07/10/2026
😆 W tej metamorfozie najbardziej zachwyciło mnie...to, co metamorfozy nie przeszło!
Zwróciliście uwagę, jak przekształcenie ulic Złotej i Zgody dało drugie życie Domowi Pod Orłami?
Budynek powstał w latach 1912-1917 wg projektu Jana Heuricha. Ekspresyjne rzeźby orłów stworzył z kolei Zygmunt Otto, rzeźbiarz wybitny, autor m.in. dekoracji rzeźbiarskiej na fasadzie gmachu Zachęty, w Hali Koszyki czy kamienicy Pod Gigantami w al. Ujazdowskich.
Początkowo w budynku mieścił się Bank Towarzystw Spółdzielczych, obecnie - Krajowa Rada Spółdzielcza, Muzeum Historii Spółdzielczości w Polsce oraz oddział banku Pekao SA.
Dom Pod Orłami jest uznawany za jedną z najlepszych realizacji wczesnego modernizmu w Europie. I zawsze najbardziej zwracał moją uwagę swoją… "nieobecnością".
Stoi ponad sto lat. Jest jednym z najpiękniejszych gmachów warszawskiego śródmieścia. A rzadko był zauważany, fotografowany, wspominany.
Także przeze mnie. Za każdym razem, gdy go widziałem, wzbudzał mój zachwyt i zastanawiałem się, czemu jest taki zapomniany. I po chwili sam o nim zapominałem aż do kolejnego, przypadkowego "spotkania".
Może dlatego, że te „spotkania” zawsze były właśnie przypadkowe. I jakby przelotne, zdawkowe. Dom Pod Orłami najczęściej się mijało bokiem, bo rozciągał się przed nim wielki parking, który utrudniał przejście i jakoś trzeba było go obejść.
Zresztą, gdy ktoś przechodził w tej okolicy, to i tak zwykle szedł albo ul. Marszałkowską, albo Szpitalną i na pl. Powstańców Warszawy. Skrzyżowanie ulic Zgody, Złotej i Jasnej nie było miejscem ani wygodnym, ani atrakcyjnym dla pieszych.
Do lipca tego roku😊
Po przekształceniu tej części Śródmieścia w oazę zieleni, wszystko się zmieniło.
Gdy idziemy ulicą Zgody w stronę Złotej, Dom Pod Orłami jest przed nami, jednak zbliżamy się do niego nieco z boku. Na tym etapie prawie go nie widać, bo z tej strony budynku posadzono gęsto drzewa.
Gdy dochodzimy do skrzyżowania i skręcamy w Złotą, znajdujemy się na wprost głównej fasady. I z każdym krokiem gęstwina drzew rzednie a coraz większe fragmenty budynku wyłaniają się przed naszymi oczami. W momencie, gdy stajemy dokładnie na wprost osi budynku, nasadzenia drzew się kończą a zaczyna skwer z ławeczkami i niską roślinnością. Fasada Domu Pod Orłami jest w tym momencie w pełni wyeksponowana.
Jakby to była scenografia teatralna. Jakby kurtyna z drzew stopniowo odsłania scenę, powstałą tylko po to, by pierwszoplanową rolę grał na niej Dom Pod Orłami.
Metamorfoza ulic Złotej i Zgody przywróciła Warszawie ten klejnot architektury. Dom Pod Orłami na nowo się narodził.
I pomyśleć, jak niewiele było trzeba. Jak dbanie o głupie detale, typu nawierzchnia, roślinność, mała architektura, organizacja ruchu ulicznego, potrafi zdziałać cuda i całkowicie odmienić oblicze miasta. I w drugą stronę: jak brak dbałości o te detale potrafi pogrzebać nawet najlepszą architekturę.
☆☆☆☆☆
💁♂️☕ Jeśli podoba Ci się to, co robię i doceniasz moją pracę, możesz postawić mi kawę: link w biogramie, na górze strony pod zdjęciem głównym.
☆☆☆☆☆
📌 ZAPRASZAM do polubienia mojej strony Pawel Szczerkowski Tour Guide oraz na moje wycieczki. Oprowadzam w jęz. polskim i angielskim.
☆ wycieczki prywatne/private tours: [email protected]
☆☆ wycieczki na zapisy: link w biogramie, na górze strony pod zdjęciem głównym.