19/09/2025
6 stycznia 1875, przy dzisiejszej ul. Kantaka, a ówczesnej ul. Bismarckstasse, otwarto olbrzymią, luksusowo wyposażoną, wytworną restaurację-piwiarnię “Bismarck-Tunnel”. Wzorowana na słynnej, berlińskiej “Ratskeller” piwiarnia była wprost gigantyczna: 51,5 metra dł. 14 szer. i 5 wys. i mieściła się w piwnicach dwóch monumentalnych kamienic zlokalizowanych. Do lokalu prowadziły 2 niezależne wejścia z poziomu ulicy. Pokonawszy kilkadziesiąt schodów docierało się do wspaniałej sali głównej, której sklepienie wsparte było na stojących w dwóch rzędach i wyposażonych w ozdobne kapitele, szesnastu kolumnach.
Pierwszym dzierżawcą tej, przechodzącej często z rąk do rąk piwnej oazy, był Browar Aukcyjny “Eichberg” spod Świebodzina, który prowadził w niej wyszynk piw własnej produkcji. Lokal poszczycić się mógł tzw ,,dobrą kuchnią”. Posener Zeitung w roku 1875 przedstawia przykładowe menu tej piwiarni: szynka zapiekana w cieście, bawarska sałatka ziemniaczana na ciepło z ogórkiem małosolnym, wieprzowe kopytka z grochem i kwaśną kapustą zasmażaną, szparagi z szynką zatopione w auszpiku, potrawka z kurcząt w jarzynach, filet z soli w sosie chrzanowym, flaki wołowe z Królewca. Dla amatorów słodkości pobliska cukiernia Aleksandra Witalisa Żuromskiego serwowała w Tunelu Bismarcka łącznie kilkadziesiąt rodzajów tortów, ciepłej czekolady, pączków, marcepanów, lodów, cukierków, a także importowanych z Francji i Szwajcarii czekoladek deserowych. Tak to była kaiserowska gastronomia. Pyszna, bogata i bez kompromisów…
Po 12 latach funkcjonowania Bismarck-Tunnel został zamknięty z powodu zbyt wysokich kosztów działalności. W 1901 lokal ponownie zmienił dzierżawcę - został nim Browar Braci Hugger, a po kolejnych 6 latach Gustav Triller.
W 1918 nazwę zmieniono na Tunel Europejski, lecz nowa nazwa niezbyt się przyjęła. Podobno z Tunelu istniało przejście podziemne łączące restaurację z kabaretem znajdującym się przy tej samej ulicy noszącym nazwę “Moulin Rouge”…
Dziś w piwnicach tunelu Bismarcka funkcjonuje wypożyczalnia kostiumów. Zdecydowanie warto zajrzeć do środka przechodząc obok.
Źródło: KMP “Na frasunek”