe, pokazujące potęgę historii zapisanej w krajobrazie. To miejsce, gdzie natura i działalność człowieka spotkały się wysoko ponad codziennością i zostawiły po sobie ślad, który nadal robi wrażenie. Docieramy na Wysoką Kopę (1126 m) zaliczaną do Korony Gór Polski, której tabliczka znajduje na ścieżce czerwonego szlaku. Oczywiście na szczycie obowiązkowo przybijamy pieczątkę w książeczkach GOT PTTK. Wycieczkę kończymy w Świeradowie-Nadbrzeżna.
Jest 2 Maja – Święto Flagi. Z dala od zgiełku miast, wśród ciszy i przestrzeni, flaga nabiera dla nas jeszcze głębszego znaczenia. Rozwiana na wietrze na tle górskich szczytów staje się nie tylko symbolem państwa, ale też wolności.
Dzień zapowiada się cudownie, od rana świeci słońce, więc w dobrych nastrojach i z werwą ruszamy na szlak, jeden z piękniejszych w Górach Izerskich. Ze Świeradowa niebieskim szlakiem kierujemy się na Polanę Izerską mijając po drodze Sky Walk – wieżę widokową. Polana Izerska to jedno z najbardziej charakterystycznych i nastrojowych miejsc w Izerach – szeroka, otwarta przestrzeń otoczona lasami, z licznymi torfowiskami i wilgotnymi łąkami. Zatrzymujemy się w Chatka Górzystów Górzystów, która słynie z klimatycznego nastroju i legendarnych, dużych, biszkoptowych naleśników z jagodami. Siadamy na ławkach ciepłych od promieni słonecznych, inni kładą się na trawie i delektujemy się chwilą. Ruszamy dalej przez Halę Izerską, szlak prowadzi łagodnie, bez gwałtownych podejść, jakby góry same chciały, żeby ten spacer trwał jak najdłużej. Izera towarzyszy nam przez dłuższy czas, cicho wije się między trawami. Jest malowniczo wpisana w krajobraz Hali. Robimy kolejną przerwę nad brzegiem Izery, która daje ukojenie w ten ciepły dzień. Siadamy na trawie, na kamieniach, przymykamy oczy i delektujemy się ciszą, bo są takie chwile, które niczego nie potrzebują – wystarczy być. Krótki odpoczynek, nikt się nie spieszy, nie patrzy na zegarek – to jest nasza chwila – tak po prostu. Robimy pamiątkowe zdjęcie z flagą Polski i ruszamy do Schroniska Orle. Stacja Orle to zdecydowanie najpiękniejsze schronisko w Górach Izerskich, ulokowane w dawnych zabudowaniach XVIII-wiecznej Huty Szkła. To miejsce z dusza i historią. To co piękne szybko się kończy, a naszą dzisiejsza wycieczkę kończymy w Jakuszycach.
3 Maja – 3 wieże widokowe wznoszące się nad Górami Izerskimi tworzące wyjątkową opowieść o przestrzeni, ciszy i szerokim horyzoncie. Każda z nich ma swój charakter, a razem układają się w piękny szlak widoków, który zapada w pamięci na długo.
Kolejny ciepły i słoneczny dzień, pakujemy plecaki i ruszamy na szlak. Pierwszym naszym celem jest wieża widokowa na Młynicy (653 m), która jest stalową konstrukcją o wysokości ok. 33 m., na którą prowadzi 148 schodów. Wieża oferuje cudowne widoki na Stóg Izerski, Czerniawską Kopę z wystająca z korony drzew wieżą widokową, w oddali można dojrzeć również Ostrzycę i Pogórze Kaczawskie. Patrząc z góry można poczuć się wolnym, bo wolność zaczyna się tam, gdzie kończy się granica wzroku. Schodzimy z wieży i kierujemy się na Czerniawską Kopę (775 m), gdzie wita nas wieża widokowa jakże inna od tej na Młynicy. Wykonana z drewna modrzewiowego o wysokości 15 m. Z tarasu widokowego podziwiamy szczyty Gór Izerskich, Pogórze Izerskie, Góry Kaczawskie oraz Góry Łużyckie. Turaj horyzont się nie kończy – on tutaj się zaczyna. Na szczycie oczywiście obowiązkowe zdjęcia z flagą Polski i schodzimy na dół. Czeka nas teraz mozolna drogą pod górę, kierujemy się na szczyt Smrk, tam stoi nasza trzecia wieża widokowa, na którą prowadzą metalowe schody. Sama konstrukcja ma ok. 23 metrów wysokości. Wdrapujemy się na wieżę, wchodzimy po metalowych schodach, na których każdy krok to inny rytm, a wiatr przenikający przez szpary dodaje własny szept. Na jej szczycie widoki zapierają dech. Pod stopami rozciągają się lasy jak zielone morze, w oddali widzimy m.in. Karkonosze, czy Jested. Wycieczkę kończymy w Świeradowie Zdroju.
To były cudowne dni, dni pełne słońca, cudnych widoków, przestrzeni, a najważniejsze, że spędzone w towarzystwie wesołych „łazików” KTG 21 w Opolu.