23/09/2015
Lustro nie jest zwykłym przedmiotem. Przez wieki, a właściwie przez tysiąclecia było przedmiotem wielkiego pożądania ze strony człowieka. Dlaczego? Z powodu ludzkiej ciekawości i próżności. Dzięki lustru człowiek mógł zobaczyć swoje oblicze, nacieszyć się urodą lub pomóc naturze w przypadku jej braku. Dlatego zwierciadło określa się miłym pochlebcą lub okrutnym oprawcą. Tak, czy inaczej, od kiedy się pojawiło, a było to jakieś 3 tys. lat przed naszą erą należało do rzeczy najbardziej upragnionych. Zanim pojawiło się pierwsze lusterko metalowe, ludzie przeglądali się w wodzie, tak jak znany ze starożytnego mitu Narcyz. Piękny młodzieniec tak zapatrzył się we własne oblicze w wodzie, że zmarł z wycieńczenia nad brzegiem jeziora. Z biegiem czasu ludzie nauczyli się wykonywać lustra metalowe. Starożytni Egipcjanie odlewali je z brązu, Grecy ze srebra a Rzymianie ze złota. Lustra ze szkła wynaleźli Fenicjanie. Przez wieki szklane lusterka były małe, ciemne, wypukłe lub wklęsłe. Były drogie, ale niepraktyczne. Widok w takim zwierciadełku daleki był od rzeczywistości, ale tylko takie rzemieślnicy w tamtych czasach potrafili wykonywać. Nie umieli wytapiać szkła bezbarwnego i dającego się rozciągać. Taką umiejętność posiedli dopiero mistrzowie z wyspy Murano pod Wenecją w XV wieku. To oni wynaleźli lustro kryształowe, które zrobiło wielką karierę w całej Europie. Kosztowało majątek, ale ludzie dla tego przedmiotu tracili głowę. Dzięki tej produkcji Wenecja zyskała majątek. Za to Francuzi o mało "nie poszli z torbami". Wydawali na weneckie zwierciadła ogromne sumy do czasu, aż Ludwik XIV, czyli Król Słońce nakazał utworzenie manufaktury luster we Francji. Minister Colbert utworzył takową w Saint Gobain. Najtrudniej było pozyskać rzemieślników, którzy posiadaliby wiedzę, jak produkować dobre jakościowo lustra. W końcu, po wielu zabiegach udało się takowych ściągnąć z Murano. W szybkim czasie tamtejsze zwierciadła przyćmiły te z Wenecji i zyskały sławę wśród europejskich bogaczy. Najlepszą zaś reklamą dla luster z Saint Gobain stała się słynna Galeria Lustrzana w Wersalu, którą Król Słońce uroczyście otworzył w 1684 roku. Lustra w tamtych czasach, bogato zdobione wieszano w salonach, salach balowych, nad kominkami. Aż do XIX stulecia były przedmiotami luksusowymi. Sto kilkadziesiąt lat temu nauczono się wyrabiać lustra na skalę przemysłową i tak tajemnicze zwierciadło trafiło pod strzechę. Długo można by opowiadać o lustrach, ale my wróćmy do tego nam najbliższego.
Zwierciadło Mistrza Twardowskiego wykonane jest z metalu, który jest stopem srebra, cynku, cyny i innych. Metalowa tafla ma wymiary 56x46,5x0,8 cm, waży 17,8 kg. Oprawiona jest w drewnianą ramę z napisem: "LVSERAT HOC SPECVLO MAGICAS TWARDOVIUS ARTES LVSUS AT ISTE DEI VERSVS IN OBSEQVIAM EST" (Zabawiał się tym lustrem Twardowski magiczne sztuki ukazując lecz na służbę Bożą obrócone to jest ). Historycy oceniają, że lustro wykonano na XVI wieku w Niemczech. Znanych jest wiele legend opowiadających o historii zwierciadła Twardowskiego, ale to opowieść na kolejny wpis. Na fot. lustro z brązu ze starożytnego Egiptu, średniowieczne wypukłe lustro z obrazu Jana van Eycka "Małżeństwo Arnolfinich", kryształowe lustro z Murano, barokowe lustro francuskie, lustro Twardowskiego sfotografowane poza zakrystią węgrowskiej bazyliki.