Koziolkowy Przewodnik • Poznań, Gniezno & Szlak Piastowski

Koziolkowy Przewodnik • Poznań, Gniezno & Szlak Piastowski Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Koziolkowy Przewodnik • Poznań, Gniezno & Szlak Piastowski, Przewodnik turystyczny, plac Kolegiacki, Poznan.

Przewodnik miejski po Poznaniu, Gnieźnie i Szlaku Piastowskim
Przewodnik po Bramie Poznania oraz CK Zamek (Były Zamek Cesarski w Poznaniu)
Pilot Wycieczek Szkolnych i nie tylko 😉

opinie na google
https://g.page/r/CXahv_2Al31wEBM/review

MROCZNY POZNAŃ ⬛50 tysięcy poznaniaków przyszło patrzeć na śmierć jednego człowieka.Są w historii Poznania wydarzenia, o...
21/07/2026

MROCZNY POZNAŃ ⬛

50 tysięcy poznaniaków przyszło patrzeć na śmierć jednego człowieka.

Są w historii Poznania wydarzenia, o których trudno mówić bez emocji.

21 lipca 1946 roku na stokach Cytadeli wykonano wyrok śmierci na Arthurze Greiserze – namiestniku Kraju Warty. Człowieku, pod którego rządami Wielkopolska stała się miejscem terroru, masowych wysiedleń, egzekucji, grabieży i systematycznego wyniszczania polskiej tożsamości. Tysiące rodzin straciły bliskich. Dziesiątki tysięcy ludzi zostały wyrwane ze swoich domów. Dla wielu wojna odebrała wszystko.

Dlatego tego poranka na Cytadelę przyszły tłumy.

Nie tylko po to, by zobaczyć wykonanie wyroku. Przyszli ci, którzy przez lata patrzyli na śmierć swoich najbliższych. Ci, którzy żyli w ciągłym strachu. Ci, którym odebrano dzieciństwo, dom i godność.

A jednak wśród zgromadzonych byli również zwykli gapie. Sprzedawano lody i napoje. Po wykonaniu wyroku ludzie wyrywali sobie fragmenty wisielczego sznura, wierząc, że przyniesie szczęście. Kilka dni później dzieci na poznańskich podwórkach zaczęły odgrywać scenę powieszenia Greisera. Jedna z takich zabaw zakończyła się śmiercią dziecka.

To właśnie wtedy wielu zrozumiało, że wojna nie kończy się w chwili podpisania pokoju.

Kończy się dopiero wtedy, gdy przestaje żyć w ludzkich sercach.

Sceny z Cytadeli były tak wstrząsające, że stały się jedną z przyczyn rezygnacji z organizowania publicznych egzekucji w Polsce.

Ta historia nie jest opowieścią o Greiserze.

To opowieść o ranach, jakie II wojna światowa pozostawiła w Poznaniu i całej Wielkopolsce. O bólu, którego nie potrafił ukoić nawet wyrok sprawiedliwości. O cienkiej granicy między sprawiedliwością a odwetem. I o tym, że wojna zabija znacznie więcej niż tylko ludzi — potrafi odebrać również wrażliwość.

Bo nawet gdy kat odchodzi, cierpienie jego ofiar pozostaje.

Są miejsca w Poznaniu, które pamiętają więcej, niż jesteśmy w stanie opowiedzieć...



Foto: IPN, Bundesarchiv / Wikimedia

🌦️ Mówią, że dobry przewodnik potrafi zamówić pogodę… ja jeszcze tej umiejętności nie opanowałem 😉 Na szczęście uczestni...
19/07/2026

🌦️ Mówią, że dobry przewodnik potrafi zamówić pogodę… ja jeszcze tej umiejętności nie opanowałem 😉 Na szczęście uczestnicy Wareckie Koło Diabetyków udowodnili, że podczas zwiedzania najważniejsze są dobra energia, ciekawość świata i pozytywne nastawienie!

Za nami dwa wyjątkowe dni wspólnego odkrywania miejsc, w których rodziła się historia państwa Piastów. Miałem przyjemność oprowadzać grupę po Gnieźnie, Ostrowie Lednickim i Poznaniu — pokazując nie tylko najważniejsze zabytki, ale przede wszystkim historie i ludzi, którzy tworzyli dzieje tych miejsc.

Był to czas pełen ciekawych rozmów, wielu pytań, uśmiechu i wspólnego odkrywania naszego dziedzictwa.

🏛️ Dzień 1 — Gniezno i Ostrów Lednicki

Naszą wspólną podróż rozpoczęliśmy w Bazylice Prymasowskiej w Gnieźnie — jednym z najważniejszych miejsc w historii Polski. Zobaczyliśmy konfesję św. Wojciecha oraz słynne Drzwi Gnieźnieńskie, wyjątkowe dzieło sztuki romańskiej, które od ponad 800 lat opowiada historię życia pierwszego patrona Polski.

Następnie odwiedziliśmy kościół Franciszkanów — sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, Pani Gniezna, a także miejsce związane z błogosławioną Jolentą, księżną wielkopolską, której życie na trwałe wpisało się w historię miasta.

Nie zabrakło również spaceru ulicami Gniezna i odkrywania królewskich historii podczas poszukiwania królików z Traktu Królewskiego.

Dzień zakończyliśmy na Ostrowie Lednickim — miejscu, gdzie zachowały się jedne z najważniejszych śladów związanych z początkami państwa polskiego oraz historią pierwszych Piastów.

⛪ Dzień 2 — Poznań

Drugi dzień rozpoczęliśmy na Ostrowie Tumskim — miejscu, gdzie historia Poznania i Polski splata się od ponad tysiąca lat.

W Rezerwacie Archeologicznym Rezerwat Archeologiczny Genius Loci zobaczyliśmy monumentalne, tysiącletnie wały grodowe oraz pozostałości najstarszego Poznania. Następnie odwiedziliśmy najstarszą polską katedrę, gdzie w Złotej Kaplicy znajdują się grobowce pierwszych władców Polski — Mieszka I i Bolesława Chrobrego.

Kolejnym punktem był Stary Rynek — kolorowe kamieniczki, poznańskie koziołki i opowieści o tradycjach miasta. Część uczestników znalazła również chwilę na modlitwę w jednej z najpiękniejszych barokowych świątyń Poznania — farze.

Po przerwie obiadowej odkrywaliśmy Dzielnicę Cesarską, historię powstania Zamku Cesarskiego oraz wydarzenia Poznańskiego Czerwca 1956 roku.

❤️ Serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom za zaufanie, ciepłe przyjęcie i te dwa wspólnie spędzone dni. Takie spotkania pokazują, że historia najlepiej smakuje wtedy, gdy można ją odkrywać razem — podczas rozmowy, spaceru i wspólnej podróży.

Mam nadzieję, że jeszcze nie raz spotkamy się na szlaku historii. Do zobaczenia!

🗺️ Planujesz wycieczkę dla koła, stowarzyszenia, szkoły, seniorów lub grupy znajomych? Przygotuję autorski program zwiedzania Poznania, Gniezna i Szlaku Piastowskiego dopasowany do Waszych zainteresowań i możliwości.

🍫 Przez dziesięciolecia była jednym z symboli Poznania. Wszystko zaczęło się 17 lipca 1913 roku, gdy po raz pierwszy poj...
17/07/2026

🍫 Przez dziesięciolecia była jednym z symboli Poznania. Wszystko zaczęło się 17 lipca 1913 roku, gdy po raz pierwszy pojawiła się nazwa Goplana.

Historia marki sięga jednak 1911 roku, kiedy powstała Poznańska Fabryka Czekolady. Początkowo działała pod nazwą Luna, następnie Gondolo, by ostatecznie przyjąć nazwę Goplana – markę, która na ponad sto lat wpisała się w historię Poznania i polskiego przemysłu cukierniczego.

Przez kolejne dziesięciolecia Goplana była nie tylko producentem słodyczy, ale także ważną częścią życia miasta. Jej fabryka dawała zatrudnienie tysiącom mieszkańców, a wyroby trafiały do domów w całej Polsce. Charakterystyczne opakowania i smak czekolad do dziś przywołują wspomnienia wielu pokoleń.

W 2004 roku marka weszła w skład polskiej Grupy Colian. Choć słodycze Goplany nadal można znaleźć na sklepowych półkach, zakończyła się historia samej poznańskiej fabryki – w 2017 roku zamknięto jej historyczną siedzibę.

Historia Poznania to nie tylko królowie, zabytki i wielkie wydarzenia. To również ludzie, przedsiębiorstwa i marki, które przez lata budowały gospodarczy charakter miasta oraz rozsławiały je w całej Polsce. Goplana jest jedną z takich historii.

📸 Na zdjęciu: powojenny znak towarowy marki Goplana, jednej z najbardziej rozpoznawalnych poznańskich marek słodyczy.

📍 Podczas moich spacerów pokazuję Poznań nie tylko przez pryzmat najważniejszych zabytków, ale również przez historie miejsc, ludzi i firm, które tworzyły jego wyjątkowy charakter. Zapraszam do wspólnego odkrywania miasta!

🏛️  W cieniu gnieźnieńskiej katedry stoi świątynia, która od ponad siedmiu stuleci opowiada własną historię.Zaledwie kil...
16/07/2026

🏛️ W cieniu gnieźnieńskiej katedry stoi świątynia, która od ponad siedmiu stuleci opowiada własną historię.

Zaledwie kilka minut spaceru od najważniejszego zabytku miasta znajduje się kościół franciszkanów pw.Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – jedno z tych miejsc, które warto odwiedzić, by lepiej poznać duchowe i historyczne oblicze Gniezna.

Dlaczego warto tu zajrzeć?

✨ To tutaj znajduje się sanktuarium bł. Jolenty – księżnej wielkopolskiej, żony Bolesława Pobożnego. Po śmierci męża zrezygnowała z życia na dworze i związała się z zakonem klarysek. Do dziś wierni przybywają do jej relikwii, powierzając jej swoje intencje, zwłaszcza dotyczące życia rodzinnego.

📿 W świątyni przechowywana jest również stuła św. Maksymiliana Marii Kolbego – osobista pamiątka po franciszkaninie, który dobrowolnie oddał życie za współwięźnia w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz. To wyjątkowy znak pamięci o człowieku, którego odwaga i poświęcenie do dziś inspirują kolejne pokolenia.

Gniezno to nie tylko królewskie koronacje i słynne Drzwi Gnieźnieńskie. To także miejsca, w których historia splata się z codziennością, a losy niezwykłych ludzi wciąż pozostają żywe.

Podczas moich spacerów pokazuję nie tylko najbardziej znane zabytki, ale również miejsca, obok których łatwo przejść obojętnie, choć kryją niezwykłe historie.

📩 Jeśli chcesz odkryć Gniezno z przewodnikiem i zobaczyć znacznie więcej niż najpopularniejsze atrakcje, napisz do mnie w wiadomości prywatnej lub zadzwoń. Z przyjemnością przygotuję trasę dopasowaną do Twoich zainteresowań.

🏛️ Większość osób odwiedzających poznańską archikatedrę kieruje się prosto do Złotej Kaplicy. Tymczasem w jednej z kapli...
13/07/2026

🏛️ Większość osób odwiedzających poznańską archikatedrę kieruje się prosto do Złotej Kaplicy. Tymczasem w jednej z kaplic znajduje się niewielki drewniany krucyfiks, obok którego codziennie przechodzą setki turystów – często nie zdając sobie sprawy, że kryje on historię sięgającą XVI wieku.

Pierwsza pewna wzmianka o krucyfiksie znajdującym się na Bramie Wrocławskiej pochodzi z 1522 roku. Była to jedna z głównych bram prowadzących do Poznania. Przed krucyfiksem modlili się kupcy, podróżni i mieszkańcy miasta. Zatrzymywali się przy nim również skazańcy prowadzeni na miejsce egzekucji.

Z krucyfiksem związana jest jedna z najbardziej znanych poznańskich legend. Według wielowiekowej tradycji odegrał on niezwykłą rolę w historii młodego człowieka niesłusznie oskarżonego o zbrodnię. To właśnie ta opowieść sprawiła, że wierni zaczęli otaczać go szczególną czcią, a z biegiem czasu przypisywano mu liczne łaski.

W 1652 roku krucyfiks przeniesiono do poznańskiej katedry, gdzie znajduje się do dziś. Większość odwiedzających mija go bez zatrzymania, nie wiedząc, że jest świadkiem ponad pięciu stuleci historii Poznania.

To właśnie takie miejsca sprawiają, że Ostrów Tumski najlepiej odkrywać powoli – z uwagą i ciekawością. Za niepozornymi detalami często kryją się historie, których próżno szukać w większości przewodników.

📍 Jeśli planujecie zwiedzanie Poznania, Gniezna lub Szlaku Piastowskiego, zapraszam do kontaktu. Podczas moich spacerów pokazuję nie tylko najważniejsze zabytki, ale również miejsca i opowieści, które sprawiają, że historia staje się naprawdę fascynująca.

👉 A Wy lubicie podczas zwiedzania odkrywać mniej znane historie i lokalne legendy?

🏛️ BRZĘK TŁUCZONEGO SZKŁA POD XVI-WIECZNYM DACHEM...Przez siedemdziesiąt lat panowała tam cisza.Nikt nie przypuszczał, ż...
12/07/2026

🏛️ BRZĘK TŁUCZONEGO SZKŁA POD XVI-WIECZNYM DACHEM...

Przez siedemdziesiąt lat panowała tam cisza.

Nikt nie przypuszczał, że przerwie ją dopiero remont prowadzony w czerwcu 2016 roku. Gdy robotnicy wymieniali dachówki na starym ceglanym budynku stojącym tuż obok poznańskiej katedry na Ostrowie Tumskim, usłyszeli charakterystyczny brzęk tłuczonego szkła.

Zaczęli przeszukiwać gruz.

Po chwili ich oczom ukazała się rozbita butelka, a w niej ciasno zwinięty rulon papieru. Przeleżał pod dachem dokładnie 70 lat.

List napisał 1 grudnia 1946 roku Roman Egel – młody czeladnik dekarski mieszkający na poznańskiej Śródce, który wraz z kolegami naprawiał dach po wojennych zniszczeniach. Skierował go do swoich następców, rozpoczynając od słów: „Do szanownych braci dekarzy”.

Nie zostawił jednak patetycznych życzeń.

Opisał prawdziwe życie w powojennym Poznaniu – ciężką pracę, niskie zarobki, drożyznę, kartki na żywność i codzienne trudności ludzi odbudowujących miasto z ruin.

Aby nikt nie miał wątpliwości, że opisuje rzeczywistość, do butelki dołączył:
📜 odręczny list z nazwiskami kolegów pracujących przy remoncie,
💵 banknot jednozłotowy,
🧾 dwa odcinki swojej wypłaty,
📰 fragment „Głosu Wielkopolskiego”,
🥃 oraz zapisaną cenę litra wódki – niezwykły obraz codzienności Poznania z 1946 roku.

Roman Egel nie mógł wiedzieć, że jego słowa przeczytają tysiące ludzi siedemdziesiąt lat później. A wydarzyło się coś jeszcze bardziej niezwykłego. Gdy historia znaleziska została opisana w internecie, odezwała się jego wnuczka. Dzięki przypadkowemu odkryciu rodzina odzyskała bezcenną pamiątkę pozostawioną przez swojego dziadka.

Budynek, pod którego dachem ukryto tę niezwykłą kapsułę czasu, to Psałteria – gotycki obiekt ufundowany na początku XVI wieku przez biskupa Jana Lubrańskiego. Mieściło się tu kolegium psałterzystów – duchownych, których zadaniem było codzienne i nocne śpiewanie psalmów w poznańskiej katedrze. Dziś każdego dnia mijają go tysiące turystów, nie zdając sobie sprawy, jak niezwykłą historię przez siedemdziesiąt lat skrywał jego dach.

To właśnie za takie opowieści kocham Poznań.

Bo prawdziwe piękno tego miasta nie kryje się wyłącznie w koziołkach czy Starym Rynku. Tworzą je przede wszystkim historie zwykłych ludzi, których losy do dziś zapisane są w murach, ulicach i dachach miasta.

Takich historii w Poznaniu są setki. Większość pozostaje ukryta w miejscach, obok których codziennie przechodzą mieszkańcy i turyści, nie mając pojęcia, jakie tajemnice skrywają.

Jeśli chcecie odkryć Poznań pełen takich niezwykłych opowieści i usłyszeć historie, których nie znajdziecie w typowych przewodnikach, serdecznie zapraszam na wspólne zwiedzanie.

Krzysztof Witkowski
Koziołkowy Przewodnik – Poznań, Gniezno i Szlak Piastowski



Zdjęcia: własne oraz https://cyryl.poznan.pl/kolekcja/psalteria-remont-dachu-i-historia-romana-egla-1946-2016-mkz/

🎶 Nie samym Męskim Graniem człowiek żyje… 😉 Czasem między koncertami warto znaleźć chwilę, by posłuchać także historii m...
11/07/2026

🎶 Nie samym Męskim Graniem człowiek żyje… 😉 Czasem między koncertami warto znaleźć chwilę, by posłuchać także historii miasta.

Dziękuję wspaniałej rodzinie z Elbląga, która przyjechała do Poznania na Męskie Granie, ale w swoim planie znalazła również czas na wspólne zwiedzanie ze mną. To dla mnie ogromna radość, gdy goście chcą odkrywać Poznań nie tylko przez pryzmat wielkich wydarzeń, ale również jego historii, tajemnic i miejsc, które od ponad tysiąca lat tworzą wyjątkowy charakter tego miasta.

Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy na Ostrowie Tumskim – miejscu, gdzie przed ponad tysiącem lat rodziła się historia Polski. Odwiedziliśmy katedrę wraz z jej podziemiami, przeszliśmy klimatycznym Chwaliszewem, a spacer zakończyliśmy na tętniącym życiem Starym Rynku. Nie zabrakło ciekawostek, mniej znanych opowieści i wielu uśmiechów. Mam nadzieję, że właśnie takie wspomnienia pozostają z podróży na najdłużej.

Wierzę, że po tym spacerze Poznań będzie kojarzył się już nie tylko ze świetną muzyką, ale także z miastem pełnym fascynujących historii, do którego po prostu chce się wracać.

Dziękuję za zaufanie i wspólnie spędzony czas. To właśnie takie spotkania utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto pokazywać Poznań z pasją i sercem.

Jeśli Wy również planujecie weekend w Poznaniu – niezależnie od tego, czy przyjeżdżacie na koncert, festiwal czy po prostu na krótki odpoczynek – zapraszam na wspólny spacer. Z przyjemnością pokażę Wam miejsca i opowiem historie, których próżno szukać w zwykłych przewodnikach.

A Wy? Gdy odwiedzacie inne miasta z okazji koncertu lub festiwalu, znajdujecie czas na ich zwiedzanie? Dajcie znać w komentarzu! 👇

MROCZNY POZNAŃ. Tajemnica kamienicy przy Półwiejskiej. Zbrodnia, która przez osiem lat pozostawała ukryta w samym sercu ...
09/07/2026

MROCZNY POZNAŃ.

Tajemnica kamienicy przy Półwiejskiej. Zbrodnia, która przez osiem lat pozostawała ukryta w samym sercu miasta.

Spacerując ulicą Półwiejską – wśród sklepów, kawiarni i codziennego miejskiego gwaru – trudno uwierzyć, że właśnie tutaj rozegrała się jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych międzywojennego Poznania. Historia, której finał nastąpił dopiero po ośmiu latach.

Przenieśmy się do 9 lipca 1923 roku.

16-letni Józef Jankowiak pracował jako goniec Banku Mieszczańskiego w Poznaniu. W czasie galopującej inflacji powierzano mu odpowiedzialne zadania – przenosił dokumenty, papiery wartościowe oraz gotówkę. Tego dnia otrzymał do doręczenia 12 milionów marek polskich.

Wyruszył w swoją codzienną trasę.

Do celu jednak nigdy nie dotarł.

Po młodym gońcu zaginął wszelki ślad. Policja rozpoczęła szeroko zakrojone poszukiwania, a w mieście szybko zaczęły krążyć różne przypuszczenia. Jedni sądzili, że chłopak uciekł z powierzonymi pieniędzmi. Inni od początku podejrzewali, że padł ofiarą przestępstwa.

Rodzina Józefa nigdy nie uwierzyła w pierwszą z tych wersji. Jego matka do końca powtarzała, że syn nie porzuciłby bliskich ani nie przywłaszczyłby cudzych pieniędzy.

Miała rację.

Odpowiedź przyszła dopiero osiem lat później.

We wrześniu 1931 roku do drukarni znajdującej się na podwórzu kamienicy przy ówczesnej ulicy Półwiejskiej 20 dostarczano ciężkie bele papieru. Pod ich ciężarem zapadły się płyty przykrywające jedno z okien piwnicznych.

Robotnicy zajrzeli do powstałej szczeliny.

W niewielkiej, zamurowanej wnęce znajdowały się ludzkie szczątki. Zachowane przy nich dokumenty pozwoliły zidentyfikować ofiarę.

Był to Józef Jankowiak.

Po ośmiu latach rodzina wreszcie poznała prawdę o losie zaginionego syna.

Śledztwo doprowadziło do Leona Hałasa, który w czasie zaginięcia Józefa był narzeczonym jego siostry Franciszki, a później został jej mężem.

Według ustaleń śledztwa Hałas wiedział, że młody goniec będzie przenosił znaczną sumę pieniędzy. Miał zwabić go do piwnicy pod pretekstem dodatkowej pracy, zamordować, a następnie ukryć ciało w zamurowanej wnęce.

Przez kolejne lata żył u boku rodziny swojej ofiary. Ten fakt szczególnie poruszył opinię publiczną II Rzeczypospolitej.

Pod koniec lat 20. Hałas wyjechał z rodziną do Francji. Po odnalezieniu szczątków i ustaleniu jego udziału w zbrodni zaczął ukrywać się pod fałszywym nazwiskiem, pracując w tamtejszych winnicach. Został zatrzymany przez francuską policję w okolicach Bourg-en-Bresse, a następnie ekstradowany do Polski.

Proces należał do najgłośniejszych wydarzeń sądowych międzywojennego Poznania.

Leon Hałas został skazany na karę dożywotniego ciężkiego więzienia.

Najbardziej poruszające pozostaje jednak to, że przez osiem lat mieszkańcy codziennie mijali tę kamienicę, nie mając świadomości, że zaledwie kilka metrów od ulicy spoczywało ciało zaginionego chłopca, którego bezskutecznie szukała cała rodzina.

Poznań to nie tylko Stary Rynek, Ostrów Tumski czy rogale świętomarcińskie. To także miasto pełne mniej znanych historii – dramatów, zagadek i wydarzeń zapisanych w murach kamienic, o których rzadko przeczytamy w klasycznych przewodnikach.

A Ty? Podczas zwiedzania wolisz odkrywać mniej znane, lokalne historie czy przede wszystkim odwiedzać najbardziej znane zabytki? Daj znać w komentarzu!

| fot. Tajny detektyw – 14 -1932 str. 8
https://www.kryminatorium.pl/kosciotrup-w-piwnicy-przy-polwiejskiej-114-polska-sprawa/

Czy można tęsknić za kinem, którego od ponad 20 lat już nie ma?W Poznaniu odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. 🎬❤️Jeśli pl...
08/07/2026

Czy można tęsknić za kinem, którego od ponad 20 lat już nie ma?

W Poznaniu odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. 🎬❤️

Jeśli planujecie wizytę w Poznaniu, niemal na pewno miniecie miejsce, którego historię zna dziś głównie lokalna społeczność. Tuż po wyjściu z Dworca Głównego trudno nie zauważyć charakterystycznego wieżowca Bałtyk. Dla większości turystów to po prostu nowoczesny budynek. Dla wielu poznaniaków to nazwa, która do dziś przywołuje wspomnienia.

Mało kto z odwiedzających wie, że właśnie tutaj przez dziesięciolecia działało legendarne Kino Bałtyk. Jego historia rozpoczęła się w 1929 roku, podczas Powszechnej Wystawy Krajowej, kiedy otwarto tu Kino Stylowe. Po wojnie, już jako Bałtyk, stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych kin w Poznaniu. To tutaj umawiano się na pierwsze randki, przychodziło z rodziną na niedzielne seanse i przeżywało największe filmowe premiery.

W lipcu 2002 roku projektor zgasł po raz ostatni. Symbolicznie, ostatnim wyświetlonym filmem było „Cinema Paradiso” – historia o kinie, wspomnieniach i przemijaniu. Choć budynku już nie ma, jego nazwa przetrwała. Dlatego nowy wieżowiec również nazywa się Bałtyk – jako ukłon w stronę miejsca, które przez pokolenia było częścią życia poznaniaków.

I właśnie za takie historie kocham oprowadzać po Poznaniu.

Bo miasto to nie tylko piękne zabytki i daty z podręczników. To także miejsca, których już nie zobaczycie, wspomnienia mieszkańców i opowieści, dzięki którym zwykły spacer staje się podróżą w czasie. To właśnie one sprawiają, że Poznań zostaje w pamięci na długo.

Jeśli wybieracie się do Poznania i chcecie poznać miasto oczami lokalnego przewodnika, zapraszam na wspólny spacer. Pokażę Wam nie tylko to, co widoczne na pierwszy rzut oka, ale również historie, które nadają temu miastu wyjątkowy charakter.

A Wy? Lubicie odkrywać podczas podróży właśnie takie miejsca z duszą i ich niezwykłe historie, czy stawiacie przede wszystkim na najbardziej znane zabytki? Dajcie znać w komentarzu! 👇



Zdjęcie:
https://poznan.fandom.com/wiki/Kino_Ba%C5%82tyk

STO LAT, POZNANIU! IMIENINY MIASTA – 29 CZERWCA 🥳Dla wielu to tylko kolejna data w kalendarzu.Dla Poznania – jeden z naj...
29/06/2026

STO LAT, POZNANIU! IMIENINY MIASTA – 29 CZERWCA 🥳

Dla wielu to tylko kolejna data w kalendarzu.
Dla Poznania – jeden z najważniejszych dni w roku.
29 czerwca świętujemy Imieniny Miasta i wspominamy patronów stolicy Wielkopolski – świętych Piotra i Pawła. Ich obecność w Poznaniu nie jest przypadkiem. Jest wpisana w historię, symbole i miejsca, które mijasz na co dzień, często nawet ich nie zauważając.
Jako przewodnik po Poznaniu pokazuję miasto, które nie krzyczy historią. Ono ją ukrywa – w detalach, znakach i opowieściach, które zaczynają żyć dopiero wtedy, gdy ktoś je odczyta.
Dziś 3 rzeczy, które sprawią, że spojrzysz na Poznań zupełnie inaczej 👇
🔑 1. HERB, KTÓRY JEST KODEM MIASTA
Święty Piotr z kluczem i Święty Paweł z mieczem to nie dekoracja. To średniowieczny przekaz: „tu jest miasto z tożsamością i opieką swoich patronów”.
Ten symbol od wieków pozostaje niezmienny i do dziś widnieje w herbie Poznania – ale mało kto wie, że to jeden z najstarszych znaków miejskiej narracji o władzy i ochronie.
⛪ 2. MIEJSCE, GDZIE ZACZYNA SIĘ POZNAŃ
Na Poznań wszystko zaczyna się w jednym punkcie – na Ostrowie Tumskim.
To tutaj stoi Bazylika Archikatedralna Świętych Apostołów Piotra i Pawła – najważniejsza świątynia w historii miasta i jedno z kluczowych miejsc dla początków państwa polskiego.
To nie jest „zabytek do zobaczenia”. To miejsce, które trzeba zrozumieć.
🛡️ 3. PATRONI JAKO SYMBOL MIASTA, NIE LEGENDY
W średniowieczu patroni nie byli tylko postaciami religijnymi. Byli elementem porządku świata – znakiem, że miasto ma swoją strukturę, sens i ochronę.
Dlatego Piotr i Paweł w Poznaniu to nie legenda. To część miejskiej tożsamości, która przetrwała ponad tysiąc lat.
🚶‍♂️ POZNAŃ DA SIĘ CZYTAĆ – ALE TRZEBA WIEDZIEĆ JAK
Większość ludzi przechodzi obok historii. Ja ją pokazuję w terenie.
Jeśli chcesz zobaczyć prawdziwy Poznań, ten który nie jest widoczny z poziomu ulicy – tylko z opowieści i detali –
zwiedzanie Poznania z przewodnikiem zmienia wszystko.
👉 Nazywam się Koziołkowy Przewodnik
i oprowadzam po mieście, które ma więcej warstw, niż widać na pierwszy rzut oka.
Jeśli chcesz dołączyć – odezwij się lub sprawdź najbliższe spacery.


Zdjęcie własne:
Mosiężny tłok pieczętny przedstawia Wielką Pieczęć Miasta Poznania z XIV wieku.
Muzeum Historii Miasta Poznania.

Adres

Plac Kolegiacki
Poznan

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Koziolkowy Przewodnik • Poznań, Gniezno & Szlak Piastowski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij