Piechotą przez Historię

Piechotą przez Historię Licencjonowana przewodniczka po Warszawie. Puławianka zaadoptowana przez Stolicę. Położna, która zdradziła swój zawód z Historią.

Dlaczego Zygmunt III Waza został królem Polski?Dokładnie 439 lat temu miała miejsce elekcja szwedzkiego królewicza na po...
19/08/2026

Dlaczego Zygmunt III Waza został królem Polski?

Dokładnie 439 lat temu miała miejsce elekcja szwedzkiego królewicza na polski tron.
Tego, który później przeniósł się z całym dworem do Warszawy, czyniąc ją miastem stołecznym.

Bezkrólewie po śmierci Stefana Batorego (poprzedniego władcy) trwało dwanaście miesięcy ze względu na ścieranie się różnych opcji politycznych, które próbowały posadzić na polskim tronie jedne Habsburga, inne Szweda.

O wyborze Zygmunta przesądziło nastawienie niezwykle wpływowego, Wielkiego Kanclerza Koronnego, Jana Zamojskiego. Ale tak naprawdę największą zwolenniczką tej kandydatury była Anna Jagiellonka.

Jako córka Zygmunta Starego i siostra Zygmunta Augusta została po ucieczce Walezego, ogłoszona królem Polski, a jej mąż (wybrany dla niej przez szlachtę) Stefan Batory królem "z prawa żony".

Po jego śmierci na swojego następcę upatrzyła sobie, 20 letniego siostrzeńca zza morza, którego podobno nazywała Zyziem.
Przyszły król Zygmunt III Waza był synem jej siostry Katarzyny Jagiellonki i przyszłego króla Szwecji Jana.

Fakt, że był po kądzieli Jagiellonem przeważył i przegłosowano jego kandydaturę 19 sierpnia 1587 roku, na polu elekcyjnym we wsi Wielka Wola.

Nie zakończyło to polskich sporów. 22 sierpnia, trzy dni po elekcji, opozycja obwołała królem popieranego przez mniejszość elektorów Maksymiliana III Habsburga. Królem ogłosił go biskup-nominat kijowski, Jakub Woroniecki.

W efekcie doprowadziło to do zbrojnej interwencji w wyniku której Jan Zamojski pokonał w listopadzie następnego roku, 8 tysięczne wojska austriackie oblegające Kraków, w którym już przebywał prawowity król elekcyjny Zygmunt III Waza.

Do śmierci swojej ciotki-protektorki w 1596 roku, bardzo dbał o nią. Wyprawił jej wspaniały pogrzeb, osobiście podążajac za trumną do Krakowa.

Władał naszym krajem przez 45 lat. A dziś spogląda na nas z najstarszego świeckiego pomnika Warszawy, który to wystawił ojcu jego syn, Władysław IV w 1644 roku.

Wasza Przewodniczka
Basia Pilucik

P.S. pod zdjęciami trochę ciekawostek 🤗

Czy wiecie, że popiersia królów polskich nie od razu były ozdobą frontu Domu pod Królami? Jaki może być powód żeby trafi...
18/08/2026

Czy wiecie, że popiersia królów polskich nie od razu były ozdobą frontu Domu pod Królami?

Jaki może być powód żeby trafić na ulicę Daniłowiczowską, jeśli się tam nie mieszka? Żaden. No chyba że się chce skrócić drogę idąc z Bielańskiej na Stare Miasto.
A tam stoi Dom pod Królami, czyli dawna biblioteka Załuskich.
Ciekawy, glównie dzięki ozdobom w postaci 40 popiersi naszych władców.

Powstał w tym miejscu na początku XVII wieku jako pałac Daniłowiczów. Budynek miał w rzucie kształt prostokąta. W jego sklepionych piwnicach przechowywano szkatuły ze złotem, srebrem i z kosztownościami. A wokół rozciągał się rozległy ogród włoski z obowiązkowymi altaną i figarnią. Ale królów tam nie było...

Po jego szybkiej śmierci Daniłowicza w 1624 roku, przez chwilę przechodził z rąk do rąk, aż trafił do braci Załuskich, którzy postanowili założyć w nim bibliotekę licząca 200 tys. tytułów.

Odbudowa zrujnowanej po najazdach Szwedów rezydencji ruszyła w 1740 roku. Właśnie w trakcie tych plac remontowych udało się księdzu biskupowi Załuskiemu zakupić płaskorzeźby, które dzisiaj są znakiem rozpoznawczym budynku.

Po upadku insurekcji kościuszkowskiej, na rozkaz Katarzyny II zasoby biblioteki wywieziono do Petersburga. Stały się one podwaliną petersburskiej Biblioteki Publicznej, a budynek zamieniono w skład mąki, strawiony przez ogień w 1807 roku.

Kiedy za jego odbudowę wzięli się kolejni inwestorzy, którzy przekształcili dawny pałac w kamienice czynszową, odnaleźli w ziemi kamienne popiersia książąt i królów polskich schowane przypuszczalnie w obawie przed zniszczeniami w czasie walk. Uzupełniono je do postaci Stanisława Augusta Poniatowskiego i umieszczono je w niszach dwóch oficyn zamykających dziedziniec budynku.
Dopiero po przebudowie w 1899 roku trafiły na frontowe ściany.

Dawny pałac Daniłowicza/bibliotekę Załuskich/kamienicę czynszową odbudowano po 1960 roku, po zniszczeniach dokonanych w listopadzie 1944 roku przez oddziały Vernichtungskommando.

Dzisiaj jest siedzibą ZAIKSu, a królowie cieszą nasze oczy. Zajrzyjcie kiedyś do nich na ul. Danilowiczowską.

Wasza Przewodniczka
Basia Pilucik

17/08/2026

Brama Grodzka w Lublinie to obiekt historyczny którego początki są tak dawne jak historia powstałego w tym miejscu miasta.
Była jedną z dwóch bram chroniących wejścia do Lublina. Jej dzisiejsza fasada to dzieło Dominika Merliniego z czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego.
Wychodząc z niej trafiamy na mostek prowadzący do Muzeum Narodowego znajdującego się na lubelskim Zamku.

Przed II Wojną Światową była to granica dwóch światów: polskiego i żydowskiego., który zniknął bezpowrotnie.
Przef 1939 rokiem, zaraz za nią moglibyśmy kupić bubalech (pyszne placuszki gryczane) i groch w rożkach
Przeszlibyśmy ulicą Zamkową, Szeroką, Krawiecką, nieistniejącym Podzamczem i zapomnianą przestrzenią miasta, której
jedynym świadkiem jest dzisiaj paląca się przez całą dobę latarnia.

Dzisiaj Brama Grodzka Ośrodek NN jest strażnikiem pamięci nieistniejącego świata, czyli znacznej części historii miasta.
Brama Grodzka to miejsce, które od wielu lat próbuje ocalić od zapomnienia ludzi i wydarzenia, których echo pobrzmiewa w codziennym, współczesnym życiu Lublina.
Odwiedzimy go podczas naszej wycieczki w sobotę 22 sierpnia.

A co jeszcze zobaczymy w Lublinie? Szczegóły:
https://facebook.com/events/s/lublin-sladami-zydowskiej-hist/1576888324084006/

Serdecznie zapraszam
Basia Pilucik

Spacer po cmentarzu to zawsze dobra opcja, a w letnią niedzielę szczególnie. Spokojnie, przeważnie cieniście, a w kaplic...
16/08/2026

Spacer po cmentarzu to zawsze dobra opcja, a w letnią niedzielę szczególnie. Spokojnie, przeważnie cieniście, a w kaplicach nagrobnych nawet przyjemnie chłodno....

Dziękuję za wspólny dzisiejszy i piątkowy "Spacer po Żelaznej ulicy Warszawy" 🥰

Wasza Przewodniczka
Basia Pilucik

Fot: Urszula Prezes-Szaman Urszula Bosińska Dziękuję 🫶

Podobno jutro, czyli w niedzielę, ma być upał....Sprawdziłam. Będzie maksymalnie 30 stopni. W końcu mamy jeszcze lato🌞 Z...
15/08/2026

Podobno jutro, czyli w niedzielę, ma być upał....
Sprawdziłam. Będzie maksymalnie 30 stopni. W końcu mamy jeszcze lato🌞 Za chwilę będzie coraz zimniej, więc nie ma co narzekać 🤔

Tych, którzy obawiają się jutrzejszego spaceru po cmentarzach ewangelickich ze mną, mogę zapewnić, że:
- jest tam duuuużo cienia (co prawda chorujące, ale dające cień kasztanowce)
- będziemy się także chłodzić w dwóch kaplicach: Halperów i rodzinnym Hetmana Junga - tego od "piwa z wodociunga"

Serdecznie zapraszam
16 sierpnia (niedziela) godz. 12.00 placyk za bramą Cmentarza Ewangelicko- Augsburskiego ul. Młynarska 54/56/58

Wasza Przewodniczka
Basia Pilucik

Fot. własne

Co ma wspólnego ulica Żelazna z Górą Kalwarią?O tym dzisiaj na spacerze 💪Basia Pilucik
14/08/2026

Co ma wspólnego ulica Żelazna z Górą Kalwarią?
O tym dzisiaj na spacerze 💪

Basia Pilucik

Co łączy ulicę Żelazną z Górą Kalwarią?Dynastia chasydzka Ger (jedna z najpotężniejszych na świecie) i kolejka do Góry K...
14/08/2026

Co łączy ulicę Żelazną z Górą Kalwarią?

Dynastia chasydzka Ger (jedna z najpotężniejszych na świecie) i kolejka do Góry Kalwarii, która powstała w 1898 roku.

Pomysłodawcami tej kolejki było czterech mężczyzn, których ówczesna prasa nazwała dowcipnie: „krawiec, książę, hrabia, żyd”.

Kim byli? Hrabia Tomasz Zamoyski, książę Stefan Lubomirski i krawiec Eugeniusz Paszkowski oraz cadyk Juda Ariel Leib Alter.

Budow kolei wąskotorowej nazwanej Grójecką rozpoczęto w marcu 1898 r.
Tory położono po lewej stronie szosy Nowoaleksandryjskiej (ul. Puławskiej) od Placu Keksholmskiego (obecnie Unii Lubelskiej) przez Piaseczno do Góry Kalwarii.
Kolejką do Góry Kalwarii podróżowali często chasydzi z Warszawy, zwolennicy odwiedzający cadyka Arie Lejba Altera. Dlatego Żydzi nazywali kolej „rebbes kolejke".

Cadyk zmarł w 1905 roku, w wieku zaledwie 57 lat. Według relacji na jego pogrzeb zjechało około 20 tysięcy chasydów.
Następcą Judy Arie Lejba został jego najstarszy syn Abraham Mordechaj (1866 – 1948).
Cadyk Alter popierał rozwój szkolnictwa religijnego zarówno dla chłopców, jak i dziewcząt.

I tu na scenę wchodzi nasza ulica Żelazna. Właśnie przy niej około 1859 roku została otwarta jesziwa, czyli wyższa szkoła Talmudyczny, w której żydowscy zwolennicy dynastii Ger (Ger w jidisz- góra) mogli studiować.

Pokażę Wam dzisiaj pozostałość tego budynku podczas "Spaceru Żelazną ulicą Warszawy" i odkryję inne tajemnice tej ulicy.

🗓️14 sierpnia godz. 18.00
📌 Fontanna przy Mennica Legacy Tower ( róg ulicy Prostej i Żelaznej)

Serdecznie zapraszam
Basia Pilucik

Co wspólnego ma kefir z historią architektury?Kefir pojawił się w Polsce dosyć późno,  bo dopiero pod koniec XIX wieku. ...
12/08/2026

Co wspólnego ma kefir z historią architektury?
Kefir pojawił się w Polsce dosyć późno, bo dopiero pod koniec XIX wieku. Pito go najpierw w Warszawie., bo "przywędrował" do nas z Kaukazu razem z niejaką Klaudią Sigalin.
Legenda mówi, że Klaudia (pochodząca z rodziny żydowskiej) biorąca udział w powstaniu górali kaukaskich, na skutek represji po jego upadku, musiała uciekać i tak razem z rodziną dostała się do Warszawy.

Przywiozła ze sobą prawdziwy skarb, wcześniej strzeżony jako kaukaska tajemnica, w postaci specjalnych grzybków powodujących fermentację mleka.
Szybko stworzyła kefirowe imperium otwierając sklepik w Ogrodzie Saskim. A zdobywając poparcie warszawskich lekarzy, którzy publicznie wychwalali dobroczynne właściwości kefiru, szybko rozpropagowała picie tego napoju.
Następnie stworzyła sieć sklepów w Warszawie, a poźniej także Łodzi, Lublinie i Ciechocinku.
W kamienicy (już nieistniejącej) stojącej tam gdzie kiedyś był Pałac Bielińskich przy ulicy Królewskiej, prowadziła Pierwszy Specjalny Zakład Kefirowy.

W 1896 roku kefir Sigalinów otrzymał pierwszą nagrodę na Warszawskiej Wystawie Higienicznej.
Dwie kolejne warszawskie pijalnie kefiru znajdowały się na Marszałkowskiej róg Wilczej i Żelazna 58a.

Część pzedsiębiorstwa, które oprócz kefiru rozpoczęło produkcję śmietany, mleko sterylizowane i homogenizowane oraz wody mineralne przy ul. Chłodnej 29 (obecnie 31), przejął po obrotnej matce Michał Sigalin z wykształcenia dentysta. Zrezygnował z wyuczonego zawodu. Być może w tamtych czasach bardziej opłacało się produkować kefir niż leczyć zęby.
Z żoną Rozalią miał sześcioro dzieci. Trójka spośród nich postanowiła zostać architektami. Byli to Grzegorz, Roman i Józef.
Ten ostatni był czołową postacią Biura Odbudowy Stolicy. Budując socrealistyczną Warszawę nie wiedział o tym, że jego bracia zginęli z rąk sowieckich.....

Teraz, pijąc kefir będziecie już wiedzieli, jaką ciekawą ma historię i w jaki sposób "łączy się" z architekturą Warszawy.

Wasza Przewodniczka
Basia Pilucik

Zapraszam w piątek 14 sierpnia o godz. 18.00 na "Spacer Żelazną ulicą Warszawy"
📌Fontanna na rogu Prostej i Żelaznej ( Mennica Legacy Tower)

11/08/2026
08/08/2026

Taka ciekawostka...
A w kolejnych postach (w następnych dniach) więcej informacji o warszawskich "mlecznych" historiach.

Zapraszam 🤗
Wasza Przewodniczka
Basia Pilucik

Adres

Warsaw

Telefon

+48602612730

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Piechotą przez Historię umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Piechotą przez Historię:

Skróty

Udostępnij