30/06/2024
Żeby zamieszkać na końcu świata (zwłaszcza po przeprowadzce z większego miasta), zmienić pracę ze spokojnego, regularnego, biurowego żywota i zajmować się wynajmem domku oraz opieką nad Gośćmi, potrzeba zupełnie przeprogramować swoje myślenie, nawyki, przede wszystkim potrzeby. Nie zawsze bywa to łatwe... 🥺
Są jednak w życiu takie chwile, że człowiek wie, że znalazł się we właściwym miejscu i wszystkie trudne doświadczenia rozpływają się niczym chmury po deszczu nad Smerekiem.
Czasami Goście potrzebują prywatności, którą wtedy zawsze dajemy, czasem są nas ciekawi, tego co robimy, jak tu się żyje, opowiadają o sobie, co przyjmujemy z wielką radością i wdzięcznością.
❤️❤️❤️ Mamy właśnie przyjemność Gościć wspaniałą Rodzinę, której na pewno nigdy nie zapomnimy. Trzy cudowne Dziewczynki i Tata, z którymi mieliśmy przyjemność dzielić nie tylko przestrzeń, ale też zabawę z naszym pieskiem. Mimo niesforności naszej bokserki, Dziewczynki się z nią zaprzyjaźniły do tego stopnia, że wypatrywała ich przez okno już od rana.
Miałam szansę słuchać opowieści o okolicznych atrakcjach, o których nawet nie miałam pojęcia, dostałam też przepiękną bransoletkę, rysunki i bukiecik polnych kwiatów. Wdzięczność Gości, zwłaszcza dzieci, jest czymś absolutnie bezcennym, wartym każdego wyrzeczenia, związanego z mieszkaniem w dzikich Bieszczadach...
Dziękujemy Wam, że przyjeżdżacie, wracacie i wcinacie nasze proziaki, których nigdy nie nauczyłabym się robić, gdyby nie Karpacka Sadyba - Smerek! ❤️