30/12/2013
Wraz z ostatnim dniem roku publikuję moje osiągnięcia zawodowe. W tym albumie do obejrzenia są zdjęcia z mojego dorobku jako członka organizacji przewodnickiej. Póki co tradycyjna ceremonia wstąpienia w szeregi SKPS (Studenckie Koło Przewodników Sudeckich). :)
Już od ponad miesiąca jestem członkiem 'tajnej' organizacji przewodnickiej SKPS, czyli Studenckie Koło Przewodników Sudeckich. Chociaż nie jestem przewodnikiem górskim, zostałam przyjęta jako kursant organizowanego przez nich kursu przewodników wrocławskich. Razem ze mną wstąpiła młoda kadra przewodników miejskich, jak i przewodników sudeckich.
Do tego elitarnego grona nie jest łatwo się dostać - trzeba przejść przez szereg prób fizycznych, intelektualnych i wytrzymałościowych. Długo się zastanawiałam nad publikacją tych zdjęć (to jakaś forma ekshibicjonizmu internetowego), ale dzięki nim mogę Wam uświadomić klika rzeczy:
1. Przewodnicy to nie są nudziarze!!! (Co najwyżej wodolejcy). Sami zobaczcie, jak potrafią się bawić.
2. Dzięki tym zdjęciom możecie się przekonać, jak młodzi ludzie zostają przewodnikami i oni ani trochę nie potrafią przynudzać.
3. Zobaczycie, jak trudno jest być przewodnikiem, nawet przy ostatniej prostej uzyskiwania blachy, czyli nieodłącznego wyposażenia przewodnickiego (stąd też nazwa blachowanie).
4. Najważniejsze: wstępując do SKPS, kontynuuję tradycję rodzinną zapoczątkowaną przez moich rodziców - oboje to przewodnicy.
Przy oglądaniu tych zdjęć koniecznie czytajcie komentarze - są niezbędnę :)
Miłego seansu
Ofka