18/05/2026
Zapraszamy Was w podróż śladami historii naszego ośrodka.
Po zajęciu miejscowości przez Niemców w 1939 r. i ustabilizowaniu się granicy na Sanie, okupanci wybudowali wzdłuż rzeki San kilkadziesiąt strażnic o jednakowej konstrukcji. W Gminie Krzywcza powstały trzy bliźniacze budynki przeznaczone na cele obrony granicy przed Sowietami. Dwa zachowały się do tej pory w Reczpolu i Ruszelczycach.
Na wysokim wzgórzu, wśród dawnych ogrodów leśnych i obszarze parkowym dawnego dworu, po którym pozostała nazwa „Gazon” [miejsce przed budynkiem do nawracania końmi przeważnie ukwiecony], wybudowano w roku 1940 niemiecką strażnicę. Do dziś zachowały się relikty dawnego parku, w którym rosną okazały platan, dąb, klon jawor - pomniki przyrody oraz lipy, kasztanowce, jesiony wyniosłe (odmiana jednolistna), a także kwitnący bluszcz pospolity. Budynek parterowy z poddaszem ma 44,5 m długości i 18,5 m szerokości. Zbudowany z drewna jodłowego na betonowym podpiwniczeniu.
Ma po bokach obronne kamienne kaponierki. Jedną na narożniku od południowego-wschodu, drugą w narożniku północno-zachodnim. Kaponierki są w kształcie pięciokątu wpisanego w naroże budynku. Mają boki o wymiarach: 2,5 m, 3 m, 2,5 m, 3 m, 2,5 m i wysokości 3 m. Pokryty łagodnym daszkiem, częściowo przedłużonym z budynku. W ścianach znajdowały się dwa otwory strzelnicze, obecnie dwa okienka.
Od strony zachodniej w ścianach obiektu znajduje się 14 prostokątnych okien, a od wschodniej 15. Budynek kryty dachem konstrukcji siodłowej; pierwotnie gontem, a obecnie blachą. Na nim były 4 jaskółki dachowe, składające się z trójkątnej powierzchni frontowej, w której umieszczone były prostokątne okna doświetlające pomieszczenia na poddaszu, w latach późniejszych przerobione na konstrukcję prostokątną. Od strony wschodniej na środku zachowała się jedna duża jaskółka w oryginalnej postaci z podwójnym oknem, od strony zachodniej przebudowana utraciła pierwotny charakter. W ścianie szczytowej północnej znajduje się dwoje drzwi i okno, nad którym zachował się gontowy daszek. Podobny wygląd ma ściana szczytowa południowa, ale z jednymi drzwiami, do których prowadzą schody.
Na środku budynek ma jeszcze drzwi od strony wschodniej. Obiekt oraz jego wnętrze było wielokrotnie modernizowane, więc poza korytarzami biegnącymi wewnątrz budynku pozostałe pomieszczenia uległy przebudowie. Pomieszczenia na poddaszu są wykończone drewnianą boazerią.
W okresie wojny, Niemcy nigdy nie obsadzili budynku swoimi żołnierzami. Ci kwaterowali w gospodarstwach chłopskich na terenie całej gminy. W budynkach tych były magazyny kwatermistrzowskie, pilnowane przez kilku starszych żołnierzy rezerwy, przeważnie Austriaków. Kazimierz Śmiałkowski (na zdjęciu), z placówki Armii Krajowej „Klara” wraz z kilkoma żołnierzami swojego plutonu dywersyjno-rozpoznawczego: Frankowski, Męciński, Dudziński, Śmiałkowski i być może ktoś jeszcze (tylko z granatami i kilkoma pistoletami osobistymi), przepędzili niemiecką ochronę z obiektu nie czyniąc im krzywdy.
W magazynach tych były duże zapasy kocy, pościeli, obuwia, naczyń stołowych, sztućców i instrumenty do wyposażenia orkiestry wojskowej. Jeżeli chodzi o broń to tylko kilka karabinów typu Ma**er porzuconych przez ochronę i moździerz Stocker 88 mm oraz mnóstwo amunicji. Akcja ta miała miejsce około czerwca 1944 r. Po zdobyciu tych magazynów rozesłano po okolicznych wsiach wieści, aby chłopi z furmankami zabierali te materiały, aby nie dostały się one w ręce Niemców. W wielu domach jeszcze długo po wojnie rolnicy Nienadowej, Babic i Krzywczy chodzili w poniemieckich oficerkach, a w mieszkaniach mieli koce i inne dobra.
Po II wojnie światowej przez kilka lat budynek był nieużywany lub używany okazjonalnie. Następnie w latach 1951 - 1973 istniała w nim Izba Porodowa tzw. Porodówka, która obejmowała swoją opieką Gminę Krzywcza i być może sąsiednią gminę Dubiecko. Kierowała nią Stanisława Rostecka. Następnie przez kilkanaście lat był tam Dom Pogodnej Starości.
W roku 1987 budynek został przekazany, wraz z 2 ha podworskiego parku, Związkowi Harcerstwa Polskiego, Chorągwi Przemyskiej oraz wpisany do rejestru zabytków. Pierwszym kierownikiem został hm. Jan Nuckowski „Dziubdziuś”, który przez trzy lata remontował budynek na stanicę harcerską. Obiekt oddano do użytku w roku 1990, w tym czasie nazywano go „Dziubdziusiówka”. Od 1999 r. obiekt zarządzany jest przez Hufiec ZHP Ziemi Przemyskiej im. Orląt Przemyskich.
Obecnie Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy nosi nazwę „Leśne Zacisze” i jest bazą harcerską Hufca ZHP Ziemi Przemyskiej im. „Orląt Przemyskich”.
Opracowanie pod kierunkiem Piotra Haszczyna
Paulina Kosicka, Julia Lidochowska, Konrad Szafran