22/01/2021
Turkus Malediwów
Niewiele jest miejsc na ziemi, gdzie samo o nich wspomnienie, obraz, fotografia, smak czy woń powoduje odczucie radości i spokoju, tej okruszyny szczęścia której wszyscy szukamy i która w momencie bezpośredniego kontaktu wybucha jak wulkan. Tym miejsce są Malediwy o których wielki podróżnik jakim był Marco Polo napisał, że jest to „naszyjnik z kwiatów Indii”.
Kraj składa się z 26 malowniczych atoli, a Atol Ari, bo jemu poświęcony jest ten artykuł, to jeden z największych atoli na Malediwach mający około 90 km długości i 30 km szerokości. Ciemne wody głębokiego Oceanu Indyjskiego silnie kontrastują z płytkimi, jasno turkusowymi wodami, które tworzą charakterystyczne zabarwienia na płaszczyźnie wód. Tych turkusowych kropel o różnych kształtach jest tysiące, a z nich przebijają niezwykle barwne rafy koralowe. Najczęściej występującymi zwierzętami są: rekiny rafowe, manty, płaszczki, i żółwie a także liczne ławice kolorowych ryb we wszystkich kolorach tęczy. Nie zabraknie mureny, koników morskich, wielorybów a nawet niegroźnych rekinów.
Czy wiecie jak pachną Malediwy? Rajski zapach Malediwów (tak między innymi określa się woń świec i olejków zapachowych) to tak naprawdę zapachy kwiatów i słońca. Uruchomiajmy nasze zmysły.....czujemy kwitnące kwiaty gardenii tahitańskiej, nuty wanilii i kwiatu ylang-ylang. Przebijają się też nuty kokosa, słodkiego melona czy hibiskusa. Zwolennicy aromaterapii sugerują, że te właśnie zapachy mogą wpływać na szereg czynników biologicznych, w tym tętno, poziom stresu czy ciśnienie krwi. Dzięki tym wszystkim doznaniom wzmacniamy układ nerwowy, poprawiamy nastrój i uśmierzamy negatywne emocje.
Nie samym jednak pięknem człowiek żyje i zjeść musi. Oczywiście kuchnia Malediwów to przede wszystkim owoce morza, we wszystkich możliwych postaciach i konfiguracjach. Tuńczyk gotowany, smażony, pieczony, opiekany oraz zupa garudhij ( gdzie tuńczyk stanowi główny składnik) to król tutejszej kuchni. Jak dodamy do tego wypiekany z mąki płaski chleb, czyli roshi smażony w oleju kokosowym z dodatkiem cebuli i ziół to mamy obraz tego co na co dzień króluje na stołach mieszkańców Malediwów.
Nie będę tu już wypominała o szerokich, piaszczystych, białych plażach, miałkim piasku, drewnianych bungalowach na plaży czy domkach umieszczonych na balach na wodzie. To znajdziecie w każdej ofercie hotelu.
Żeby jednak nie było zbyt pięknie muszę dodać łyżkę przysłowiowego dziegciu. Według najgorszych scenariuszy za dwadzieścia lat Malediwy przestana istnieć. Wyspy są najniżej położonym państwem na świecie i ulegają nieustannej erozji co może doprowadzić do ich całkowitego zalania. Dlatego należy jak najbardziej wspomóc walkę rządu Malediwów o to by powstrzymać efekt cieplarniany, dbać o przyrost fary koralowej i uratować archipelag przed zatopieniem.
Tym wszystkim, który mimo panujących obostrzeń spowodowanych pandemią Covid -19, mają chęć wybrać się na Malediwy, polecam sprawdzać na bieżąco zasady wyjazdu i obostrzenia rządu Polski i Malediwów.
Photos courtesy of Magdalena Żarska