27/07/2026
Pamiętajmy o tym i nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej!
Półtora metra wolności. Nie zgadzajmy się na polach namiotowych i campingach na opłaty "za przybicie do brzegu", "wyciągnięcie kajaka z wody". Mało tego, zgłaszajmy każdą działkę której płot sięga do wody. Ratownicy WOPR na Mazurach z każdym rokiem mają coraz większe problemy z ratowaniem ludzi, bo nie ma dostępu do wody. Kajakarze i żeglarze którzy chcą odpocząć albo schować się przed burzą też nie mogą dobić do brzegu bo "teren prywatny" i "uwaga, złe psy". Artykuł 232. [Zakaz grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych] z ustawy Prawo Wodne mówi wyraźnie.
"1. Zakazuje się grodzenia nieruchomości przyległych do publicznych śródlądowych wód powierzchniowych oraz do brzegu wód morskich i morza terytorialnego w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar."
Nie możemy tam oczywiście biwakować, grillować, ani robić sobie wczasów, ale mamy prawo dopłynąć, wyciągnąć kajak czy packrafta i odpocząć albo wezwać pomoc. Nie dajmy się zagrodzić! Rafał Król