05/10/2021
PLAC UNII LUBELSKIEJ, CZYLI JAK DYNAMICZNY JEST KRAJOBRAZ MIASTA?
Miasto to domy, miasto to ulice, miasto to ludzie, którzy je właśnie kształtują. Wraz z poszerzaniem się granic Warszawy w 1770 roku wytyczono najdalej wysunięty na południe punkt Stolicy, czyli tzw. Rondo Mokotowskie, które swoją nazwę wzięło od pobliskiej wsi Mokotów. Obecnie owe miejsce nazywamy Placem Unii Lubelskiej, jednak o tym będzie nieco później.
Już po 10 latach miejsce, na którym się dziś skupiamy zaczęło pełnić istotną funkcję w nowej koncepcji urbanistycznej Warszawy - mianowicie w Osi Stanisławowskiej, która była wzorowana na koncepcji zagospodarowania terenów w Paryżu (ale o tym więcej w innym poście).
Plac zmieniał swój wygląd wraz z rozwojem miasta. Na początku XIX. wieku zostały wzniesione tam klasycystyczne rogatki, jakimi możemy cieszyć oko do dnia dzisiejszego.
W końcówce stulecia, które upłynęło pod znakiem rewolucji przemysłowej, Plac Unii Lubelskiej stał się poważnym węzłem komunikacyjnym. To właśnie tutaj swoją pętlę miała pierwszą linia tramwaju konnego w Warszawie. Wkrótce po doprowadzeniu transportu publicznego do ówczesnych granic miasta, w 1892 wybudowano tam stację końcową Kolei Wilanowskiej, a następnie Grójeckiej. Dzięki temu jeszcze nie tak dawno miejsce na przedmieściach miasta stało się ruchliwym punktem przesiadkowym dla mieszkańców południowych okolic Warszawy. Dworzec przeniesiono w 1935 roku nieco na południe Warszawy w związku z rosnącą rolą Placu i coraz szybciej zbliżającego się centrum.
Nazwa wraz z upływem czasu również ulegała zmianie. Około 1875 roku dawne Rondo Mokotowskie zaczęło być nazywane Placem Keksholmskim ze względu na pobliskie koszary, które możemy podziwiać do dziś na zachodnim rogu Rakowieckiej i Puławskiej. Swoją obecną nazwę miejsce to zawdzięcza 350 rocznicy zawarcia Unii Lubelskiej. Nadano ją dopiero w 1919 roku.
Wraz z rozwojem miasta Plac zbliżał się nieustannie do centrum. Widzimy to na przykładzie zabudowy z początku XX wieku, które możemy oglądać do dzisiaj. Niezmiernie ważną rolę tego miejsca podkreślał również odsłonięty tam w 1932 roku Pomnik Lotnika (jego replikę można podziwiać do dziś przy skrzyżowaniu ulic Żwirki i Wigury z Wawelską).
Przed II wojną światową zlokalizowano również tam jednostkę Państwowej Straży Pożarnej. Funkcjonuje odna do dziś jako JRG nr 3.
Jak zapewne można się spodziewać dramat walki przyniósł całkowitą destrukcję Placu Unii Lubelskiej. Nie mówię tu jedynie o budynkach, ale i o ludziach, których w czasie wojny masowo mordowano w tej okolicy. Zniszczono także wspomniany wcześniej Pomnik Lotnika. Pozwoliło to na nową koncepcję zagospodarowania terenów przy Placu.
Kolejnym charakterystycznym miejscem przy dzisiejszym punkcie zainteresowań będzie wybudowany w 1962 roku modernistyczny pawilon "Supersam". Niestety został on zburzony, a na jego miejscu stoi wierzowiec, który pieszczotliwie nazywny jest pieczątką z uwagi na swoją charakterystyczną bryłę.
Współcześnie na Placu Unii Lubelskiej możemy podziwiać klasycystyczne rogatki i zabytkowe kamienice. Zróżnicowanie w zabudowie świadczy o dynamiczności rozwijającego się miasta. Zwróćmy uwagę na nie tylko powierzchowny wygląd ale także na historię, która pokazuje, jak zmienny jest nasz świat.