Wyprawy RoweLove

Wyprawy RoweLove Biuro podróży Velo Poland Agnieszka Jędrzejek pod marką Wyprawy RoweLove kompleksowo organizuje wycieczki i wyprawy rowerowe po Polsce i Europie.
(1)

To podróże do miejsc niezwykłych i wyjątkowych oraz aktywny i komfortowy wypoczynek. Podróże rowerowe to nasza pasja, dobra organizacja to nasz talent - łączymy je, byście mogli podróżować na rowerach i odwiedzać komfortowo i bezpiecznie najciekawsze miejsca w Polsce. Nasze wyprawy zostały przygotowane z najwyższą dbałością o szczegóły, z myślą o każdym, kto chciałby wypocząć aktywnie i wygodnie.

Przeniosą Was w mniej znane zakątki Polski, z dala od zgiełku kurortów i tłumów zwiedzających. Wytyczone trasy powiodą przez łąki i lasy, wzdłuż pięknych rzek, do miejsc magicznych, z historią w tle i naturą na pierwszym planie. Każda wyprawa ma swój temat przewodni, a niektóre wyjazdy mają atrakcje zapewnione w cenie. W trosce o Waszą wygodę i sprawną organizację wyprawy gwarantujemy kameralne grupy do 14 osób. Dzięki temu Uczestnicy łatwiej osiągną podobne tempo jazdy.

VeloDunajec i VeloCzorsztyn na weekend Wakacje pomału zbliżają się do końca, czy Wam lato również tak szybko zleciało ja...
19/08/2026

VeloDunajec i VeloCzorsztyn na weekend

Wakacje pomału zbliżają się do końca, czy Wam lato również tak szybko zleciało jak nam? Realizujemy jeszcze 2 letnie wyjazdy i już...idzie jesień!

Szukacie pomysłu na aktywny weekend w kolorach złota? Chcielibyście przemierzyć na jeden z najpiękniejszych szlaków rowerowych w Polsce - Velo Dunajec poza tłumem na szlaku?

Zapraszamy na wyjazd z Warszawy (możemy zabrać również chętnych na drodze do Nowego Targu) w terminie 2-4.10..

Co Was czeka na trasie?

🚴 3 dni jazdy z Zakopanego do Starego Sącza
🚴 obłędne widoki na Tatry z Gubałówki, Szlaku wokół Tatr i Jeziora Czorsztyńskiego
🚴 nie mniej obłędne widoki na Gorce, Pieniny i Beskid Sądecki
🚴 2 komfortowe noclegi w Nowym Targu i Szczawnicy w pokojach 2 osobowych w hotelach 3* ze śniadaniami
🚴 łatwe przejazdy, w większości wzdłuż rzeki, w 90% poprowadzone drogami dla rowerów, niewymagające większego wysiłku
🚴 zwiedzanie zabytkowego Dworu w Łopusznej
🚴 zwiedzanie Kościoła św. Michała Archanioła w Dębnie (UNESCO)
🚴 przeprawa promowa przez Jezioro Czorsztyńskie
🚴 zapierający dech w piersiach Pieniński Przełom Dunajca
🚴 urokliwa Szczawnica i smaki wód zdrojowych
🚴 Rezerwat - Enklawa Bobrowisko u zbiegu Dunajca i Popradu
🚴 kameralny Stary Sącz i najlepsze pierogi w promieniu 150 km w co najmniej 15 smakach
🚴 niezapomniane wrażenia i fantastyczna atmosfera w kameralnym gronie ludzi kochających rowerowe podróże tak jak Ty!

Szczegóły i zapisy znajdziecie w wydarzeniu i na naszej stronie internetowej - link w komentarzu 👇.

 Ostatni dzień autriackich wakacji mieliśmy pod znakiem, a jakże rowerowym 🚴‍♂️😎.Udaliśmy się wąskotorówką w górę rzeki ...
15/08/2026



Ostatni dzień autriackich wakacji mieliśmy pod znakiem, a jakże rowerowym 🚴‍♂️😎.

Udaliśmy się wąskotorówką w górę rzeki Salzach (uwaga: aby zabrać rowery trzeba zarezerwować miejsce na pokładzie kolei). Na samym końcu trasy w Krimml są malownicze wodospady. Do Zell am See trasa ma ok. 62 km i wiedzie łagodnie doliną głównie z górki!

Po drodze mijaliśmy malowniczą alpejską zabudowę pełną kwiatów na balkonach i uroczych kawiarenek. Co ciekawe, niemal w każdej wiosce jest (płatne) kąpielisko z barem i różnymi atrakcjami. Trasa zwana Tauernradweg (Eurovleo 14) na tym odcinku jest dla rodzin wymarzona! Alpejskie szczyty i biegnąca równolegle wąskotorówka urozmaicały widoki pośród pastwisk w dolinie.

Gorąco polecamy Austrię na rowerach! Czy to w spokojniejszych zakątkach, czy bardziej turystycznych ośrodkach jak Zell am See, każdy znajdzie coś dla siebie jeśli chodzi o trasy i atrakcje i przestrzeń.

Najsłabsze ogniwo to aspekt kulinarny - jakoś ciężko coś polecić poza tradycyjnym Wienerschnitzlem... ale cała reszta rekompensuje ten brak.

A jak Wy spędzacie ten upalny czas? Pochwalcie się koniecznie swoimi wojażami w komentarzach, może Wasz pomysł będzie dla nas i innych inspiracją na kolejne wyprawy/wakacje?

  Jesteśmy oczarowani, urzeknięci i niemal wniebowzięci dzisiejszą trasą 😍... dla wymagających! Daliśmy dziś szansę inny...
12/08/2026



Jesteśmy oczarowani, urzeknięci i niemal wniebowzięci dzisiejszą trasą 😍... dla wymagających!

Daliśmy dziś szansę innym rowerzystom i wytchnienie własnym nogom - wjazd na najwyższy punkt w Austrii (pod Großglockner) to nie lada wyczyn: 1900 m ⬆️ na ponad 2500 m i było wielu, którzy porwali się na to szaleństwo.

My z szacunku dla naszych nóg postanowiliśmy cieszyć się tym razem bardziej widokami najwyższych szczytów w okolicy. A jest co podziwiać! Zwłaszcza, że na każdym kroku pozdrawiają turystów świstaki, które ciekawsko spoglądają ku odwiedzającym 🦫.

Ogromne centrum Parku Narodowego Wysokich Taurów u stóp lodowca, gdy odwiedzi się wcześnie rano, jest mniej tłoczne i daje możliwość cieszenia oczu oszałamiającymi widokami.

Potem rundka wokół Großglokcnera u stóp granicy austriacko - włoskiej i widok na szczyt od południowej strony - wydaje się jeszcze bardziej monumentalny!

To wszystko da się na rowerze przejechać, ale zostawiamy to żelaznym Podróżnikom 💪🚴‍♂️. Choć k**iło, musi jeszcze chwilę na nas poczekać...

Pojutrze czeka nas piękna dolina rzeki Salzach. Najpierw pociągiem w górę rzeki, potem powrót na 2 kołach z widokami na piękne wioski i ponad dwutysięczniki...nie każda wyprawa musi być ekstremalna 😆.

A widoki zostaną z nami na dłuuugo! I Wam gorąco polecamy okolice Zell am See!

 Było sielsko, teraz będzie...SZTOS!Z bardzo spokojnej Styrii przenieśliśmy się w region baaardzo turystyczny, ale nie j...
09/08/2026



Było sielsko, teraz będzie...SZTOS!

Z bardzo spokojnej Styrii przenieśliśmy się w region baaardzo turystyczny, ale nie jest to ani COMO ani GARDA.

To miejsce, gdzie szczęka na widok gór opada z kilku tysięcy metrów! 😲😲😲

Nadal mamy ogromny wybór tras od łatwych, wzdłuż rzek i jezior, górskie MTB, po ostre challenge'e ze wspinaczką nawet na ponad 2.500 m i przewyższeniem ok. 1.800 m na niecałych 40 km...oj k**i!

A mowa tu o słynnej drodze Großglocker Hochalpenstraße, wiodącej w okolice najwyższego szczytu Austrii Großglockner (3.798 m npm). Obserwujący - czy ktoś może pokonał tę trasę lub był tam samochodem? Na górze jest tunel, czy można go pokonać rowerem?

Zobaczymy.. czy pogoda pozwoli, bo upały się utrzymują... dziś było lajtowo, wokół jeziora i byczenie się z widokiem na Wysokie Taury... i to bez wstydu 🤣🚴‍♂️😎🌴🏖

Rzut beretem stąd ciągnie się najpopularniejsza chyba w ostatnich latach wśród Polaków , tym razem nie skorzystamy, bo wyjazd ma inny charakter. Mówią jednak, że to obligatoryjna trasa szanującego się europejskiego Podróżnika, więc zapewne tu jeszcze wrócimy.

Póki co przed nami kolejne kilometry wspaniałych tras, nieważne w sumie, czy oglądanych z góry, czy z dołu. Ważne, aby cieszyły zmysły, że głowa odpoczywa i że wspomnienia zostaną z nami na długo!🚴‍♂️

POZA UTARTYM SZLAKIEM🚴‍♂️Jeśli nie lubicie tłumów turystów, szukacie mniej popularnych miejsc gorąco polecamy na rowery ...
05/08/2026

POZA UTARTYM SZLAKIEM🚴‍♂️

Jeśli nie lubicie tłumów turystów, szukacie mniej popularnych miejsc gorąco polecamy na rowery Styrię (Austria)!

Znajdziecie tu trasy, które zadowolą mniej i bardziej zaawansowanych Podróżników: afaltem wzdłuż dolin, pośród wzgórz przypominających nasze Beskidy i po samych górach drogami szutrowymi i górskimi. Pełne malowniczych widoków, sielskich Gasthausów i...winnic.

Rozsiane po wzgórzach i wioskach miejsca odpoczynku, ofeujących self service: automaty z napojami, stacje ładowania rowerów i wieże widokowe, kuszą na każdym kroku do chłonięcia regionu każdym zmysłem! O świetnie oznakowanych trasach nawet nie trzeba wspominać.

Dla głodnych wyczynu są trasy MTB, dla spragnionych kąpieli są jeziora również z świetną infrastrukturą. Nic, tylko kręcić!

Obserwujący

Rowerem zWINNIE przez Morawy, dzień 7Ostatni rowerowy dzień naszej wyprawy był nastawiony na relaks. Najpierw było troch...
02/08/2026

Rowerem zWINNIE przez Morawy, dzień 7

Ostatni rowerowy dzień naszej wyprawy był nastawiony na relaks. Najpierw było trochę kręcenia po lesie i stresik związany z awarią łożyska, które ostatecznie wytrzymało.

Nastał wreszcie czas na dłuuuugi postoj nad Zalewem Nové Mlýny. Kąpiele, posiłki i wspólna gra w kości uprzyjemniła upalny czas.

Po odpoczynku ruszyliśmy przepiękną trasą wzdłuż wody, by za chwilę po raz ostatni (na tym wyjeździe) wspiąć się wśród malowniczych winnic z widokiem na te i zamek w Mikulovie.

Finał wyprawy to wizyta w tzw. showroomie morawskich win, gdzie trafił nam się kameralny koncert. Były nawet tańce! Na koniec zakupy i ostatnia w tym roku noc na przepięknych południowych Morawach.

Dziękujemy naszym Uczestnikom za udział w wyprawie! Mamy nadzieję, że będzie mile wspominana.

Tymczasem my zapraszamy na ostatnią naszą letnią wyprawę Rowerem z nurtem Odry i dookoła Zalewu Szczecińskiego w terminie 22-30.08.2026. Link do szczegółów i zapisów znajdziecie w komentarzu pod postem 👇.

Obserwujący

Rowerem zWINNIE przez Morawy, dzień 6Wczorajszy dzień zaczął się nie tylko od śniadania, ale i od kąpieli w pięknie poło...
01/08/2026

Rowerem zWINNIE przez Morawy, dzień 6

Wczorajszy dzień zaczął się nie tylko od śniadania, ale i od kąpieli w pięknie położonym hotelowym basenie. Mogliśmy sobie na to pozwolić, odpuszczając wizytę w Mikulowie.

Piękny tamtejszy zamek podziwialiśmy tylko z daleka, zdając sobie sprawę, że lepiej w upał nie wchodzić w miejską zabudowę. Pozostała trasa została w pełni zrealizowana.

Byliśmy przy granicznym pałacyku, zbudowanym w XIX w. na granicy ówczesnych Moraw i Dolnej Austrii, a dziś hotelu z restauracją, jak i świetnym miejscem na poranną przerwę.

Jechaliśmy wzdłuż zbiorników wodnych z największym z nich - stawem Nesyt, obserwując ptactwo z punktu widokowego. Długie kilometry znakomitej asfaltowej trasy prowadziły nas po byłej linii żelaznej kurtyny dzielącej wiele lat XX w. świat wschodniej i zachodniej Europy. Chwila refleksji nad tymi czasami pojawiła się przy pomniku upamiętniającym tych, którzy próbowali w tej okolicy przedostać się do wolności…

Ostatnie kilometry spędziliśmy tuż przy granicy z Austrią, posilając się w klimatycznej gospodzie w Nowym Przerowie, w którym sto lat temu w większości mieszkali Chorwaci. Tamtejsze kozie sery, a nawet lody na kozim mleku, zachęciły grupę do ponownej wizyty już na kolacji.

A tego jeszcze u nas nie było!...Kości zostały rzucone!🎲🎲🎲😁 ...no bo ile można jeździć na rowerach 🙃🚴‍♂️🤣😎

Obserwujący

Rowerem zWINNIE przez Morawy Dzień 5 (wczoraj)Przyzwyczajeni do ciepełka znów ruszyliśmy zaraz po wczesnym, obfitym jedn...
31/07/2026

Rowerem zWINNIE przez Morawy
Dzień 5 (wczoraj)

Przyzwyczajeni do ciepełka znów ruszyliśmy zaraz po wczesnym, obfitym jednak, śniadaniu. Zamki Valtice, Lednice i cały obszar wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO parku zobaczyliśmy w pigułce a nawet w solidnej pigule;)
Romantyczne budowle, parkowe aleje i wszechobecna przyroda była naszym wdzięcznym towarzyszem.

Rozpiętość temperatur na rowerowym liczniku co prawda wyniosła 28-45 stopni, ale odpowiednio planując czasy i trasę przejazdu udal nam się w dobrej kondycji dotrzeć na metę.

A na mecie… znów basen, piękne widoki i pełny relaks😊.

Obserwujący

Rowerem zWINNIE przez MorawyDzień 4Po jednoznacznych wynikach analizy prognozy pogody już 8.20 byliśmy dziś na trasie. A...
29/07/2026

Rowerem zWINNIE przez Morawy
Dzień 4
Po jednoznacznych wynikach analizy prognozy pogody już 8.20 byliśmy dziś na trasie. Absolutnie się to opłaciło, w błogim ciepełku, a jeszcze nie gorącu, przejechaliśmy ostatni odcinek Kanału Baty.

Zagościliśmy z rana na pół godziny na słowackiej stronie, która zaoferowała nam solidną ścieżkę wzdłuż rzeki Morawy i w cieniu drzew. Potem był hodonínski rynek z wyjątkowo ciekawym ratuszem i dłuższy postój na podmiejskim kąpielisku.

Pożegnaliśmy się już z rzeką Morawą i Kanałem wkraczając w krainę wina, w której pozostaniemy na dłużej. Podjazdy i zjazdy oraz przejazdy wzdłuż winnic dawały przepiękne widoki. Na koniec było krótkie smażenie na asfaltowym podjeździe i wreszcie deser - hotel z basenem 🏊z widokami na niekończące się winnice 🍇... czy można lepiej przeżyć wyprawą rowerową 😁🚴?


Rowerem zWINNIE przez Morawy Dzień 3Z racji zapowiadanego ciepełka już przed dziewiątą byliśmy na trasie, choć na pogodę...
28/07/2026

Rowerem zWINNIE przez Morawy
Dzień 3

Z racji zapowiadanego ciepełka już przed dziewiątą byliśmy na trasie, choć na pogodę absolutnie nie mogliśmy narzekać.

Najpierw przejechaliśmy kolejny odcinek kanału Baty do portu Veseli nad Moravou, gdzie życie na wodzie dopiero się przebudzało.

Potem odcinek komfortowej drogi dla rowerów i wizyta w Bzencu. Serce rosło na widok kompleksowego remontu potężnego tamtejszego zamku, którego odnowioną elewację już można podziwiać.

Posileni poranną pieczarkową zamiast kawy dotarliśmy do Milotic. Tamtejszy zamek od dawna jest pięknie odnowiony a szyku dodaje zadbany ogród z zacienionymi alejami oraz… przebierający się w epokowe stroje zwiedzający. Wypożyczalnia tych strojów, jak i miejscowa kawiarnia nie narzekały na brak klientów mimo środka tygodnia.

Do zabytkowych piwniczek Plže dojechaliśmy w dużej części chroniącą przed słońcem trasą leśną o bardzo dobrej nawierzchni. Ciekawostką na tej nawierzchni były obrazki edukacyjne dla dzieciaków. Wczesny wyjazd dał wczesny wczesny przyjazd i czas na regenerację.

A wieczorem jeszcze degustacja miejscowych win!

Obserwujący

Adres

Ogolna
Warsaw

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 18:00
Wtorek 09:00 - 18:00
Środa 09:00 - 18:00
Czwartek 09:00 - 18:00
Piątek 09:00 - 18:00
Sobota 10:00 - 17:00
Niedziela 10:00 - 17:00

Telefon

+48884195523

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wyprawy RoweLove umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Wyprawy RoweLove:

Skróty

Udostępnij