Pieniężno

Pieniężno Pieniężno na Warmii, Prusy Wschodnie Niemieccy koloniści osadzeni tu po lokacji miasta przez Krzyżaków przyswoili ją fonetycznie jako Mehlsack ("worek mąki").

Najstarsza znana nazwa związana z miejscowością jest pochodzenia staropruskiego i brzmiała Melcekuke (od "malte", "malko" – drzewo, zarośla, las i "kuke", "kauks" – diabeł, czart, czyli "czarci las"). Osadnictwo mazurskie w Prusach Książęcych w następnych wiekach sprawiło, że pojawiła się także równoległa forma polska Melzak. Po przyłączeniu do Polski w 1945 w użyciu znajdowała się nazwa Mąkowory,

przez chwilę też Wewno ( od terra WEwa). W 1947 na mocy rozporządzenia ministrów administracji publicznej i ziem odzyskanych z 12.11.1946 r. o przywróceniu i ustaleniu urzędowych nazw miejscowości nazwę ponownie zmieniono i odtąd miasteczko nosi nazwę Pieniężno, na cześć Seweryna Pieniężnego juniora – wydawcy przedwojennej polskiej "Gazety Olsztyńskiej. Prusowie założyli w tym miejscu gród obronny, który nazywał się Melcekuke. Ostatnim księciem staropruskim był prawdopodobnie Wewa. W połowie XIII w. stoczył krwawy bój z Krzyżakami ponosząc klęskę. W efekcie, zgodnie z umową między Krzyżakami a papieżem Innocentym IV, Warmię otrzymał biskup, a Terra Wewa przekazana została kapitule. Pierwsze zapiski w kronikach zakonu krzyżackiego podają datę 1282 r., kiedy to biskup warmiński przekazał posiadłości Wewy kapitule z poleceniem założenia parafii i wzniesienia kościoła. Krzyżacy nazywali miasto Mehlsack. wikip. Nie jest dokładnie znana data nadania praw miejskich, niektóre źródła podają 1295 r., jednak w dokumentach po raz pierwszy nazwy civitas (łac. – miasto) użyto w 1312 r., gdy kapituła warmińska wystawiła przywilej lokacyjny na prawie chełmińskim. Ze względu na zniszczenie miasta w ponad 90% zimą 1945 r., administracja polska nie zaliczyła miejscowości do miast. Pieniężno odzyskało prawa miejskie dopiero w 1973 r.

Pierwsza wzmianka o Pieniężnie pochodzi z 1282 roku. Tablica pod pocztą o tym przypomina, niestety pęknięta, ale ponowni...
23/05/2026

Pierwsza wzmianka o Pieniężnie pochodzi z 1282 roku. Tablica pod pocztą o tym przypomina, niestety pęknięta, ale ponownie została przyklejona do kamienia, na który trafiła 44 lata temu.

Nowy szlak turystyczny w Gminie Pieniężno, na Warmii! 😊
19/05/2026

Nowy szlak turystyczny w Gminie Pieniężno,
na Warmii! 😊

Pod koniec II Wojny Światowej armia radziecka, wkraczając na tereny Prus Wschodnich, pozostawiła po sobie zgliszcza.Jedn...
18/05/2026

Pod koniec II Wojny Światowej armia radziecka, wkraczając na tereny Prus Wschodnich, pozostawiła po sobie zgliszcza.

Jedno z poruszających świadectw pochodzi z parafii Mehlsack (Pieniężno) i opisuje los mieszkańców Lichtenau (Lechowo) po wkroczeniu żołnierzy radzieckich. Autor relacji przytacza słowa proboszcza, który był bezpośrednim świadkiem tych wydarzeń:

„Chciałbym najpierw opisać, co stało się z tymi z naszej parafii w Mehlsack, którzy czekali na rosjan w domu. Opowiedział mi o tym nasz proboszcz, B., z którym spędziłem cztery lata w szkole i który odwiedził mnie tu na zachodzie trzy razy.

Większość starszych ludzi została rozstrzelana. Zabrano im wszystko, co jeszcze nadawało się do użytku. Następnie pastor B. pisze dosłownie:
„My, ostatni z Lichtenau, prawie wszyscy przenieśliśmy się do okolicznych gospodarstw (okolicznych gospodarstw rolnych), ponieważ wieś była ostrzeliwana, nawet przez stalinowskie organy. Kilka rodzin zdołało się jeszcze zebrać. W Zapusty nadal odprawiałem niedzielną mszę.
Wszyscy, którzy pozostali i byli jeszcze w stanie fizycznie uczestniczyć, byli obecni i wszyscy przyjęli Komunię Świętą.

Ta uroczystość pozostanie dla mnie niezapomniana; była to moja ostatnia msza święta w Lichtenau. Podczas gdy rozważaliśmy, czy ucieczka jest nadal warta zachodu – powracający uchodźcy opisywali nam beznadziejność ucieczki – rosjanie nadeszli tak szybko, że dalsze rozważania nie były już możliwe. Gdy front przeszedł nad nami, natychmiast nas zabrano. Nikt nie myślał, że doprowadzi to do deportacji. Byliśmy przesłuchiwani w szkole. Wieś, cóż za opustoszały widok! Wiele budynków uszkodzonych, ale nie do końca zniszczonych.

Ostrzał był skierowany głównie na główną drogę przy wjeździe do wsi. Kościół został trafiony około ośmiu razy w dach i dwa przez iglicę. Kilkoro z nas było zamkniętych w szkole, w pokoju na piętrze.

Stamtąd mogliśmy widzieć kościół i zakrystię.
Rosjanie tańczyli tam, ubrani w szaty liturgiczne. Organy piszczały i wyły bez przerwy, jakby bito je pół tuzinem pięści, podczas gdy dzwony dzwoniły w międzyczasie.

Potem wynieśli szopkę z figurkami, a jeden z nich wziął kawałek żelaza i roztrzaskał figurki. W tym momencie odwróciłem się, żeby nie widzieć ani nie słyszeć nic więcej, ale organy nadal piszczały.

Smutne przeżycie dla mnie, moje ostatnie wrażenie z naszego kościoła. Następnego dnia wyjechaliśmy. Nadal nie wierzyliśmy, że jesteśmy deportowani, a jednak był to ostatni dzień w Lichtenau. Najpierw pieszo, potem ciężarówką do Insterburga”.”

Źródło: [Zeitzeugenberichte – Ostpreußen 1945 (PDF)](https://www.z-g-v.de/fileadmin/user_upload/Zeitzeugenberichte/Ostpreu%C3%9Fen_508_Flucht.pdf?utm_source=chatgpt.com)
Dostęp: 18.05.2026
ilustracja do tekstu z pomocą AI

Lubię to zdjęcie. Może kiedyś uda się przywrócić centrum miasta przy ratuszu. Takie marzenie :)
17/05/2026

Lubię to zdjęcie. Może kiedyś uda się przywrócić centrum miasta przy ratuszu. Takie marzenie :)

Kto chętny na pamiątkę z Pieniężna w postaci świeczki w kształcie wieży ciśnień? może sobie zamówić :) pisać do Stowarzy...
14/05/2026

Kto chętny na pamiątkę z Pieniężna w postaci świeczki w kształcie wieży ciśnień? może sobie zamówić :) pisać do Stowarzyszenie Przyjaciół Pieniężna

Droga księżycowa
02/05/2026

Droga księżycowa

Tłumaczenie listu konserwatora zabytków w sprawie dzwonów z kościołów MelzakuNadawca: Konserwator Prowincjonalny, Królew...
29/04/2026

Tłumaczenie listu konserwatora zabytków w sprawie dzwonów z kościołów Melzaku

Nadawca: Konserwator Prowincjonalny, Królewiec, 1 marca 1917 r.
Adresat: Magistrat / Zarząd Policji w Pieniężnie (niem. Mehlsack).
W tekście czytamy, że planowana jest niezwłoczna konfiskata wszystkich dzwonów kościelnych z brązu. Wyłączone mogą zostać jedynie te, które mają szczególną wartość historyczną lub artystyczną. Aby podjąć decyzję o ewentualnym zwolnieniu z rekwizycji, konserwator wymaga dokładnych danych i odpowiedzi na załączony kwestionariusz dla każdego dzwonu z osobna.

Kwestionariusz

1. Jakie tony ma dzwon?
2. Jaka jest największa średnica wieńca (dolnej krawędzi)?
3. Jaka jest wysokość dzwonu bez korony?
4. Jaka jest wysokość korony?
5. Ile waży dzwon?
6. Czy występują osobliwości w jego kształcie?
7. Przez kogo i gdzie został odlany
8. Jakie posiada zdobienia (na koronie, czapie, płaszczu, wieńcu)
9. Jakie znajdują się na nim napisy?
10. Czy układ pisma i zdobień jest w jakiś sposób szczególny?
11. Czy występują znaki pielgrzymie, gmerki, monety, medale lub znaki mistrzowskie?
12. Czy dzwon wiąże się z jakimiś szczególnymi wydarzeniami historycznymi?
13. Czy posiada uszkodzenia (pęknięcia, zanieczyszczony ton itp.)?
14. Czy jest coś jeszcze, o czym warto wspomnieć?

Adnotacje urzędowe
Na dole widnieje podpis dr. Dethlefsena oraz pieczęcie wpływu. Dokument wpłynął do urzędu w Pieniężnie 10 marca 1917 roku.
To typowy dokument z okresu I wojny światowej, kiedy to z powodu braku surowców masowo przetapiano dzwony kościelne na amunicję i armaty.

Kontekst historyczny (I wojna światowa)
Dokument z 1 marca 1917 roku to oficjalne wezwanie do inwentaryzacji dzwonów przed ich konfiskatą. W tamtym czasie Cesarstwo Niemieckie desperacko potrzebowało metalu na cele zbrojne.
Selekcja: Konserwator (dr Dethlefsen) próbował ratować najcenniejsze obiekty. Kwestionariusz miał pomóc ocenić, czy dzwony w Pieniężnie mają tak dużą wartość historyczną, by oszczędzić je przed przetopieniem na armaty.
Efekt: Choć wiele dzwonów w regionie zostało wtedy zniszczonych, najważniejsze zabytki z Pieniężna przetrwały tę pierwszą falę rekwizycji.
Najcenniejsze dzwony z Pieniężna
Dzięki staraniom historyków i duchownych wiemy, że na wieży kościoła znajdowały się wyjątkowe dzieła gdańskiego ludwisarza Gerharda Benningka:
Dzwon z 1614 roku – ozdobiony inskrypcjami i herbami.
Dzwon z ok. 1636 roku – drugie wybitne dzieło tego samego mistrza.
W 1881 roku na wieży znajdowały się łącznie cztery dzwony z początku XVII wieku oraz jeden nowszy z 1880 roku.

Co się z nimi stało?
Choć przetrwały I wojnę światową ich los dopełnił się podczas II wojny światowej:
• W latach 40. XX wieku dzwony zostały ostatecznie zdemontowane i wywiezione w głąb Niemiec do tzw. "składowisk dzwonów" (niem. Glockenfriedhof).
• Ocalały cudem: W przeciwieństwie do tysięcy innych, dzwony z Pieniężna nie zostały przetopione. Po wojnie nie wróciły jednak na Warmię, lecz zostały przekazane niemieckim parafiom:
o Starszy dzwon (1614) znajduje się obecnie w kościele św. Heriberta w Kolonii (Köln-Deutz).
o Młodszy dzwon znajduje się w kościele św. Michała w Düren-Echtz.

Scany listów z książki o zamku w Melzaku dotyczące tuneli pod zamkiem. Wiem, że do dzisiaj niektórzy twierdzą, że istnia...
19/04/2026

Scany listów z książki o zamku w Melzaku dotyczące tuneli pod zamkiem. Wiem, że do dzisiaj niektórzy twierdzą, że istniały. Niestety artykułu nie odnalazłam.
Oto tłumaczenie AI.

To niezwykle ciekawy dokument z stycznia 1935 roku, który dotyczy jednej z najbardziej intrygujących zagadek zamku w Pieniężnie – legendy o podziemnych tunelach.
Oto tłumaczenie treści, w której urzędnicy mierzą się z plotkami i sensacyjnymi doniesieniami prasowymi:
Część 1: Zapytanie z Królewca (19 stycznia 1935 r.)
Prezydent Rejencji w Królewcu przesyła do Urzędu Budowlanego w Braniewie wycinek z gazety i prosi o wyjaśnienie:
„Proszę o raport, czy Urzędowi Budowlanemu wiadomo coś o odsłonięciu dwóch murowanych tuneli (korytarzy), z których jeden ma prowadzić w stronę miasta, a drugi, wybrukowany, w stronę doliny Wałszy (Walschtal).”
Część 2: Stanowcza odpowiedź z Braniewa (30 stycznia 1935 r.)
Inżynierowie z Braniewa studzą emocje i dementują rewelacje dziennikarzy:
„Podczas prac na zamku w Pieniężnie nie odkryto ani nie stwierdzono istnienia żadnych podziemnych tuneli. Autor artykułu w gazecie przejął po prostu krążące wśród ludu plotki, które pojawiają się przy każdych niemal pracach w starych zamkach.”
rysunku znajdującego się w Urzędzie Budownictwa Naziemnego, sprzed 1833 r., z którego załączonego szkicu wynika, że [wnęka] miała około 8 metrów szerokości, a jej zewnętrzna tylna ściana znajdowała się w ówczesnym murze granicznym między dziedzińcem zamkowym a placem kościelnym. Wnęka ta zostanie przy okazji poddana bliższym badaniom, a gdyby miało dojść do dalszych prac ziemnych na dziedzińcu zamkowym, zostanie również przekopana w stronę wewnętrznej ściany zewnętrznej wspomnianego budynku stajenno-mieszkalnego.
Połączenie podziemnego korytarza z najniższej piwnicy w stronę doliny Wałszy wydaje się jeszcze mniej prawdopodobne, ponieważ podziemny tunel prowadzący w dół bezpośrednio przylegającego, stromego zbocza ku rzece byłby niezwykle niewygodny w budowie i użytkowaniu. Próbny wykop na tej stronie zbocza nie dostarczył żadnych punktów zaczepienia dla istnienia jakiegokolwiek sklepienia łączącego.
podpisano: Weyrauch.
Prezydent Rejencji. Królewiec, dnia 3 lutego 1935 r.
Pierwopis wraz z 2 załącznikami.
Do Pana Konserwatora Prowincjonalnego w Królewcu, Zamek.
Z uprzejmą prośbą o przyjęcie do wiadomości.
W zastępstwie: podpisano Müller.”
________________________________________

To pismo dr. Dethlefsena z 8 lutego 1933 roku, w którym ostatecznie rozprawia się on z legendami o podziemnych korytarzach w Pieniężnie (Mehlsack). Konserwator używa bardzo trzeźwych argumentów historycznych i technicznych, aby ukrócić fantazje mieszkańców.
Oto tłumaczenie treści (strona nr 81):
Tłumaczenie dokumentu
Królewiec, dnia 8 lutego 1933 r.
Pierwopis wraz z załącznikami
Do Pana Prezydenta Rejencji, tutaj.
„Z poważaniem zwracam po zapoznaniu się z treścią. Legendy o podziemnych korytarzach niemal zawsze okazują się nie mieć realnych podstaw. Przywołuję tu korytarz, który rzekomo miał prowadzić z katedry w Królewcu na Stare Miasto – poza techniczną niemożliwością wykonania go w średniowieczu, nie znaleziono po nim nawet śladu. Przywołuję również korytarz w Pasłęku (Pr. Holland), który miał prowadzić z zamku do sąsiedniej wioski, i w którym najstarsi żyjący mieszkańcy miasta rzekomo sami bywali w młodości. Podczas przeprowadzonego tam systematycznego przekopywania nie znaleziono absolutnie nic.
Tak samo będzie zapewne w Pieniężnie. Zapis w opracowanej przez Töppena Kronice Wielkich Mistrzów pozwala na taki wniosek. Według niej w kwietniu 1455 roku miasto Pieniężno spłonęło z powodu zdrady burmistrza i
zostało odzyskane przez Prusaków. Przy tej okazji 60 wiernych Zakonowi osób, w tym 14 urzędników zakonnych, uciekło na wieżę kościelną, skąd wróg ich później ściągnął. Gdyby istniały podziemne drogi ucieczki, to właśnie przy tej okazji zostałyby one wykorzystane.”

Zawilce wyparły przylaszczki
16/04/2026

Zawilce wyparły przylaszczki

Adres

Pieniezno
14-520

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pieniężno umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij