MotoWyprawy.com.pl - motocyklowe biuro podróży

MotoWyprawy.com.pl - motocyklowe biuro podróży www.motowyprawy.com.pl - biuro podróży. Wpis do Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych Województwa Mazowieckiego: Nr 2239.

Gwarancja Ubezpieczeniowa Organizatora Turystyki: Signal Iduna M530052. Zapraszamy do wspólnego pokonywania najpiękniejszych tras motocyklowych słonecznego półwyspu iberyjskiego, magicznego Maroka, pustynnej Mauretanii, królestwa baobabów czyli Senegambii oraz Wietnamu.

Jeżeli dziś jest czwartek to tradycyjnie o czwartej zapraszamy Was na premierę czwartego docinka naszej afrykańskiej prz...
21/05/2026

Jeżeli dziś jest czwartek to tradycyjnie o czwartej zapraszamy Was na premierę czwartego docinka naszej afrykańskiej przygody. Sporo tych czwórek 😎. Tym razem przejedziemy przez całą Saharę Zachodnią. Czy tam jest bezpiecznie? Czy spotkamy partyzantów z Polisario? Zapraszamy do oglądania 👍.
Link do filmu w komentarzu poniżej ⬇️.



JG Sport
Apduro - Motorcycle Cases
Enduristan
Desertfox Polska
Double Take Mirror Europe

W piątek 15-tego na zaproszenie CFMOTO PL miałem przyjemność testować motocykle tej marki na Tor Łódź. Do testów podstaw...
17/05/2026

W piątek 15-tego na zaproszenie CFMOTO PL miałem przyjemność testować motocykle tej marki na Tor Łódź. Do testów podstawiono szeroką gamę modeli od pojemności 125 do 1000 ccm. Po czujnym okiem instruktorów jeździliśmy w pięciu grupach. Ja skupiłem się na modelach adv czyli w nomenklaturze producenta oznaczonych symbolami MT i MTX. Co można napisać o tych motocyklach? Konkurencja z ugruntowaną pozycją na runku jednośladów ma o czym myśleć. Z resztą sami zobaczcie fotorealcję. Niebawem zamieszczę film z tego wydarzenia. Napiszcie co sądzicie o tych motkach 😎.

15/05/2026

Na torze Łódź mieliśmy przyjemność testować motocykle CFMOTO. Między innymi model 1000 MTX.

🇬🇧 We had the pleasure of testing CFMOTO motorcycles at the Łódź track. Among them was the 1000 MTX model.


pl

Dziś mija tydzień od mojego wyjazdu na rozpoczęcie sezonu zorganizowanego przez BMW Motorrad Auto Fus Group Białystok. Z...
15/05/2026

Dziś mija tydzień od mojego wyjazdu na rozpoczęcie sezonu zorganizowanego przez BMW Motorrad Auto Fus Group Białystok. Zapraszam do obejrzenie w miarę krótkiej relacji z tego wyjazdu 😎. Dajcie łapkę w górę jak się spodoba 👍. Wpiszcie komentarz co o tym sądzicie. No i zapraszam do subskrypcji 📣.



JG Sport
Apduro - Motorcycle Cases
Double Take Mirror Europe
Enduristan
Desertfox Polska
BMW Motorrad Auto Fus Group Warszawa

Na zaproszenie BMW Białystok uczestniczyłem w rozpoczęciu sezonu motocyklowego 2026. Zapraszam do relacji z pierwszej imprezy motocyklowej w sezonie. 🌍 MOTO...

14/05/2026

Fotorelacja z motowyprawy do Dakaru 2026 – dzień 1-3.

Fotorelacja z motowyprawy do Dakaru 2026 – dzień 1-3.Ten wyjazd planowałem wiele miesięcy wcześniej. Nie było to specjal...
14/05/2026

Fotorelacja z motowyprawy do Dakaru 2026 – dzień 1-3.

Ten wyjazd planowałem wiele miesięcy wcześniej. Nie było to specjalnie trudne ponieważ to miał być już piąty wyjazd w ten region. Nie byłbym sobą gdybym czegoś nie zmienił w programie. Sprzyjały temu doświadczenia z poprzednich wypraw. Tym razem postanowiłem ruszyć do Afryki Zachodniej w marcu. Z założenia dzień dłuższy i lepsza pogoda zwłaszcza na północy Maroka. W 17 dni mieliśmy pokonać około 7300 kilometrów. Tradycyjnie start w hiszpańskiej Maladze, a meta za Dakarem. Ekipa to 10 osób i ja jako przewodnik. W składzie pojawiła się białogłowa co mnie zawsze cieszy gdyż kobiety łagodzą obyczaje. Motocykle wcześniejszym transportem dojechały do stolicy Costa del Sol. Uczestnicy przylecieli samolotem w sobotę. To pozwoliło na spokojnie odebrać z magazynu motocykle wraz z bagażami. Tyle technikalii.

Dzień 1 – Malaga-Casablanca (niedziela).

Wszystko rozpoczęło się o 7 rano w niedzielę, kiedy to jeszcze w egipskich ciemnościach ruszyliśmy w stronę portu w Algeciras. Czemu tak rano? Prom zgodnie z rozkładem odpływał o 10, a my mieliśmy 140 km do pokonania. Na szczęście trasa mimo chłodu rekompensowała nam te niewygody. Wybrałem darmową autostradę A7, która wiedzie w części nad samym wybrzeżem morza Śródziemnego. Były momenty gdy mogliśmy podziwiać w oddali ledwo widoczny czarny ląd. Do portu dojechaliśmy koło 10. Mieliśmy już kwity z rezerwacjami biletów na prom. To spowodowało, że w kasie nie zmarnowaliśmy zbyt wiele czasu. W kolejce na prom ustawiliśmy się pół godziny przed czasem. Czas szybko minął gdyż wszyscy bez wyjątku byli podekscytowani faktem, że za kila godzin będą stąpać po czarnym lądzie. Oczywiście nie obyło się bez obsuwy. Prom wypłynął z ponad godzinnym opóźnieniem. To był przedsmak tego co nas będzie czekało w Afryce, gdyż czas tam ma inne znaczenie. Na przejściu granicznym po stronie marokańskiej kolejna obsuwa. Awaria systemu komputerowego spowodowała, że wyjechaliśmy z portu dwie godzinny później niż zakładałem. To oznaczało jedno – dojazd do miejsca noclegowego po zmroku. Nie lubię tego ponieważ nie jest to ani miłe ani bezpieczne. Zwłaszcza po tak długim dniu. Za bramkami wymieniliśmy jeszcze walutę i co niektórzy zakupili karty SIM. Do Casablanki mieliśmy 380 km. Jedynym plusem w tym przypadku był fakt, że cała trasa wiodła autostradą. Generalnie nuda ale północne Maroko zwłaszcza te zachodnie nie oferuje nic ciekawego. Dwa tankowania, szybki lunch w fastfoodzie i po 20 byliśmy w hotelu. To był długi i męczony dzień bez żadnych atrakcji. Pokonaliśmy 520 km.

Dzień 2 – Casablanca-Tiznit (poniedziałek).

Po śniadaniu ruszyliśmy na południe. Wyjazd o 9 okazał się dosyć łatwy z tego największego miasta Maroka. Powodem była bliskość autostrady. Niestety w tym dniu ścigaliśmy się z deszczowymi chmurami. Chłód też nie pomagał. To było dość nieoczywiste jak na tą porę roku. Aby dostać się na południe trzeba było przeciąć pasmo gór Atlasu. Po drugiej jego stronie wreszcie wyszło słońce i temperatura wzrosła. Przed Agadirem przy okazji tankowania zjedliśmy lunch, zrzuciliśmy deszczówki i wjechaliśmy na drogi lokalne. Tu już trzeba bardziej się pilnować. marokańczycy jeżdżą lepiej niż mauretańczycy ale nie tak jak europejczycy. Z tego powodu oczy trzeba mieć dookoła głowy. Nasze szczęście pogodowe nie trwało zbyt długo. Po kilkudziesięciu kilometrach znów uciekaliśmy przed deszczem. Po przejechaniu 530 km, około 17 byliśmy w hotelu. Tu spotkaliśmy się z Tomkiem, który dojechał tu samotnie ze wchodniego Maroka. Po odświeżeniu wyskoczyliśmy coś zjeść. I w tym momencie pojawiło się pierwszy raz hasło „ramadan”. To był szok. Wszystko zamknięte. Po lekturze internetu na temat obcej nam wiary wyjaśniło się, że będziemy mogli coś zjeść po ostatniej modlitwie czyli po 20.30. Tak też się stało. Szybka kolacja, pierwszy tadzin i koło 22 byliśmy już w łóżkach.

Dzień 3 – Tiznit- Al Ujun (wtorek).

Po dość skromnym śniadaniu około 9 ruszyliśmy dalej. Tu zaczęły pojawiać się niekończące pustkowia. Królowały wszystkie odcienie piasku. Z każdym kilometrem roślinności było coraz mniej. Pierwszy postój przewidziałem po pokonaniu 220 km w miejscowości Tan Tan. Tam na rogatkach tego miasta, podróżników witają dwa potężne posągi wielbłądów. Ponieważ ten dzień różnił się od poprzedniego w zasadzie tylko większymi opadami to po dojechaniu do tej miejscowości, odpuściliśmy pamiątkowe fotki. Zdecydowaliśmy zrobić je na tzw. powrocie. Kolejny przystanek to Diabelska Dziura, znana po francusku jako Trou du Diable. To niezwykłe zjawisko naturalne, położone w nadmorskim regionie Akhfennir w Maroku. Ta unikalna formacja geologiczna charakteryzuje się majestatycznymi klifami i urzekającymi widokami na okoliczny krajobraz. Miejsce to cieszy się popularnością wśród podróżników spragnionych przygód i miłośników natury, którzy pragną odkrywać jego surowy teren i zapierające dech w piersiach krajobrazy. Turyści często przyjeżdżają, aby podziwiać surowe piękno okolicy, która łączy w sobie naturalne formacje skalne i mieniące się w pobliżu wody. Jej odległe położenie sprawia, że ​​jest to idealne miejsce dla osób pragnących uciec od zgiełku miasta. Po krótkim odpoczynku, kilku fotkach postanowiliśmy ruszyć dalej. Po drodze przejechaliśmy przez Tarfaje - portowe miasto i skierowaliśmy się na podrzędną drogę wiodącą wzdłuż wybrzeża. Szukaliśmy wraku statku. Nie wiem co się stało ale nie mogłem go znaleźć. Po pokonaniu 560 km, około godziny 18 dotarliśmy do Al Ujun, czyli stolicy prowincji Sahary Zachodniej, która jest pod protektoratem Maroka. Ponieważ prognozy zapowiadały deszcz postanowiliśmy zrezygnować z campingu na rzecz apartamentów na obrzeżach miasta. Dzięki temu przejechaliśmy przez centrum. Okazało się to bardzo duże i bogate miasto. Czystość była nienaturalna w tym regionie. Wieczorem po modlitwie zjedliśmy kolację w lokalnej knajpce. Kurczak z rożna okazał się hitem. Dłużej nie szwędaliśmy się. Było dosyć chłodno. Po wieczornym drinku w jednym z pokoi udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.

CDN ...

JG Sport
Apduro - Motorcycle Cases
Double Take Mirror Europe
Desertfox Polska
Enduristan

W weekend miałem przyjemność uczestniczyć w rozpoczęciu sezonu motocyklowego zorganizowanego przez BMW Motorrad Auto Fus...
11/05/2026

W weekend miałem przyjemność uczestniczyć w rozpoczęciu sezonu motocyklowego zorganizowanego przez BMW Motorrad Auto Fus Group Białystok. Impreza rozpoczęła się w salonie BMW gdzie przy kawie i ciasteczku Organizatorzy omówili trasę oraz jazdę w grupie. Przyjechało około trzydziestu osób ponad dwudziestu motocyklach. Z tego powodu Uczestników podzielono na dwie grupy. Pogoda na początku nie sprzyjała. Ale widać było, że ekipa salonu dobrze znała większość Gości. Odniosłem wrażenie, że wszyscy chcieli jak najszybciej ruszyć. Po drodze odwiedziliśmy punkt widokowy i zwiedziliśmy Skansen w Nowogrodzie. W Rucianem Nida zjedliśmy co nie co aby wytrzymać do wieczornej kolacji. Do miejsca docelowego czyli Resortu Spa Złota Łania pod Piszem dojechaliśmy przed wieczorem. Świetne miejsce nad jeziorem Wiartel, które oferuje sporo atrakcji. Na miejscu każdy Uczestnik otrzymał pakiet powitalny. Około 19.00 rozpoczęła się uroczysta kolacja, w czasie której odbył się koncert Alberta Cola Whisky Kowalewskiego. Artysta mocno rozkręcił towarzystwo. Z tańcami włącznie. Nawet nie wiem, o której zakończyła się kolacja. Ja niestety tuż po śniadaniu musiałem wrócić do domu. Ale rano widziałem uśmiechnięte buzie nie tylko z powodu słońca, które postanowiło nas ogrzać w czasie powrotu. Czyli było zacnie.
Tu Warto podziękować całej ekipie z białostockiego salonu za organizację. Szczególnie Mariuszowi "Many'emu" za stworzenie wspaniałej rodzinnej atmosfery. Inne salony nie tylko tej niemieckiej marki mogłyby brać przykład z niego. Bez całej otoczki związanej z ruchem motocyklowym, sprzedaż motocykli na pewno nie rozwijałaby się na takim poziomie. Zakup motocykla to dopiero początek przygody dla Klienta. A gdy będzie miał możliwość wspólnego dzielenia się pasją z innymi podobnie zakręconymi motowariatami to na pewno wróci do swojego sprzedawcy po kolejny sen ... LWG !!!



BMW Motorrad Auto Fus Group Białystok
BMW Motorrad Auto Fus Group Warszawa
BMW Motorrad Polska
Złota Łania Wiartel Resort & SPA

09/05/2026

🇵🇱 Jadąc na imprezę motocyklową warto zjechać z głównych dróg 😎.

🇬🇧 When going to a motorcycle event, it’s worth getting off the main roads 😎.



JG Sport
Enduristan
Double Take Mirror Europe
BMW Motorrad

Przypominamy, że dziś o godzinie 16.00 odbędzie się premiera 3 odcinka naszej motowyprawy do Dakaru 🇪🇸🇲🇦🇲🇷🇸🇳. Robi się c...
07/05/2026

Przypominamy, że dziś o godzinie 16.00 odbędzie się premiera 3 odcinka naszej motowyprawy do Dakaru 🇪🇸🇲🇦🇲🇷🇸🇳.
Robi się coraz ciekawiej. Wjechaliśmy na bezkresne, pustynne tereny południowego Maroka. Niestety pogoda nas nie rozpieszcza. Po drodze odwiedziliśmy dziurę diabła 😈. Dzień zakończyliśmy w stolicy Sahary Zachodniej 🏍.
Serdecznie zapraszamy 🎬.



JG Sport
Apduro - Motorcycle Cases
Double Take Mirror Europe
Enduristan
Desertfox Polska

Z Tiznitu ruszamy w deszczu. Na tym bezludziu pojawiają się niewiarygodne przestrzenie. Po południu pojawiło się światełko w tunelu czyli wyszło upragnione s...

Wszystko co dobre szybko się kończy. To była niesamowita motowyprawa. Gdy przylecieliśmy do Hanoi było pochmurno i deszc...
19/11/2025

Wszystko co dobre szybko się kończy. To była niesamowita motowyprawa. Gdy przylecieliśmy do Hanoi było pochmurno i deszczowo. Następnie z każdym dniem pogoda się poprawiała. W ostatnie dni było już bezchmurnie i prawie 30 st. C. Pozwoliło nam to zrealizować pełen program, na który składały się oprócz dni wypełnionych jazdą motocyklami, również rejsy łodzią po rzece Nho Que, jeziorze Ba Be oraz rejs statkiem z noclegiem po zatoce Ha Long, która jest uznawana za nowy cud natury. Północny Wietnam w przeciwieństwie do południowej części tego kraju jest przepięknie ukształtowany. Dominują tu góry, które są pokryte tarasami ryżowymi oraz uprawami herbaty. Tu drogi są bardzo kręte i obfitują w niespotykane widoki. A to przecież motocykliści lubią najbardziej. Świetnie się bawiliśmy. Mam wrażenie, że wszystkim ta część Azji przypadła do gustu. Dlatego jesienią przyszłego roku chcemy tu wrócić.
Wielkie podziękowania należą się wszystkich Uczestnikom. Stworzyli niesamowitą atmosferę dzięki czemu wszyscy świetnie się bawiliśmy. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz wspólnie będziemy pokonywali najciekawsze trasy motocyklowe w różnych zakątkach naszego globu. Zaś zainteresowanych północnym Wietnamem już teraz zapraszam do zapoznania się ze wstępną ofertą i do rezerwowania miejsc pod poniższym linkiem:

💻 https://www.motowyprawy.com.pl/1_57_wietnam.html



JG Sport
Enduristan
Desertfox Polska
Mio Polska
Obserwujący

Adres

Wiatraki 8
Płock
09-402

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:00 - 18:00
Piątek 08:00 - 18:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy MotoWyprawy.com.pl - motocyklowe biuro podróży umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do MotoWyprawy.com.pl - motocyklowe biuro podróży:

Udostępnij

Kategoria