Niezapomniani. Cmentarne historie

  • Home
  • Niezapomniani. Cmentarne historie
Directions Website

Niezapomniani. Cmentarne historie Niezapomniani. Cmentarne historie

04/06/2024

Nie żyje Janusz Rewiński. Miał 74 lata. Syn potwierdził najgorsze!

Tym razem przedstawiamy wam "mroczne" cmentarne ciekawostki
23/04/2024

Tym razem przedstawiamy wam "mroczne" cmentarne ciekawostki

Tillie Klimek (+60 l.) to najsłynniejsza polska czarna wdowa, czyli zabójczyni mężów. Razem ze swoją kuzynką, Nellie Kulik, zostały oskarżone o otrucie 20 osób,...

Dziś 90. rocznica urodzin Jana Kobuszewskiego
19/04/2024

Dziś 90. rocznica urodzin Jana Kobuszewskiego

Był być może największym aktorem komediowym swojego pokolenia, jednak sam długo uważał się za niezdolnego do kabaretu. Zdawał sobie przy tym sprawę, iż zdecydow...

Tak wygląda obecnie grób gen. Czesława Kiszczaka
18/04/2024

Tak wygląda obecnie grób gen. Czesława Kiszczaka

Maria Teresa Kiszczak, czyli żona generała Czesława Kiszczaka zmarła 17 kwietnia 2023 roku. Została pochowana wraz z mężem, w tym samym grobie. Jak wygląda to m...

Na pogrzebie męża byłej marszałek Sejmu Elżbiety Witek, pojawił się m.in. Jarosław Kaczyński
17/04/2024

Na pogrzebie męża byłej marszałek Sejmu Elżbiety Witek, pojawił się m.in. Jarosław Kaczyński

Stanisław Witek, mąż byłej marszałek Sejmu Elżbiety Witek, zmarł 13 kwietnia 2024 roku w wieku 72 lat. Długo walczył z chorobą, a ostatnie lata życia spędził w ...

17/04/2024

Program "Niezapomniani. Cmentarne historie" zmienił nieco formułę. Od tej pory odcinki będą nagrywane w studio, a nie jak do tej pory na cmentarzu. Przedstawiamy sylwetki niedawno zmarłych Stanisławy Ryster, legendy "Wielkiej gry" i aktorki Zofii Kucówny. Przypominamy także postać Andrzeja Kopiczyńskiego, słynnego "Czterdziestolatka" https://www.se.pl/wiadomosci/exclusive/stanislawa-ryster-zofia-kucowna-i-andrzej-kopiczynski-burzliwe-zycie-gwiazd-prl-niezapomniani-aa-Bsmw-nqzE-SxT5.html

Na Wikipedii napisali o panu Janie, że był śpiewakiem pogrzebowym
15/04/2024

Na Wikipedii napisali o panu Janie, że był śpiewakiem pogrzebowym

9 kwietnia zmarł Jan Wnuk – śpiewak ze Zdziłowic

Pogrzeb odbędzie się w kościele Zdziłowicach Czwartych w czwartek, 11 kwietnia – o godzinie 10.00 różaniec, o 11.00 msza

„Przyszła smutna wiadomość. I już zaczęłam pisać smutne wspomnienie, gdy przyszło mi na myśl kilka obrazów. Nie pamiętam już, czemu założyłam, że człowiek śpiewający „za zmarłymi” ma na pewno poważne usposobienie, jest skryty, cichy i zamknięty w sobie. Pan Janek był otwarty, uśmiechnięty, życzliwy. Przede wszystkim ciekawy ludzi i dający się namówić na różne pomysły, na przykład występ w filmie dokumentalnym. Albo jeszcze więcej: przekazanie młodym ludziom – nie mieszkającym nawet w jego wsi czy w bliskiej okolicy, przyjeżdżającym z miasta – pieśni, modlitw, litanii i całego obrządku, prowadzonego tradycyjnie przez przewodników domowego czuwania przy zmarłym. Ktoś inny by pewnie nie wierzył w sens takiej nauki. On tak.

Z czasem, kiedy nasza znajomość przechodziła w zażyłość, doświadczałam jego cudownego poczucia humoru. Łącznie z „popisowym numerem”, kiedy z przyjaciółką Anią pojechałyśmy do niego nagrywać wielkozwrotkowe pieśni wielkopostne. Siedzieliśmy w ciepłej kuchni, na zewnątrz był tęgi mróz. Mały kieliszek mocnej, śliwkowej nalewki sprawił, że obudziłam się przy osiemdziesiątej zwrotce pieśni „Witaj Matko Uwielbiona”. Pan Jan podniósł wzrok, uśmiechnął się serdecznie i dał znak, żeby spać dalej, a on spokojnie dośpiewa do końca. Po latach śmialiśmy się z tego, chociaż kilka razy opowiadałam te scenę podczas warsztatów pod tytułem: „Jak (nie) należy prowadzić badań terenowych”.

Śmialiśmy się wspólnie również z tego, że – ponieważ urodził się w 1939 roku – wysłałam mu kiedyś kartkę z życzeniami na 1 września, chociaż urodził się w grudniu. Skleił mi się w głowie dzień jego urodzin z rocznicą wybuchu II wojny światowej. I z opisów przetworów, stojących na półce w jego spiżarni – też zabawnych. Pogodne były jego prowadzone w naszej obecności rozmowy z żoną, i to, jak opowiadał o przyrodzie, szczególnie o pszczołach, którymi zajmował się przez wiele lat. „Śpiewanie i pszczoły, to mnie trzyma” – powiedział kiedyś.

Ania, z którą prawie ćwierć wieku temu zasnęłyśmy na tej wersalce, powiedziała do mnie kiedyś, że jeśli by zmarła w młodym wieku, to chciałaby, żeby Pan Jan zaśpiewał na jej pogrzebie. Dla kogoś postronnego zabrzmiałoby to może jak żart, być może nawet trochę nie na miejscu. Ale w naszej z Anią przyjaźni wiedziałyśmy, za czym obydwie tęsknimy: za światem, w którym ktoś na tym świecie czule i serdecznie Cię wita, a potem tak samo pożegna. Bo każde Janowe słowo wkładane w pieśń było śpiewane z czułością.

Mam w sobie głęboką wdzięczność za to, że nas tak szczodrze obdarował swoją obecnością, twórczością i powołaniem”.

Wspomnienie o panu Janie napisała Ewa Grochowska

-

Zdjęcie autorstwa Ewy Grochowskiej

Kiedyś była bliską przyjaciółką Jarosława Kaczyńskiego
15/04/2024

Kiedyś była bliską przyjaciółką Jarosława Kaczyńskiego

Zmarła wybitna socjolog i analityk polityczny prof. Jadwiga Staniszkis. W przyszłym tygodniu ukończyłaby 82 lata. Informację o śmierci profesor potwierdziła w p...

Address


Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Niezapomniani. Cmentarne historie posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Shortcuts

  • Want your business to be the top-listed travel agency?

Share