NA PTAKI MARSZ

NA PTAKI MARSZ Zapraszamy do odkrywania tajemnic przyrody i nauki rozpoznawania ptaków 🦉 Sylwia i Krzysztof Zapraszamy do kontaktu:
[email protected]

Kochani!

NA PTAKI MARSZ – to rodzinne przedsięwzięcie, które zrodziło się z fascynacji otaczającą nas przyrodą. Organizujemy wycieczki ornitologiczno-przyrodnicze, jedno i kilkudniowe w małych kameralnych grupach na terenie Polski i poza nią, podczas których przewodnik-ornitolog dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem zdobytymi dzięki licznym projektom badawczym oraz wieloletniej współpracy z instytucjami

naukowymi i organizacjami pozarządowymi w zakresie biologii lęgów, wędrówek i czynnej ochrony ptaków. Na nasze wyprawy zapraszamy zarówno tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z ptasim światem, jak i tych którzy chcieliby pogłębić swoją wiedzę w tym zakresie. Stawiamy również na edukację dzieci i młodzieży, organizując dla nich zarówno zajęcia stacjonarne jak i terenowe. Z uwagi na nowe projekty w roku 2026 nie organizujemy warsztatów/wycieczek oraz zajęć edukacyjnych. Liczymy jednak na to, że spotkamy się gdzieś w terenie. Sylwia i Krzysztof

W październiku zdecydowanie postawiliśmy na kontrasty, odwiedzając dwa skrajnie odległe zakątki Polski, oddalone od sieb...
06/11/2025

W październiku zdecydowanie postawiliśmy na kontrasty, odwiedzając dwa skrajnie odległe zakątki Polski, oddalone od siebie ponad 900 km: Hel i Bieszczady.
Na wybrzeżu z uwagi na panujący sztorm, głównie koncentrowaliśmy się na seawachingu, który rozpoczęliśmy na Mierzei, dzięki czemu mogliśmy się napatrzeć m.in. na wydrzyki. Kolejne dni spędziliśmy już na Półwyspie Helskim, gdzie obserwowaliśmy przelot tysięcy kaczek, wśród których dominowały świstuny, ogorzałki i szlachary. Czekały też na nas bliskie spotkania z berniklami i licznymi wróblakami, zwłaszcza mysikróliki biegające pod nogami oraz czeczotki i jery, bardzo umilały nam czas. Super nagrodą za trzy dni obserwacji przy silnym wietrze były też biegusy morskie, rybitwa popielata, edredony oraz największa gwiazda tego wyjazdu czyli orzełek, stacjonujący od kilkunastu dni na Półwyspie Helskim.
Bieszczady to zupełnie inne klimaty i jesień w czystym wydaniu. Zapierające dech w piersiach wschody i zachody słońca, cudownie kolorowe o tej porze buczyny, „płonące” połoniny, bieszczadzki błotnisty szlak, czy pierwsza śnieżyca na Połoninie Wetlińskiej – każdy dzień przynosił nam ciekawe scenariusze. Choć nie był to typowo ptasi wyjazd, to nie zabrakło orzechówek, licznej drobnicy, a nad połoninami wędrujących na południe i przekraczające tę część Karpat gęsi, żurawi, kormoranów oraz szponiastych, głównie myszołowów i myszołowów włochatych. To był też ostatni moment, aby zobaczyć jeszcze w tym roku gady i płazy, spośród których pięknie zaprezentowała nam się żmija zygzakowata oraz salamandra plamista. Ciekawym, ale też nowym dla nas doświadczeniem była możliwość obserwowania rzadkiego i ulotnego zjawiska przyrodniczego, jakim są lodowe włosy, które opisujemy w naszej fotorelacji, do której Was zapraszamy.
Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy Wszystkim za wspólne spędzony czas💚
Sylwia i Krzysztof

Skończyło się rykowisko, a obecnie trwa bukowisko, czyli okres godowy łosi (Alces alces). To najlepszy czas, aby poobser...
08/10/2025

Skończyło się rykowisko, a obecnie trwa bukowisko, czyli okres godowy łosi (Alces alces). To najlepszy czas, aby poobserwować te piękne, dostojne zwierzęta. My również mieliśmy taką możliwość na naszym ostatnim wyjeździe na Podlasie.
Cieszmy się nimi, póki możemy…🫎💚
Fot. i video Krzysztof Kajzer

Czas biegnie nieubłaganie i zdecydowanie za szybko. Od naszej ostatniej relacji trochę minęło, ale jak wiecie w ptasim ś...
30/09/2025

Czas biegnie nieubłaganie i zdecydowanie za szybko. Od naszej ostatniej relacji trochę minęło, ale jak wiecie w ptasim świecie ciągle coś się dzieje, a my staramy się wykorzystać każdą chwilę w terenie, aby móc się tym wszystkim nacieszyć i pozachwycać. Podsumowanie naszych wyjazdów zaczniemy od ostatnich warsztatów na Mierzei Wiślanej z ubiegłego tygodnia, gdzie zagrało wszystko: pogoda, światło i ptaki. Cudowna jak na tę porę roku letnia aura i wymarzony północno-zachodni wiatr w pierwszy dzień naszego pobytu z godziny na godzinę rozkręcały obserwacje. Najpierw na Górze Pirata, gdzie jak zawsze mogliśmy liczyć na spektakl przelotu niepoliczalnych stad wróblaków, w tym bardzo ciekawy przelot białorzytek (!), pierwszą czeczotkę i jery, a także na bliskie spotkania z rybołowami, trzmielojadami, sokołami wędrownymi, kobuzami, pustułkami i krogulcami 😊 Pod koniec dnia zajrzeliśmy do nowo otwartego punktu morskiego Drapolicz, gdzie w ciągu niespełna trzech godzin zaobserwowaliśmy 13 wydrzyków, w tym 4 wydrzyki tęposterne 💪 W kolejnych dniach zmienił się kierunek wiatru, ale nad morzem, zwłaszcza rano i wieczorem notowaliśmy coraz wyraźniejszy przelot kaczek, siewek, a także nurów, perkozów, mew i rybitw.
Na koniec byliśmy jeszcze na Ujściu Wisły, gdzie czekało na nas kilkanaście gatunków siewek, w tym blisko pół tysiąca biegusów, bliskie spotkania ze szlamnikami oraz dorosły sokół wędrowny i bieliki tasujące co jakiś czas duże stada gęsi, kaczek, mew i kormoranów.
We wrześniu odwiedziliśmy też Puszczę Białowieską, gdzie zakończyliśmy cykl naszych czterech tegorocznych spotkań z puszczańską przyrodą, podczas których mogliśmy poobserwować nie tylko jej lotnych mieszkańców, ale również popodglądać ssaki i poznać ich biologię. Tym razem zachwycaliśmy się przede wszystkim rykowiskiem.
Kolejnym rejonem, którego nie mogliśmy ominąć była Zamojszczyzna. Dwukrotnie zawitaliśmy tam w sierpniu i tradycyjnie napawaliśmy się widokiem bardzo licznych szponiastych i sokołów, wędrówką bocianów i żołn, obserwacjami czapli purpurowych, a pod koniec miesiąca także morneli. W tym roku więcej było mornelarzy niż morneli 😆 ale dzięki temu mogliśmy się wymieniać na bieżąco informacjami i być tam gdzie było najciekawiej. Wiadomo, współpraca w terenie to podstawa 😉
W lipcu zajechaliśmy także nad Zalew Szczeciński, gdzie jak zwykle bieliki z mewami dały podniebny popis i choć ten show widzieliśmy już kolejny raz, to wciąż jesteśmy nim zachwyceni.
Dziękujemy za wspólne obserwacje 💚
Pozdrawiamy i zapraszamy do fotorelacji 👋
Sylwia i Krzysztof

Nasze kwietniowo-majowe wyjazdy, podczas których eksplorowaliśmy głównie wschód Polski, były mocno reżyserowane przez po...
21/06/2025

Nasze kwietniowo-majowe wyjazdy, podczas których eksplorowaliśmy głównie wschód Polski, były mocno reżyserowane przez pogodę. Najlepiej widać było to na Roztoczu gdzie w ciągu trzech dni mogliśmy poczuć trzy pory roku. Od śnieżycy w piątek, przez piękne wiosenne warunki w sobotę, po upalne popołudnie w niedzielę. Na Podlasiu i Polesiu aura również zaszalała, racząc nas albo silnymi przymrozkami z rana, albo nagłymi ulewami 😉 Pomimo pogodowego miszmaszu ptaków już nic nie było w stanie powstrzymać. Wiele gatunków było w stanie zaawansowanych lęgów, część dopiero przylatywała i była bardzo aktywna wokalnie lub tokując, a sporo gatunków leciało dalej na swoje lęgowiska położone na wschodzie lub północy.
Nasze wyjazdy zaowocowały bliskimi spotkaniami z gadożerem, rybołowami, orlikami krzykliwymi, kanią czarną czy kobuzami. Przelotne stada bocianów, toki błotniaków stawowych i łąkowych, duże kwietniowe stada batalionów, czy przeglądanie innych przelotnych siewek, daje zawsze dużo radości. Nie zabrakło dzięciołów (wszystkich 10 gatunków!), udanych obserwacji tokujących dudków i śpiewających wróblowych, w tym muchołówek, podróżniczka, strumieniówki i wodniczki. Największym zaskoczeniem była dla nas majowa obserwacja kraski na Polesiu 💪 Spośród behawioralnych obserwacji top of the top był polujący na mrówki dzięcioł zielonosiwy odganiający szpaki od swojej zdobyczy.
Wyjazd nad morze pod koniec maja to nie tylko szansa na rzadkości wykryte wcześniej przez innych obserwatorów (wierzbówka czy terekia), ale też obserwacje północnych morskich gatunków w szatach godowych (alki, nury czarnoszyje). Ruch nad morzem nadal wciąż spory, leciały trzemielojady, jerzyki, część wróblaków, a także liczne gatunki siewek, z których na Ujściu Wisły można było się napatrzeć chociażby na szablodzioby i wcześniej wspomnianą terekię.
Ssaczo również kontynuowaliśmy tegoroczną doskonałą passę. Puszczańskie niezapomniane spotkania z borsukami i jenotem, miłe dla oka koniki polskie na Roztoczu, czy znaleziony przypadkiem młody jeleń czekający na mamę w Wigierskim Parku Narodowym, to tylko część z nich.
Wszędzie gdzie byliśmy zachwycały nas krajobrazy, zarówno te, które już dobrze znamy, jak i te z nowych miejsc na mapie naszych warsztatów – z Roztocza i Suwalszczyzny.
Dziękujemy wszystkim za wspólne wyjazdy 💚 Specjalne podziękowania kierujemy do Wojtka Sobocińskiego, dzięki któremu mogliśmy dopisać do naszej listy kolejne ssaki 👋
Pozdrawiamy i zapraszamy do fotorelacji
Sylwia i Krzysztof

20/05/2025

Kiedy wyruszaliśmy na warsztaty do Białowieży, z przerażeniem patrzeliśmy w niebo. Wszystkie prognozy były wybitnie „kanapowe” 🫣 Ale nie zdezerterowaliśmy! A na miejscu okazało się, że z pogodą wcale nie było tak źle, a Puszcza pokazała moc! Żubr na wyciągnięcie ręki, jenot, a na deser fantastyczne spotkanie z borsukami 🤩 Oprócz tego 132 gatunki ptaków, w tym m.in. 9 gatunków dzięciołów 💚 To i wiele więcej już wkrótce w naszym kwietniowo-majowym podsumowaniu wycieczek.
Jako aperitief igraszki puszczańskich borsuków (Meles meles). Wideo Krzysztof Kajzer

Nasze marcowe wyjazdy do Puszczy Białowieskiej, nad Biebrzę, Podkarpacie i w inne rejony Polski były niezwykle udane zar...
23/04/2025

Nasze marcowe wyjazdy do Puszczy Białowieskiej, nad Biebrzę, Podkarpacie i w inne rejony Polski były niezwykle udane zarówno pod kątem ptasim, jak i ssaczym. W Puszczy dużo się działo nie tylko za sprawą gatunków, które już wróciły, jak samotniki czy włochatki, ale także tych, które były w trakcie wędrówki na lęgowiska, jak nieliczne tej zimy jemiołuszki. Odwiedziliśmy również północnoamerykańskiego junko, który zechciał na nas zaczekać i pokazać się z bliska 😉 Jednak show skradły sóweczki, które widzieliśmy w różnych i rzadko obserwowanych sytuacjach. Spotkania z ssakami, których biologię przybliżył nam Wojciech Sobociński, również były owocne, dzięki czemu do listy rocznej mogliśmy dopisać wilki i rysia! 💪 Ten ostatni zrobił nam niezłą frajdę, dając się obserwować z bezpiecznej odległości.
Nad Biebrzą pomimo suszy ptaki wędrowały licznie, zatrzymując się nie tylko w dolinie rzeki, ale także na stawach i jeziorach. Nie zabrakło tysięcy gęsi czy lecących w tym roku masowo już w marcu batalionów, które bardzo często żerowały na polach.
Na Podkarpaciu, podobnie jak w innych rejonach Polski, również był spory ruch w powietrzu, ale największym rarytasem był dla nas bez wątpienia puszczyk uralski.
Udało nam się też zorganizować długo wyczekiwany rejs, na którym po raz kolejny mogliśmy się przekonać, że obserwacje z wody to najlepszy sposób na bliskie spotkania z zimującymi u nas północnymi gatunkami. Alki, z których część była już w szatach godowych bardzo dobrze współpracowały i chętnie wlatywały w obiektywy aparatów. Nie zabrakło także kaczek (zwłaszcza uhli), nurów rdzawoszyich i innych morskości. Cały czas towarzyszyło nam liczne stado mew, a wśród nich jak się okazało nasza stara znajoma mewa siodłata, której obrączkę udało nam się odczytać trzeci sezon z rzędu! Ptak ten został zaobrączkowany jako pisklę w Finlandii w 2006 roku, żyje zatem już 19 lat i przylatuje zimować na Zatokę Gdańską w okolice Ujścia Wisły od początku życia (została tam stwierdzona już w 2007 roku).
Dziękujemy wszystkim za wspólnie spędzony czas 💚
Pozdrawiamy i zapraszamy do fotorelacji
Sylwia i Krzysztof

Krótkie wspomnienie zimy, której właściwie nie było. Mało śniegu, mało mrozu, mało słońca, a w ptasim kalendarzu niezły ...
12/03/2025

Krótkie wspomnienie zimy, której właściwie nie było. Mało śniegu, mało mrozu, mało słońca, a w ptasim kalendarzu niezły bigos. Z jednej strony zdarzały się prawdziwe zimowe perełki, jak nur białodzioby na Wiśle pod Warszawą, z drugiej praktycznie brak innych północnych gatunków, jak chociażby jemiołuszek. Dodatkowo już w styczniu niektóre gatunki zaczęły przymiarki do lęgów, a inne rozpoczęły przeloty.
Każdy wyjazd w teren uświadamia nam, że cykl przyrodniczy zmienia się na naszych oczach, a susza i brak rozlewisk zmienia zupełnie obraz ptasich wędrówek oraz wykorzystywanych siedlisk 🫣
W dolinach Słudwi, Przysowy, Bzury i Narwi pomimo suszy nie zabrakło gęsi, bliskich spotkań z bekasikiem, kuropatwami, czy obserwacji puchacza. Ten ostatni bardzo nas ucieszył. Na Lubelszczyźnie tradycyjnie graliśmy z WOŚP i górniczkami ❤️ Ssaczy rok rozpoczęliśmy fajnymi obserwacjami żubrów w Puszczy Białowieskiej i spotkaniem ze żbikiem na Pogórzu Przemyskim 💪 Pięknie współpracowały dzięcioły, w tym te najrzadsze: trójpalczaste i białogrzbiete. „Lodowe” pluszcze, koncert puszczyka uralskiego i sóweczek oraz młody orzeł przedni nękany przez bandę 20 kruków to migawki z Pogórza, które zapamiętamy na długo.
Dziękujemy wszystkim za udział w naszych wyjazdach i zapraszamy na kolejne.
Sylwia i Krzysztof

05/01/2025

Śniadanko i czochranko 😃 Bóbr europejski (Castor fiber) przy swoim magazynie pokarmu. Kora oraz łyko z gałęzi drzew i krzewów to podstawowy zimowy pokarm tych największych europejskich gryzoni. Bardzo cieszy, że nie unikają zjadania klonu jesionolistnego (Acer negundo), północnoamerykańskiego drzewa, który jest gatunkiem inwazyjnym w nadwiślańskim łęgu. Już niedługo przed bobrami okres godowy, a w związku z tym, że są to zwierzęta silnie terytorialne z pewnością będzie ciekawie. Wisła w Warszawie, styczeń 2025.
Wideo Krzysztof Kajzer

Za nami kolejny bardzo intensywny i ciekawy rok, podczas którego mogliśmy wspólnie podziwiać zmiany jakie przynoszą kole...
01/01/2025

Za nami kolejny bardzo intensywny i ciekawy rok, podczas którego mogliśmy wspólnie podziwiać zmiany jakie przynoszą kolejne pory roku, poznając tajemnice nie tylko ptasiego świata. Od zimowej ciszy i pozornej pustki, po dzikie tabuny wiosennych wędrowców, śpieszących na lęgowiska. Rozśpiewane, gwarne lasy i pola, cichnące z każdym miesiącem, ale dające szanse na podglądanie rodzinnego życia wielu gatunków. W końcu masowa jesienna migracja, którą mogliśmy obserwować zarówno nad morzem, jak i w górach.

Mijający rok zapamiętamy nie tylko dzięki niespodziewanym obserwacjom rzadkości, jak ibis kasztanowaty i warzęcha na Podlasiu, czy rarogi widziane w trzech województwach (zwłaszcza ten nad Zalewem Szczecińskim), ale też dzięki bliskiemu spotkaniu ze świstunką żółtawą na Drapoliczu oraz jednej z tegorocznych polskich „jedynek”, czyli zaganiaczowi afgańskiemu.
To był bardzo udany sezon pod względem obserwacji ciekawych szponiastych, sokołów i sów. Emocjonujące spotkania z orłami cesarskimi na Słowacji, czy kurhanniki, gadożery i setki kobczyków nie tylko na Dzikich Polach oraz przepiękny lutowy koncert samca puchacza, to absolutny top.
Rzadkości zawsze cieszą, ale wiele radości dawały nam też nietypowe, behawioralne obserwacje innych gatunków. Puszczyk uralski polujący na piechotę w ulewnym deszczu na Pogórzu, samotnik wbiegający do gniazda wysoko na drzewie z daleka od wody na Polesiu, przelotna młoda kraska walcząca ze srokoszem o jak najlepsze miejsce do polowania na Lubelszczyźnie, młode dzięcioły trójpalczaste niestrudzenie nawołujące o jedzenie blisko tatrzańskiego szlaku, czy grudniowy nur czarnoszyi w szacie godowej na Wigrach, to tylko niektóre przykłady na to, że dużo się działo 💪
Udało nam się zobaczyć mnóstwo gatunków ptaków, ale co bardzo cieszy był to także bardzo udany rok pod kątem obserwacji ssaków oraz innych zwierząt. Spotkania z białowieskimi wilkami i żubrami, turnickimi żbikami, bieszczadzkimi niedźwiedziami czy wężem Eskulapa, z pewnością zostaną z nami na długo.
Podziwianie tego wszystkiego i to w doborowym towarzystwie to prawdziwa przyjemność 😊 Serdecznie dziękujemy Wszystkim Uczestnikom naszych wyjazdów ❤️ Szczególne podziękowania kierujemy do osób, które wsparły naszą wycieczkę na rzecz WOŚP (Agnieszka Kosicka-Grabowska, Agata Kałuska, Joanna Szutkowska-Hoser, Joanna Siara, Marcin Piątkowski). Łączenie przyjemnego z pożytecznym to prawdziwa radość 🫶

Życzymy Wszystkim Zdrowego, Udanego i
Dobrego Nowego 2025 Roku 👋

Do zobaczenia już za kilka dni na rejsie 😉

Sylwia i Krzysztof

Dawno nas tutaj nie było 🫣 ale wszyscy wiemy jak w terenie czas szybko płynie. Za nami wiele wycieczek, warsztatów i mon...
03/11/2024

Dawno nas tutaj nie było 🫣 ale wszyscy wiemy jak w terenie czas szybko płynie. Za nami wiele wycieczek, warsztatów i monitoringów z ciekawymi obserwacjami, za którymi stoją niezapomniane historie i niepowtarzalny klimat. I choć chcielibyśmy, aby niektóre z nich trwały i trwały, to zwykle są to ulotne chwile. Na szczęście jest możliwość zatrzymania ich w kadrze i podzielenia się z Wami choć częścią z nich.
Nasze wspomnienia zaczniemy od działającego jak magnes Zalewu Szczecińskiego, gdzie ponownie mogliśmy z bliska obserwować królów przestworzy. Bieliki, bo o nich mowa, sprawiły nam znów niesamowitą radość swymi podniebnymi akrobacjami i łowieckimi umiejętnościami, które podziwialiśmy podczas rejsów z Fotołowy - Orły z bliska. Tam również rozpoczęliśmy nasz sezon na rarogi, który ku naszej uciesze mogliśmy kontynuować później na południu Polski. Możliwość czterokrotnego obserwowania tego rzadkiego i zagrożonego wyginięciem sokoła była dla nas prawdziwym wyróżnieniem.
Nie zabrakło też innych rzadkości – w Dolinie Górnej Wisły czapli purpurowej, czapli nadobnej, czy licznych w tym roku kormoranów małych. Na Lubelszczyźnie i w Świętokrzyskiem szukaliśmy morneli, ale nie zawiodły też kurhanniki, gadożery i kobczyki. Spotkania ze zbierającymi się do odlotu żołnami, masowo odlatującymi bocianami (niektóre stada liczyły ponad 250 osobników!), czy obserwacja niezwykle rzadkiej u nas kraski walczącej ze srokoszem o stanowisko łowieckie to było coś.
Na sierpniowy rejs po Zatoce Gdańskiej z naszym Kapitanem (Rejsy na foki Gdańsk - Świbno) wypływaliśmy z nadzieją na wydrzyki i absolutnie się nie zawiedliśmy. Bonusem były bliskie spotkania z płatkonogami szydłodziobymi. Sierpniowo-wrześniowe wyjazdy nad morze to jak zwykle okazja do podziwiania siewek z bardzo bliska, coraz bardziej intensywnego przelotu szponiastych i wróblowych, wśród których trafiały się super gatunki, jak gniazdująca w syberyjskiej tajdze świstunka żółtawa.
Wrześniowe Podlasie i Ziemia Łódzka to pożegnanie z orlikami krzykliwymi, bączkami i rybitwami, ale także powitanie z gatunkami, które będą u nas zimować: drzemlikami i błotniakami zbożowymi. Gdzie się nie pojawiliśmy trafialiśmy na przelot rybołowów, mogliśmy także poćwiczyć rozpoznawanie licznych kaczek i siewek, a nad Biebrzą podziwiać zlotowisko żurawi.
Dziękujemy wszystkim, którzy chcieli z nami dzielić swój czas 💚 i zapraszamy na kolejne wyprawy.
Do zobaczenia
Sylwia i Krzysztof

Lipiec i sierpień to czas kiedy w terenie można spotkać naprawdę ciekawe i rzadkie drapieżniki.Jednym z nich niewątpliwi...
17/08/2024

Lipiec i sierpień to czas kiedy w terenie można spotkać naprawdę ciekawe i rzadkie drapieżniki.
Jednym z nich niewątpliwie jest raróg (Falco cherrug), którego widzieliśmy już tego lata nad Zalewem Szczecińskim. Jednak spotkany dzisiaj młody osobnik w okolicach Sędziszowa w woj. świętokrzyskim, był bardziej niż życzliwy. Obserwacja tego pięknego sokoła wynagrodziła nam cały dzień monitoringu w skrajnym upale i duchocie 😉
Pozdrowienia 👋
Sylwia i Krzysztof

Fot. Krzysztof Kajzer

Adres

Warsaw

Telefon

+48511033494

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy NA PTAKI MARSZ umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do NA PTAKI MARSZ:

Udostępnij