03/07/2026
Ciekawostki z kamperowania:
Była to jedna z największych dla mnie zagadek związanych z kamperowaniem. Markiza. Z dotychczasowego doświadczenia, w upał raczej staram się być, jak najdalej od samochodów, za to szukam cienia pod drzewami. Ewentualnie pod altanami. Po co, skoro i tak jest gorąco, miałbym chcieć siedzieć przy "piecu akumulacyjnym"? Przecież auto nie dość, że jest nagrzane od pracy silnika, to dodatkowo jeszcze nagrzewa się od słońca. Chodziliście kiedyś w wakacje między samochodami???
A jednak, markiza się przydaje. Użyłem ją jeden raz, w dodatku nieprofesjonalną, bo wykonaną z typowej plandeki (a nie z profesjonalnego tarpa), a mimo to uznaję wyższość bardziej doświadczonych.
Czemu? Bo nie zawsze świeci słońce, czasami deszcz pada. A my nie mamy kampera, tylko mini-kampera. I nie gotujemy posiłku pod dachem, tylko na świeżym powietrzu. I wtedy taki daszek to jest to, co potrzebuje się najbardziej na świecie.
Więc tak na szybko. Daszek wykonany został z plandeki, takiej zwykłej zielonej 3x5m, do tego kulki z gumką do przymocowania jej do bagażnika dachowego. Do tego (na razie dwie) tyczki dwumetrowej wysokości (muszę dokupić przynajmniej jeszcze jedną), linki odciągowe i 3 śledzie oraz młotek gumowy, który bardzo się nam przydał i... tadam! Mieliśmy salon na dworzu :)
Koszt porządnego, może nie profesjonalnego, ale porządnego wzmacnianego 19-punktowego (czyli w tylu miejscach można zaczepić odciągi) tarpa o wielkości 3x4m, to koszt min. 100zł na Temu. Takiego już polecanego to jakieś 300zł i to za jeszcze mniejszy, bo 3x3m. Do tego oczywiście należy osobno doliczyć cenę tyczek, linki, śledzi, przyssawek do auta, lub jak kto woli, kulek z gumką - które są tańsze. Ci co mogą, inwestują w markizę półautomatyczną, czyli wysuwaną z kasety przyczepionej do dachu. Na końcu taka markiza często ma już przymocowane słupki, które tylko się rozkłada, jak nogi stoły eventowego. Potem oczywiście śledzie, naciąg... Wszystko jednak trwa znacznie krócej.
Co do nas? Jeżeli będziemy kontynuować tą formę podróżowania, na pewno nasz sprzęt przejdzie upgrade, póki co... nie mam potrzeby udowadniać światu, że mam najlepszy sprzęt na świecie.