ORP "Chlor"

ORP "Chlor" Strona poświęcona działalności ORP "Chlor"- kajaka do zadań specjalnych :)

Artur ledwo co wyleczył po naszej ostatniej wyprawie odleżyny w miejscu gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę, a już ...
09/07/2019

Artur ledwo co wyleczył po naszej ostatniej wyprawie odleżyny w miejscu gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę, a już poczuł tęsknotę za rzekami. Mówią, że stara miłość nie rdzewieje, więc wrócił nad Vistulę, Królową Polskich Rzek. Tym razem jednak wybrał sobie inny środek lokomocji i sprawdzi jakie odleżyny robią się po siodełku rowerowym. 6 lipca wystartował w ultramaratonie Wisła 1200 od źródeł Baraniej Góry i ciśnie wzdłuż rzeki do Gdańska. Dzisiaj jest już w Płocku i nadal napiera do przodu. Stary a głupi, czyż nie? Wesprzyjcie chłopaka dobrym słowem.

A jeśli ktoś chce pokibicować Arturowi na trasie lub wsadzić patyk w szprychy, to tutaj może ustalić jego pozycję (nr 37):

Czy wiesz, że... równo dwa lata temu Artur postanowił wybrać się na kajakową wycieczkę po okolicy, a Łukasz kazał walić ...
02/07/2019

Czy wiesz, że... równo dwa lata temu Artur postanowił wybrać się na kajakową wycieczkę po okolicy, a Łukasz kazał walić się na ryj swojemu niepłacącemu pracodawcy i postanowił zrobić sobie nieco dłuższe wakacje? Efektem było wytyczenie liczącej 1003 km drogi wodnej łączącej Sławków z morzem.

Człowiek czyta sobie spokojnie gazetę, analizuje sytuacje społeczno - polityczną w mieście, chłonie kulturę, a tu takie ...
03/06/2019

Człowiek czyta sobie spokojnie gazetę, analizuje sytuacje społeczno - polityczną w mieście, chłonie kulturę, a tu takie dwie zakazane facjaty na łamach Kuriera Sławkowskiego!

Co tam nasze wojaże! Rysiu to dopiero twardziel:
23/05/2019

Co tam nasze wojaże! Rysiu to dopiero twardziel:

W natłoku kampanijnych obowiązków, europoseł Ryszard Czarnecki, który startuje z warszawskiej listy P*S, znalazł chwilę na jeden ze swoich ulubionych sportów, c ...

Garść statystyk
18/05/2019

Garść statystyk

14/05/2019

A tak cumowaliśny w Kostrzynie nad Odrą 😁

Dzień 13. Dziś ostatni dzień wyprawy, wielkiej wyrypy dwóch starych wiarusów. Rankiem kiedy koguty w kurnikach smacznie ...
09/05/2019

Dzień 13. Dziś ostatni dzień wyprawy, wielkiej wyrypy dwóch starych wiarusów. Rankiem kiedy koguty w kurnikach smacznie jeszcze spały, oni ostatni raz posadzili swe tyłki w fotelach na mostku kapitańskim i pognali co sił w bickach na ostatni już etap. Śpieszyło się chłopakom bo tradycyjnie padało choć końcówka pogodowo była coraz lepsza. Ileż oni musieli się nacierpieć by dotrzeć do celu, ale mieli misję od Boga, niczym Jake i Elwood (Blues Brothers) by nieść po świecie wieści o swojej małej ojczyźnie, o Sławkowie, o małej miejscowości gdzieś na południu Polski która przez lata sama nie wiedziała czy chce być bardziej śląska czy małopolska. 13 dni i 763 kilometry na pokładzie transatlantyka dało marynarzom mocno w kość. Ileż to piwa musieli wypić, ileż parszywych konserw przetrawić i ileż wyrazów z twardym „R” musieli wykrzyczeć by móc znaleźć się w miejscu gdzie Jerzy Owsiak co roku wykrzykuje swoją przepowiednię że „zaraz będzie ciemno” a Warta kończy swój żywot w wodach Odry. Dokonali tego choć aura od początku zawiesiła wysoko poprzeczkę ale na Skrzypczyku i Hoflerze jak widać nie zrobiło to większego wrażenia. Dwa lata temu pokonali Wisłę, teraz Wartę a co przyniesie przyszłość, tego zapewne dowiemy się niebawem od samych chłopaków. Powiem tylko – będą jaja. A tym czasem kończąc kronikę wyprawy i przytaczając słowa Stephena Kinga – „KONIEC WARTY”. Do usłyszenia i zobaczenia gdzieś na rzece. Ahoj!!!

Mamy to! Warta Chlora warta, a Chlor Warty wart 😁
09/05/2019

Mamy to! Warta Chlora warta, a Chlor Warty wart 😁

Emocje sięgają pokładu kajaka!
09/05/2019

Emocje sięgają pokładu kajaka!

Dzień 12, przedostatni i jeden z gorszych zarazem. Zmęczenie nasila się z każdą minutą a płynąć trzeba. Dziś znów niezły...
08/05/2019

Dzień 12, przedostatni i jeden z gorszych zarazem. Zmęczenie nasila się z każdą minutą a płynąć trzeba. Dziś znów niezły dystans. 7 dych wpisane do dziennika pokładowego. Chłopaki już prawie ze sobą nie rozmawiają bo i nie ma o czym. Przez ostatnie dni mieli wystarczająco dużo czasu by snuć plany na kolejną wyprawę (z przecieków Chlora wiem że taka będzie i na pewno będziecie zaskoczeni rzeką, kilometrażem i skalą przygotowań a może i jak Bóg da to nowym wcieleniem Chlora, wszystkiego dowiemy się zapewne już niebawem), obrobienie tyłów wszystkim znajomym i nieznajomym, planowanie założenia własnych rodzin i w przypadku Hoflera wyprowadzki „na swoje”. Teraz już płyną resztkami sił, wszystko ich boli po kokardę a jedyną rozrywką jest straszenie bydła.
Dziś rano pożegnali się z Panem Grzegorzem który jeszcze na koniec zaproponował rozchodniaczka. Żal było odmawiać ale gdyby walnęli po lufie mogłoby się okazać że dzisiejszy dzień będzie dniem restowym i jutro na mega kacu musieliby przeorać ponad 130km stawu. Brak gorzoły zrekompensowali sobie naleśnikami w Skwierzynie. Po przyjęciu śmiertelnej dawki cukru w postaci pankejków chłopaki nabrali tyle energii że wiosłowanie jeszcze nigdy nie było takie lekkie i przyjemne. Z rozpędu minęli Santok gdzie Warta łączy się z Notecią i wylądowali na nocleg już poza miastem gdzieś w szuwarach. Przed nimi zielona noc. Jutro z punktu zbornego podejmie ich nie Michał lecz wspomniany kilka dni wcześniej Marol Kalik. Już wszystkich w Sławkowie ograł w statki to może cisnąć do Kostrzyna. Ale za nim to nastąpi to przed załogą jeszcze 66 kilometrów machania kijem w wodzie a potem ból minie a chwała zostanie na wieki, posypią się słowa uznania, lajki i gratulacje a może za ciężką pracę na wodzie otrzymają też jakąś nagrodę niczym Rosjanie przechodzący na emeryturę. Każdy obywatel dostaje wtedy Wołgę …… do przepłynięcia. Dzisiejsza noc będzie ostatnią w tataraku i aż strach pomyśleć jak organizmy zareagują na spotkanie z własnym łóżkiem z wygodnym materacem. Na wodzie szybko ich nie zobaczymy ale jak już odpoczną i zaczną ze sobą rozmawiać to zobaczymy na pewno. A tym czasem czekamy na jutrzejszy finisz i powrót do domu. Z Bogiem!!!

Czy ja coś wspominałem o jakimś przepłynięciu?????

Adres

Sławkow

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy ORP "Chlor" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria