29/11/2025
195. rocznica Nocy Listopadowej, która zapoczątkowała Powstanie. Pamiętajmy...
Czy wiecie dlaczego co roku 29 listopada właśnie tu, pod popiersiem Piotra Wysockiego w Łazienki Królewskie, składamy kwiaty?
Nie sposób opowiadać o tej dacie bez opowieści o stojącym obok budynku, który widział więcej niż mogłoby się wydawać. Dzisiejsza Podchorążówka, w której prezentujemy wystawę „Łazienki w zachwycie”, ma za sobą długą drogę - od królewskiej kuchni po przestrzeń, w której narodził się jeden z najważniejszych zrywów niepodległościowych XIX wieku.
Pod koniec XVII wieku stał tu niewielki budynek przygotowujący potrawy dla rezydencji Stanisława Herakliusza Lubomirskiego. Z czasem, za panowania Stanisława Augusta, został rozbudowany według projektu Domenico Merliniego i przekształcony w Wielką Oficynę – prostą z zewnątrz, ale tętniącą codziennym życiem dworu. Mieszkała tu Elżbieta Grabowska, bliska przyjaciółka króla, a także osoby, które na co dzień tworzyły rytm królewskiej rezydencji: generał major Arnold Byszewski, podczaszy Antoni Luciński, kuchmistrz Paweł Tremo czy paziowie monarchy. Z pałacem łączył ją długi, drewniany korytarz o marmurowej posadzce – świadek niezliczonych królewskich poranków i dworskich obowiązków.
Dziś w tych samych murach mieści się nowoczesna przestrzeń wystawiennicza oraz sklep i kasa muzealna. Jednak 29 listopada to nie współczesność wybija się na pierwszy plan, lecz tamta jedna noc 1830 roku - początek powstania listopadowego.
To właśnie stąd, z dawnej Szkoły Podchorążych Piechoty, wyszła grupa spiskowców, której przewodził podporucznik Piotr Wysocki. Ruszyli w kierunku Belwederu, siedziby wielkiego księcia Konstantego, aby rozpocząć walkę o wolność. Ten moment zapisał się w historii jako impuls, który poruszył całym krajem. Wysocki – oficer, konspirator, twórca Sprzysiężenia Wysockiego – pokazał odwagę, która na zawsze związała jego imię z Łazienkami Królewskimi.
Jako kapitan i adiutant naczelnego wodza brał udział w większości bitew powstania, a w „bitwie łazienkowskiej” poprowadził powstańców przeciw kilkunastokrotnie liczniejszemu oddziałowi rosyjskiemu. Odznaczony Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari, później więziony, sądzony i skazany na ciężkie roboty, do końca życia pozostał symbolem niezłomności.
Dziś jego historia splata się z codziennością miejsca – z ogrodami, ścieżkami i budynkami, które mijamy niemal mimochodem. Dlatego 29 listopada zatrzymujemy się tu choćby na moment. Patrzymy w stronę budynku, w którym zaczęła się droga polskich podchorążych. I przypominamy sobie, że Łazienki Królewskie to nie tylko pejzaż – to scena, na której zapisała się jedna z najważniejszych kart naszej historii.
Popiersie Piotra Wysockiego, postać wojskowa w wysokim nakryciu głowy, wykonane z zielonego patynowanego metalu, na tle rozmytego białego budynku z oknami.
Autor zdjęcia: Paweł Czarnecki