05/10/2026
🏔️ „I centa!” – dorzucał tylko adwokat do coraz wyższych ofert, kiedy w Nowym Sączu w 1889 roku licytowano dobra zakopiańskie. Ile tatrzańskiego lasu oglądalibyśmy dzisiaj, gdyby nadal traktowano go jak skład drewna?
Na szczęście aukcje zwyciężył adwokat Józef Retinger, działający w imieniu Władysława Zamoyskiego, zaś całą licytację opisał Henryk Sienkiewicz, z napięciem, którego nie powstydziłby się autor powieści sensacyjnej.
Zamoyski nie tylko kupił lasy przetrzebione przez poprzednich właścicieli, ale przede wszystkim ograniczył wyręby i rozpoczął intensywne zalesianie. Do happy endu było jednak jeszcze w tej historii daleko.
Okazało się bowiem, że trzeba było bronić granicy nad Morskim Okiem. Książę Christian Hohenlohe chciał powiększyć swoje tatrzańskie włości, a spór o ziemię przerodził się w konflikt między Galicją i Węgrami, a Zamoyski przez lata intensywnie angażował się w tę sprawę. W procesie przed sądem arbitrażowym w Grazu kluczową rolę odegrał historyk prawa Oswald Balzer: jego argumentacja zajęła pięć pełnych posiedzeń. Wyrok z 1902 roku pozostawił jezioro po stronie galicyjskiej, a po odzyskaniu niepodległości ta granica stała się granicą Polski.
Jeszcze podczas trwania sporu, w 1899 roku, do Zakopanego dotarła kolej z Chabówki, wybudowana dzięki staraniom Zamoyskiego. Ostatni odcinek podróży pod Tatry można było wreszcie pokonać pociągiem, zamiast furmanką.
Zamoyski bywał także w domu malarza, pisarza i twórcy stylu zakopiańskiego, Stanisława Witkiewicza, który przyglądał się rodzinie hrabiego z wyraźnym podziwem. W kwietniu 1890 roku pisał do matki: „Poznałem tych hrabiów! Rzeczywiście coś niepojętego skąd się tacy wzięli. Polaków tak polskich rzadko można widzieć”.
Tak więc ratowanie tatrzańskiej przyrody i szukanie własnej formy dla zakopiańskich domów odbywały się w tym samym miejscu, wśród ludzi, którzy dobrze się znali.
Właśnie do tego świata prowadzi wydana przez nas książka „Na przełęczy. Wrażenia i obrazy z Tatr” Stanisława Witkiewicza. Przez dawne Zakopane, góralskie opowieści i wysokie przełęcze, aż do Morskiego Oka. Witkiewicz obserwował światło na skałach z uwagą malarza, a ludzi słuchał równie uważnie.
Pierwsze wydanie ukazało się w 1891 roku, dwa lata po słynnej licytacji. W naszym wydaniu, odtwarzającym tamtą edycję wraz z ilustracjami autora, można zajrzeć do Zakopanego z czasów, gdy obaj dopiero kształtowali jego przyszłość.
102 lata temu, 3 października 1924 roku Zamoyski zmarł w Kórniku. Kilka miesięcy wcześniej wraz z siostrą Marią podpisał akt przekazania dóbr kórnickich i zakopiańskich narodowi. Majątek miał utrzymywać Fundację „Zakłady Kórnickie”, służyć nauce, edukacji i kolejnym pokoleniom.