31/10/2026
KIRY - DOLINA CHOCHOŁOWSKA ⛰️
Trasa większości znana, ale warta przypomnienia m.in. ze względu na porę roku.
Bo przecież z gór nie trzeba rezygnować kiedy pogorszą sie warunki 🏔 spacery po dolinach, z niewielkim przewyższeniem też mają swój urok.
A SZARLOTKA w schroniska czeka nie tylko na zdobywców dwutysieczników 🥧
Wychodzę z założenia, że radość z przebywania w górach jest wtedy kiedy nie przekraczamy swoich granic zbyt moco (lekkie wyjscie ze strefy komfortu - czemu nie, ale np. szlak ze sporą ekspozycją nie będzie już dobrą opcją dla kazdego).
W małych rzeczach i drobnych wyzwaniach tez mozna sie zakochać 🩷
Opis trasy: start Kiry (szlak zielony) do Wyżniej Kiry Miętysia (dalej prosto doszlibyśmy do Hali Ornak).
Odbijamy w prawo na szlak czarny i podążam do Niżniej Polany Kominiarskiej (tam szlak łaczy sie z żółtym prowadzącym przez Doline Lejową - UWAGA wiosną takze przy niej są krokusy 🪻🪻🪻)
My jednak nie odbijamy i dalej idziemy czarnym szlakiem (bardzo malowniczy odcinek).
Dochodzimy tak do szlaku zielonego ktory doprowadzi Nas az do schroniska w Dolinie Chochołowskiej.
Powyzszy szlak jest fajną alternatywą dla trasy z Siwej Polany, a jednoczesnie pozwala na zrobie pętli Kiry-Kiry (u mnie jednego dnia było tylko dojscie do Doliny, drugiego reszta części pętli przez m.in. Wołowiec, Starorobociański Wierch i Ornak).
Wracając jeszcze do samej trasy z nagrania to polecam taką opcje takze tym ktorzy nie chca traci jednego dnia tylko na dojazd w Tatry.
U mnie to sie czesto sprawdza, ze w dzień przyjazdu dochodze tylko do łatwo dostepnego schroniska (nie tylko w Tatrach) i następnego ruszam z samego rana na szlak.
Mieszkam pod Bielsko-Biała, w Tatry mam okolo 2,5 h, takze czasami zdarzało się ze wsiadałam za kierownice okolo 14 (po pracy), po 16 bylam na parkingu i 1,5 h pozniej juz w schronisku na noclegu.
Bardzo polecam taką opcję 😊