Włóczykij lubuski

Włóczykij lubuski Lubię Lubuskie. Lubię też włóczyć się, jechać, biec, iść… Do czego i Was również zachęcam.

16/08/2026

Pozwolę sobie udostępnić. Turystyka może być ważna dla rozwoju gmin i ich mieszkańców, ale może być też rakiem, który zamienia miejsce w obrzydliwy lunapark, atrakcyjny wyłącznie dla kilku portfeli.

NIDERLANDY dzień ostatni.Desery sa po to by wzbudzić zachwyt. Na koniec wyprawyruszylismy do Delft- miasta Johannesa Ver...
11/08/2026

NIDERLANDY dzień ostatni.
Desery sa po to by wzbudzić zachwyt. Na koniec wyprawyruszylismy do Delft- miasta Johannesa Vermeera i warto było spędzić prawie dwie godziny na siodelku, by zobaczyć Muzeum mu poświęcone. Malarstwo holenderskie XVIi wieku to istne szaleństwo, ale Vermeer to juz w ogóle historia na film (...ej, czy ktoś nie nakręcił Dziewczyny z Perłą?).
Oprócz tego mnóstwo ceramiki wokół (Delft w wolnym tłumaczeniu na polski znaczy Bolesławiec).
Aha, zeby tam dotrzeć trzeba było przejechać przez Hagę - duże miasto, wiec jazda mniej orzyjemna, ale widoki... polecam.
Jutro w stronę domu... planować kolejny wyjazd. 😀
🇳🇱🇳🇱🇳🇱🇳🇱🇳🇱🇳🇱🇳🇱🇳🇱🇳🇱🇳🇱🇳🇱🇳🇱

NIDERLANDY,  a konkretnie HOLANDIA. Niderlandzki dla początkujących,  lekcja 1: literkę G wymawiamy H, zatem Gouda brzmi...
10/08/2026

NIDERLANDY, a konkretnie HOLANDIA.
Niderlandzki dla początkujących, lekcja 1: literkę G wymawiamy H, zatem Gouda brzmi jak... hałda. Zapamiętajcie i przy najbliższej wizycie w supermarkecie kupcie sobie hałdę sera.
Droga do Goudy to kwintesencja holenderskości - fantastyczne kamienice Lejdy, parki, pola, łąki pastwiska. Kanały, wiatraki, zwodzone mosty. A wszystko na niemal zerowym przewyższeniu.
Przedmieścia Goudy wyglądają jakby ktoś wynajmował te domy turystom za kosmiczne stawki. Przy każdym z nich łódka, a wszystko odpicowane jak auto z komisu - równo przycięte, posprzątane i jakaś ogrodowa architekturka postawiona na trawniku. Nie za kiczowata, ale też żadna rzeźba za hałdę pieniążków. No i czaple po tym łażą. A żeby dzieci holenderskie wiedziały, że są ze wsi, to w całym kraju jest mnóstwo mini-zoo z kozami, kurami i świniami do pogłaskania. Co najmłodszy członek drużyny przyjął z entuzjazmem.
A miasto sera, to typowe niderlandzkie miasteczko - rynek to perełka, sporo gotyku, no i te uliczki z kanałami wokół.
I tak jakoś wyszło, że zrobiliśmy 75km...

Niderlandy c.d:Dzisiejsza wycieczka była tak zaskakująca, że trudno będzie znaleźć odpowiednie przymiotniki. Ścieżka row...
09/08/2026

Niderlandy c.d:
Dzisiejsza wycieczka była tak zaskakująca, że trudno będzie znaleźć odpowiednie przymiotniki. Ścieżka rowerowa (równiutki asfalt, a jakże) ciągnie się wśród wydm, torfowisk i traw. Oprócz tego, plątanina ścieżek pieszych, widać więc sporo włóczykijów, którzy włóczą się z kijami lub bez, kilka zejść do plaży i.. okazuje się, że jesteśmy w jednym z najpopularniejszych kurortów holenderskich i nagle robi się trochę "bałtycko". Nie ma wprawdzie chińskich bransoletek, ryba kosztuje połowę tego co w Międzyzdrojach, ale tłum na plaży jest. Choć bez parawanów. Niemniej, nigdy nie widziałem tylu Holendrów w jednym miejscu, poza Amsterdamem.
W skrócie: wydmy między Hagą i Haarlemem to absolutnie obowiązkowy punkt wizyty w Niderlandach. Kto nie był, niech żałuje. My byliśmy!

Kolejny dzień w Królestwie Niderlandów na piechotę.  Po mieście, w którym jest więcej rowerów niż mieszkańców. Mówi sie ...
08/08/2026

Kolejny dzień w Królestwie Niderlandów na piechotę. Po mieście, w którym jest więcej rowerów niż mieszkańców. Mówi sie też, że w Amsterdamie nikt nie jeździ na swoim, więc zabezpieczenia przed kradzieżą ważą wiecej niż niektórzy właściciele, a to i tak nie pomaga. Co jest raczej niezwykłe, bo w większości holenderskich miejscowości roweru nikt nie zapina, bo i po co.
Muzeum odwiedziliśmy tylko jedno, za to podobało sie wszystkim członkom ekipy od drugiego do pięćdziesiątego drugiego roku życia. Co jest, przyznacie, dość imponujące.
Jutro wracamy na siodełka.

Niderlandy - dzień 3Poland, Holland - the same... but different.  Plaże nad Morzem Północnym przypominają bałtyckie,  z ...
06/08/2026

Niderlandy - dzień 3

Poland, Holland - the same... but different.
Plaże nad Morzem Północnym przypominają bałtyckie, z jedną różnicą. Nie trzeba tu wstawać o szóstej rano, by zająć leżak. Po pierwsze osób kąpiacych się widzialem dwie, a po drugie, byc może ważniejsze, takie leżaki musiałyby być chyba robione z palet, bo klasyczne modele fruwałyby jak latawce kite surferów, dla których wszelkie holenderskie (właściwie fryzyjskie) wybrzeża są idealne.
Czyli dziś znowu wiało jak cholera, a poza tym fantastyczne ścieżki wśród wydm wyspy Schiermonnikoog, znów ptaki i inne bydlęta. Niby dzień relaksu na plaży, ale i tak wyszło 40km jazdy.

Niderlandy,  dzień 2:To, ze Holandia jest płaska jak stół wiadomo wszystkim, najwyższa góra w państwie to góra obornika ...
05/08/2026

Niderlandy, dzień 2:
To, ze Holandia jest płaska jak stół wiadomo wszystkim, najwyższa góra w państwie to góra obornika na farmie Johannesa van Schijta. Występuje tu jednak pewne kuriozum przyrodnicze, które sprawia że jazda rowerem może być wyzwaniem. Otóż wiatr wieje tutaj zawsze w twarz, ewentualnie z boku, nigdy w plecy, przynajmniej na północy w Parku Narodowym Lauwersmeer (kto był w Park Narodowy "Ujście Warty" musi koniecznie odwiedzić celem flashbacków). Gnaliśmy więc jak peleton Tour de Pologne, a licznik wciąż pokazywał 12-13 km/h. Czary jakieś.
Najmłodszy członek teamu zapamiętał, ze były owce, krowy, ptaki jakieś i statki (robiliśmy pętle wokół jeziora, ktore kiedyś było morską zatoką - Holendrzy tak sobie powiększają kraj,ze kiedyś będą mieć lądową granicę z Kanadą).
Miasteczka fajne, wioski świetne, trasy rowerowe wiadomo - poza skalą.
Ciąg dalszy nastąpi.

Widzieliśmy dziś trzy osoby jadące rowerem w kasku. To aż o trzy więcej niż spotkałem w ciągu dotychczasowych swoich wiz...
04/08/2026

Widzieliśmy dziś trzy osoby jadące rowerem w kasku. To aż o trzy więcej niż spotkałem w ciągu dotychczasowych swoich wizyt w tym kraju, statystyki są więc nieubłagane. Prawdopodobnie ktoś ważny spadł z roweru i boleśnie sie potłukł ( .d_nederlanden) , bo jak inaczej wytłumaczyć tak wyraźny wzrost rowerzystów w kaskach?
Na kempingu jest normalnie, holendersko - cicho, czuć oborą, no i przelotne deszcze. Tak przelotne, że komarom nie opłaca sie wracać do bazy, więc między jednym posiłkiem, a drugim (ja też jestem na kolacji, ale jako danie główne) koczują gdzies pod turystycznym krzesełkiem. Jutro testy rowerowych ścieżek, widziałem po drodze, że budują kolejne, chyba chcą dobić do miliona kilometrów.

Nie samym Lubuskiem człowiek żyje... a włóczyć się trzeba. Jedziemy tam, gdzie rowerów jest więcej niż ludzi, krów więce...
03/08/2026

Nie samym Lubuskiem człowiek żyje... a włóczyć się trzeba. Jedziemy tam, gdzie rowerów jest więcej niż ludzi, krów więcej niż samochodów, a dwie najczęściej występujące ciecze to kawa i deszcz. Doniesienia z Królestwa Niderlandów już wkrótce.
Aha, Brandenburgia wyglada zupełnie jak Lubuskie, szczególnie gdy sie zjedzie z autostrady.

Ze wszystkich miejscowości na L, to Lubikowo lubię najbardziej. Chociaż Lubiatów, Lubogoszcz,  Lubniewice i Lubrza też s...
11/07/2026

Ze wszystkich miejscowości na L, to Lubikowo lubię najbardziej. Chociaż Lubiatów, Lubogoszcz, Lubniewice i Lubrza też są spoko.
Fajne te Lubuskie, lubię....

Adres

Zielona Góra

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Włóczykij lubuski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Włóczykij lubuski:

Skróty

Udostępnij