03/12/2025
Z serii mistrzowie parkowania. Pod swoim zakładem pracy ma sporo miejsca (ośrodek rehabilitacyjny na grunwaldzkiej) to stawia razem z paroma innymi koleżankami na czas pracy auto tam gdzie mieszkańcy tej ulicy nie mają w podwórkach miejsc parkingowych. To samo tyczy się biblioteki obok (która również znajduje się pod władzą w/w ośrodka). Wjazd w podwórko często jest zastawiamy blokując możliwość wjazdu jakimkolwiek służbom w razie zagrożenia. Nie dość że parkują w zupełnie innych miejscach niż powinni to w dodatku chujowo. Teraz tylko co będzie pierwsze? Czy musi dojść do tragedii bo wasze auta blokowały wjazd czy w końcu każdy po pracy szczęśliwy odjedzie na lawecie?