23/10/2026
Lecąc do Rzymu, najbardziej bałam się ostatniego dnia… a wróciłam z wyjazdu, który dał mi więcej, niż mogłam sobie wymarzyć!
Rzym był dla mnie wspaniały pod wieloma względami.
Po pierwsze spotkanie z rodziną. Mój brat z żoną na co dzień mieszkają w innym kraju i mega się cieszę, że spotkaliśmy się w Rzymie i razem pobiegliśmy półmaraton.
Po drugie spełniłam swoje marzenie, aby pobiec w Wiecznym Mieście, między zabytkami.
Po trzecie nigdzie cornetto z pistacją i pizza na kawałki nie smakują tak jak we Włoszech.
Po czwarte zobaczyłam na żywo obrazy Caravaggia i nieskończoną ilość pięknych sufitów w kościołach (a sufit to mój ulubiony element architektury!).
Po piąte, chyba najważniejsze: to, że zostałam ostatniego dnia sama, przyprawiło mnie o wielki stres przed wyjazdem. Ale świetnie sobie ze wszystkim poradziłam i to był mały-wielki krok w moim oswajaniu się z podróżowaniem solo! Kolejny level odblokowany!
• Rzym Włochy travel • półmaraton Rzym • bieg w Rzymie • podróżowanie solo kobieta • solotraveler Polska • włoska kuchnia cornetto pistacjowe • pizza na kawałki Rzym • sztuka Caravaggio Rzym • kościoły w Rzymie architektura sufit • wyjazd do Rzymu relacja • przełamywanie lęku podróże • wspaniały Rzym wspomnienia • podróż do Włoch inspiracje • biegaczka na wyjeździe • dziewczyna w podróży solo • Wieczne Miasto zwiedzanie • aktywny wyjazd Włochy • włoskie zabytki i sztuka