31/10/2026
Brzydka nie była, ładna jakoś specjalnie też nie, ale matka za wszelką cenę chciała ją wepchnąć Maksymilianowi. Eleonora Duplay była córką Maurice’a i Françoise-Éléonore Duplay, u których Maksymilian Robespierre pomieszkiwał.
Moje Carnet de Paris ma swoją siedzibę przy 231, on kawałek dalej, 398. Blisko miał, kiedy wieźli go z Conciergerie na gilotynę, zwaną początkowo Louisette, od nazwiska chirurga Antoine’a Louisa, który opracował jej konstrukcję.
Matce Cornélie tak zależało na opchnięciu córki Robespierre’owi, że osobiście, w czasach Wielkiego Terroru, szyła mu charakterystyczne spodnie w paski z domowych zasłon.
Nieprzekupny skończył parę metrów dalej. Ponoć tuż przed śmiercią zwrócił się do kata słowami: „Pokaż moją głowę ludowi. Jest tego warta”. Aaa, nie! To Danton! 😉
Zdrówko, Robespierre!