01/09/2025
Reprezentowali 15 krajów z całego świata. Przyjechali do krainy Przodków m.in. z dalekiej Japonii, Uzbekistanu i Argentyny. Najbliżej miały Dziewczyny i Chłopaki z krajów graniczących z Polską. Nie było tylko nikogo ze Słowacji. 80 młodych osób przez pełen tydzień, podzielonych na grupy warsztatowe, stanowiło zwarty zespół Polonii, który gościł w samym sercu... Szwajcarii. Praktycznie na jej szczycie, w wyniesionym godnie do miana stolicy regionu mieście Żerkowie.
Tak jest! XIV Światowy Zlot Młodzieży Polonijnej "Orle Gniazdo" w ostatnim tygodniu sierpnia goszczony był po staropolsku w Szwajcarii Żerkowsko-Czeszewskiej. Mickiewizcowskie Centrum Turystyki stało się bazą tego historycznego wydarzenia, a FT Szlak zapewniło opiekę merytoryczną z zakresu krajoznawstwa nad jedną z grup. To było fantastyczne doświadczenie i zaszczyt przekazać informacje z zakresu tego tematu na kilku wykładach i praktycznych mikrowyprawach. Pomogły nam w tym oczywiście rower, autobus i nieustającą ciekawość. Bo przygoda czekała zaraz za progiem.
A to zielona jaszczurka, prysznic z polnego podlewaka, ostatni bociani lot nad głowami, szept z zaświatów w kościelnej krypcie, pełen muzyki spichlerz rocka i prawdziwa perła Młyn nad Lutynią. Towarzyszyły nam malarskie polne i leśne drogi, świetna trasa rowerowa do Jarocina i krajobrazy jak z obrazów J. Chełmońskiego. Co prawda tego malarza akurat tutaj nie było, ale za to uroda tej Ziemi przed laty cieszyła oczy A. Mickiewicza, H. Sienkiewicza, J. Iwaszkiewicza, gen. H. Dąbrowskiego najlepszego szpiega aliantów J. hr. Mańkowską, rodzinę młynarzy Szatkowskich z Wilkowyji, hrabiów Czarneckich, rodzinę hakatystów Kennemanów, artysty malarza z Jarocina M. Poznańskiego itd.
Jednym słowem byliśmy w wielu miejscach.
Bo bezcenne jest zajrzeć do krypty grobowej w teatralnym kościele w Brzóstkowie z sarkofagiem pułkownika J. Sczanieckiego - adiutanta generała J.H. Dąbrowskiego.
Bezcennym jest odwiedzić Winną Górę, gdzie spoczywa nasz Bohater. Przespacerować się przez generalskie pałacowe salony. Podumać przed czekającym na ratunek pałacem w Raszewach, roztkliwić się w mickiewiczowskim Śmiełowie, ujrzeć pałac Radolińskich w Jarocinie i przespacerować się u hr. Kościelskich w Miłosławiu pod pomnik J. Słowackiego. Były też drewniane świątynie w Lgowie, majestatyczny klasztor w Lądzie i przyjacielska Marina nad Wartą oraz piękna willa leśników w Czeszewie.
A jak Warta to i spływ z Pogorzelicy do dawnego uzdrowiska Dębno.
Słowem tydzień spędzony mądrze, aktywnie i w gronie ludzi, dla których polskość to duma i zaszczyt, honor i poczucie wyjątkowości, a nie "nienormalność". Próby zawłaszczenia idei pełnych treści polonijnych zlotów przez organizowanie w Warszawie qazi podobnej bezideowej imprezy za miliony (pewnie z KPO) w tym samym terminie, nie są w stanie przyćmić na żadnej płaszczyźnie atmosfery i wspomnień wyniesionych ze zlotów organizowanych przez Wielkopolski Oddział Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" w Poznaniu.
Firma Turystyczna Szlak dziękuję za zaproszenie i możliwość współorganizowania tego Wydarzenia, zresztą nie pierwszy raz.
Miejmy nadzieję, że nie był to ostatni taki zlot...