12/10/2026
Drugi plan błyszczy, ponieważ nie błyszczy pierwszy.
Stach zagrany przez M. Dorocińskiego na dwóch komiksowych minach (myślałam, że to utalentowany aktor), Iza przez K. Urzędowską na jednej. Wokulski taki... leciuchny. Wesoły. Stroi się, wydaje pieniądze, plącze się po sklepie. Wszystko na wesoło. I doprawdy trudno pojąć dlaczego traci głowę dla Łęckiej w takim wydaniu❗Siedzi na kanapie, albo pod parasolką z pustym wyrazem twarzy. Śliczna jak marzenie (dobry przykład na to, że uroda i efektowny strój bez osobowości, talentu, energii, charyzmy nic nie znaczą), nijaka, a jej pojawienie się na ekranie budzi zniecierpliwienie. Brak warsztatu i wada wymowy❗
Gdzie są emocje❓Gdzie jest jego miłość❓Obsesja granicząca z obłędem ❓Jakiś rodzaj... klaustrofobii, duszności uczuć❓Gdzie zastawianie sideł ❓Gdzie jej wyniosłość, pogarda dla niego, poczucie osaczenia, lęk❓
To są głębokie, wielowymiarowe postaci, o ciężarze gatunkowym wymagającym wrażliwości i zrozumienia. Książka jest o czymś, film... o niczym. Między parą głównych bohaterów nie wiem co się dzieje. Poza tym, że ona siedzi pod parasolką, a on wydaje pieniądze i obiecuje perkaliki😉 Obydwoje jak z budyniu. To jest tragiczna historia. On źle ulokował uczucia, ona stała się marionetką w planach matrymonialnych familii.
Obydwoje przegrali❗
Jestem zła❗
"Lalki" w wersji spacerowej by Stolica Dobrych Historii w tym roku już. je będzie 😉
📷: LALKA.film