12/08/2026
Presja ma sens, a kropla drąży skałę: 💪 od 1 września (pilotażowo) konie ciągnęły będą furmanki pełne leniwych ludzi na krótszej trasie. 🤘👍 To krok w dobrą stronę, liczę na więcej.
Wozy, które dziś kursują z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy (ok. 7 km), będą kończyć kurs przy Wodogrzmotach Mickiewicza, po przejechaniu ok. 2,9 km. Docelowo dalsza część trasy do Włosienicy ma być obsługiwana przez ebusy.
Może kiedyś skończą się takie widoki, jak ten sprzed kilku dni?
❗Komentarzy nie będzie. Nie chce mi się po raz kolejny czytać, o tym, czy wiem, co stanie się z końmi, gdy przestaną wozić leniwych ludzi do Morskiego Oka. Wiem. Skończą w rzeźni. Teraz też tam kończą - gdy stają się niepotrzebne, są stare, zużyte, a na ich miejsce furmani kupują nowe. Nie idą na emeryturę, nie biegają po zielonych pastwiskach i nie jeżdżą na wczasy w Bułgarii.
Są zabijane.
❗Komentarzy typu “a gdyby to Wasza niepełnosprawna matka w przyszłości przed śmiercią jeszcze raz chciała zobaczyć Morskie Oko” też już mi się nie chce czytać. Nie zobaczy. Ani Morskiego Oka, ani Gerlacha, ani nawet Mont Blanca. Ja też nie, gdy już nie będę dawał rady. Góry są dla wszystkich, ale nie wszystkie miejsca w górach są dla każdego. Morskiego Oka nie ma w konstytucji, zobaczenie go przed śmiercią nie jest wpisane w kartę praw podstawowych człowieka.
❗Możesz, idziesz. Nie możesz, nie idziesz. Ewentualnie korzystasz z elektrycznego busa - jeśli jesteś niepełnosprawny/a zupełnie za darmo. Masowy transport oparty na wykorzystywaniu zwierząt nie godzi się w XXI w. Można tę "tradycję" zorganizować inaczej.
❗Nie będzie tu też żalów o tym, co stanie się z biednymi furmanami i ich rodzinami, gdy zlikwiduje się masowy transport leniwych ludzi do Morskiego Oka. Przeżyją. Znajdą inną, bardziej moralną pracę tak jak miliony ludzi od dziesiątek lat w tym kraju, gdy tracą zatrudnienie. Ich losem nie zajmuje się cała Polska.
Takie życie. Brutalne, jak los tych koni.
PS. Piszę o tym od dawna i będę pisał dalej. Jeśli nie masz ochoty o tym czytać, zablokuj.